Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 21 kwietnia 2017

Sukienka dla leniwca- opis

Update: nowy link! Poprawiłam kilka informacji

Jak obiecałam, coś na wzór instrukcji, ale bez dokładnego opisu.

Dla przypomnienia:
włóczka: Alpaca Drops, zużycie prawie 8 motków
rozmiar: góra oversize, a dół 34
druty: 3,5mm

Przed rozpoczęciem projektu zrobiłam mały rekonesans. Wzorowałam się na Paris Sweater (klik) oraz Belle Pullover (klik) oraz zdjęciu sukienki, które mnie zainspirowało.

Tutaj wzór do pobrania (klik).

Czy to co napisałam na sens?

Tutoriale do provisional cast on i kitcherena na samym dole bloga w Technikach.

środa, 19 kwietnia 2017

Sukienka dla leniwca*

Jakiś czas temu znalazłam na Pinterest (klik)** sukienkę, która mi się bardzo spodobała.
(klik)
Prawie od razu kupiłam na nią włóczkę, tylko musiała odleżeć w kolejce. Aż przyszedł czas, że wszystko pokończyłam i spokojnie mogłam się zabrać z moją sukienkę.

Dziergałam długo, ok 8 tygodni, z przebojami. Nabierałam oczka 3 albo 4 razy, potem na część spódnicową też nabierałam 3x a na koniec musiałam skrócić o 40 rzędów!
Przed Wielkanocą udał mi się ją skończyć!

Wzór: z głowy- notatki się robią, jak obiecałam
Włóczka: Alpaca Drops, kolor granatowy, motków prawie 8
Druty: 3,5mm
foto W.Zalewski
foto W.Zalewski
O tyle miejsca na brzuch (foto W.Zalewski)  
foto W.Zalewski
Jak widać moja sukienka trochę się różni od oryginału. Przede wszystkim część nadupna jest bardziej obcisła i dłuższa. A drugie nie ma rękawów. Nie mogłam się zdecydować a dziewczyny z Dzianej Bandy poradziły rękawów nie wstawiać. Jak zmienię zdanie, to włóczki jeszcze mam ;)

K.

PS  Pinterest służy mi na olbrzymią kopalnię inspiracji. Mam już w kolejce kolejne swetry tam znalezione.
PPS Coś na kształt wzoru będzie, tylko muszę wszystko pomierzyć.

* Po ciąży został mi wałeczek, który siłą woli nie zniknie, a ćwiczyć nie zamierzam ;) (do zdjęć wciągam brzuch, i ustawiam się tak, żeby nic nie było widać)
** nie ponoszę odpowiedzialności za godziny spędzone na oglądaniu zdjęć ;)

środa, 15 marca 2017

Sweter dla Chyruska w dwupaku

Muszę się przyznać, że nie mam serca do bloga ostatnio. Nawet nie wiem kiedy minął luty i jest połowa marca. Mam mniej czasu na blogowanie, bo Mikołajek w weekendy zrezygnował z drzemek, żeby się mamą nacieszyć w pełni. Mimo że pada na nos i pod koniec dnia jest strasznym marudkiem, to walczy dzielnie, kiedy matka próbuje go położyć spać. W tygodniu sprawa ma się trochę lepiej, ale w tygodniu z kolei ja w trakcie jego drzemek jestem w pracy ;) Patowa sytuacja.

Nie oznacz to, że nie dziergam. Dziergam dziergam. Ostatnio skończyłam sweter siostrze. Ania pod koniec października zapytała się mnie czy zrobię jej sweter, taki jak widziała na manekinie w sklepie w Brukseli.



Chytrusek nawet nie wszedł mierzyć, tylko od razu do siostrzyczki uderzył z prośbą o wydzierganie. Miałam trochę zobowiązań robótkowych, powiedziałam, że zrobię jak wszystko pokończę. Potem czekałam aż jej partner, Jose, ją zmierzy. Co wcale nie było tak prędko. W moich zapasach znalazłam Angorę Special Alize i Zephir Adriafil. Postanowiłam połączyć te obie nitki. Za pracę zabrałam się gdzieś w drugiej połowie listopada. Dziergałam na 6mm więc szło całkiem sprawnie. Aż przy zszywaniu okazało się, że przody zrobiłam o 10rz dłuższe, także musiałam pruć. A zakończyłam metodą włoską... Kto pruł metodę włoską w moherze ten wie co musiałam przejść. Łatwo nie było. Ania paczkę dostała dopiero 14 lutego.





Wzór: z głowy
Druty: 6mm
Włóczka: Alize Anogra Special ok 2 motków, Adriafil Zephyr 1 motek i troszeczkę

Jakość zdjęć nie poraża, przepraszam, ale lepiej nie umiem ich obrobić.

Jak widać Chytrusek jest w dwupaku, a dwupakom się nie odmawia, bo myszy czy coś tam* ;)

* Nie jestem przesądna, i jest to żart, gdyby ktoś miał wątpliwości.

sobota, 28 stycznia 2017

Hurtowo dzieciowo

W dalszym ciągu mam zaległości w pokazywaniu moich udziergów. Co prawda na horyzoncie już widać bieżące robótki.

Postanowiłam dziecięce wyroby hurtowo pokazać, bo generalnie to niczym się nie różnią prócz rozmiaru.

Trzy sowie czapki. Z czego zdjęcia mam dwóch.

Wzór: inspirowany Chouette (klik)
Druty: 5mm
Włóczka: Baby Merino Drops- dziergana podwójnie
Jedna w rozmiarze ok 4-6 miesięcy, druga na 1-3 miesiące a trzecia na roczniaka wyrośniętego.

Oraz dwie pary rękawiczek.
Zdjęcie Pimposhki
Wzór: Heart Strings Mittens (klik)
Druty: 3,0mm oraz 2,75mm
Włóczka: Arwetta Classic Filcolana

Mikołajkowe rękawiczki są podwójne: wierzch w paseczki a środek gładki. Wewnętrzna rękawiczka zrobiona na 2,75mm w całość, zewnętrzna ściagacz na 2,75, reszta na 3,0mm. Czubek dłoni i kciuka połączyłam ze sobą, żeby przy zdejmowaniu się nie rozdwajały. Sznureczek robiłam szydełkiem zwykły łańcuszek.

Elli rękawiczki są pojedyncze, w paseczki, tylko kolory odwrócone i bez sznurka.
Zdjęcie Pimposhki
Ściągacz zrobiłam dłuższy niż we wzorze i spokojnie mogłam go jeszcze wydłużyć. Rękawiczki świetnie się spisują nawet przy pogodzie - 20st. Dziecko bardzo skutecznie egzekwuje codzienny spacerek i saneczki. Mały amator sportów zimowych ;)

Sukcesywnie pozbywam się zapasów. Zużyłam Baby Merino co do metra a Arwetty zostało mi 2 motki (z 6).

niedziela, 15 stycznia 2017

Moje druty

Marzena z Wełnianych Myśli (klik) pokazała swoje narzędzia pracy czyli druty. Jej post bardzo mnie zainspirował. Postanowiłam się z Wami podzielić moimi zbiorami drutów.

Od półtorej roku używam Hiya Hiya i to są zdecydowanie moje ulubione druty. Nic się z nimi nie równa (wg mnie). Są lekkie, mają obrotowe żyłki, są wymienne, mają przejściówki. No dla mnie ideały.

Wcześniej używałam KnitPro, Addi, Pony, i różnego rodzaju innych drutów. Oczywiście dla złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy, ale na Hiya Hiya komfort pracy jest nieporównywalny.

Etui jest poręczne, mogę je wrzucić do torebki i nie zajmuje dużo miejsca, ma wszystko co trzeba:

różnej szerokości otwory na druty, można przydasie wzłożyć (u mnie to agrafki, druty pomocnicze oraz szydełko)

Kieszonka na drobiazgi: markery, igłę, gumki do zakręcania, miarka z nożykiem, i dodatkowa nitka. Na zdjęciu nie ma jeszcze przejściówek z małych na duże żyłki oraz pand, bo tego używam aktualnie.

W tylnej kieszonce mam żyłki, 2x100, 80, 60 i 40cm.

Mam też wcześniejszą kolekcję drutów, której teraz nie używam, bądź używam bardzo sporadycznie i zastanawiam się co z nią zrobić. Tomka wkurzało stukanie drutów a mnie skręcające się żyłki.

A pozostałe przydasie są w pudełku. Tutaj mam resztę szydełek, komplet drutów skarpetkowych, szpilki, pumeks, trochę bawełnianych resztek, łapki "hand made", oczy do zabawek i nożyczki, które mam od zerówki.

Pokażcie czym Wy dziergacie.