Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

środa, 15 marca 2017

Sweter dla Chyruska w dwupaku

Muszę się przyznać, że nie mam serca do bloga ostatnio. Nawet nie wiem kiedy minął luty i jest połowa marca. Mam mniej czasu na blogowanie, bo Mikołajek w weekendy zrezygnował z drzemek, żeby się mamą nacieszyć w pełni. Mimo że pada na nos i pod koniec dnia jest strasznym marudkiem, to walczy dzielnie, kiedy matka próbuje go położyć spać. W tygodniu sprawa ma się trochę lepiej, ale w tygodniu z kolei ja w trakcie jego drzemek jestem w pracy ;) Patowa sytuacja.

Nie oznacz to, że nie dziergam. Dziergam dziergam. Ostatnio skończyłam sweter siostrze. Ania pod koniec października zapytała się mnie czy zrobię jej sweter, taki jak widziała na manekinie w sklepie w Brukseli.



Chytrusek nawet nie wszedł mierzyć, tylko od razu do siostrzyczki uderzył z prośbą o wydzierganie. Miałam trochę zobowiązań robótkowych, powiedziałam, że zrobię jak wszystko pokończę. Potem czekałam aż jej partner, Jose, ją zmierzy. Co wcale nie było tak prędko. W moich zapasach znalazłam Angorę Special Alize i Zephir Adriafil. Postanowiłam połączyć te obie nitki. Za pracę zabrałam się gdzieś w drugiej połowie listopada. Dziergałam na 6mm więc szło całkiem sprawnie. Aż przy zszywaniu okazało się, że przody zrobiłam o 10rz dłuższe, także musiałam pruć. A zakończyłam metodą włoską... Kto pruł metodę włoską w moherze ten wie co musiałam przejść. Łatwo nie było. Ania paczkę dostała dopiero 14 lutego.





Wzór: z głowy
Druty: 6mm
Włóczka: Alize Anogra Special ok 2 motków, Adriafil Zephyr 1 motek i troszeczkę

Jakość zdjęć nie poraża, przepraszam, ale lepiej nie umiem ich obrobić.

Jak widać Chytrusek jest w dwupaku, a dwupakom się nie odmawia, bo myszy czy coś tam* ;)

* Nie jestem przesądna, i jest to żart, gdyby ktoś miał wątpliwości.

sobota, 28 stycznia 2017

Hurtowo dzieciowo

W dalszym ciągu mam zaległości w pokazywaniu moich udziergów. Co prawda na horyzoncie już widać bieżące robótki.

Postanowiłam dziecięce wyroby hurtowo pokazać, bo generalnie to niczym się nie różnią prócz rozmiaru.

Trzy sowie czapki. Z czego zdjęcia mam dwóch.

Wzór: inspirowany Chouette (klik)
Druty: 5mm
Włóczka: Baby Merino Drops- dziergana podwójnie
Jedna w rozmiarze ok 4-6 miesięcy, druga na 1-3 miesiące a trzecia na roczniaka wyrośniętego.

Oraz dwie pary rękawiczek.
Zdjęcie Pimposhki
Wzór: Heart Strings Mittens (klik)
Druty: 3,0mm oraz 2,75mm
Włóczka: Arwetta Classic Filcolana

Mikołajkowe rękawiczki są podwójne: wierzch w paseczki a środek gładki. Wewnętrzna rękawiczka zrobiona na 2,75mm w całość, zewnętrzna ściagacz na 2,75, reszta na 3,0mm. Czubek dłoni i kciuka połączyłam ze sobą, żeby przy zdejmowaniu się nie rozdwajały. Sznureczek robiłam szydełkiem zwykły łańcuszek.

Elli rękawiczki są pojedyncze, w paseczki, tylko kolory odwrócone i bez sznurka.
Zdjęcie Pimposhki
Ściągacz zrobiłam dłuższy niż we wzorze i spokojnie mogłam go jeszcze wydłużyć. Rękawiczki świetnie się spisują nawet przy pogodzie - 20st. Dziecko bardzo skutecznie egzekwuje codzienny spacerek i saneczki. Mały amator sportów zimowych ;)

Sukcesywnie pozbywam się zapasów. Zużyłam Baby Merino co do metra a Arwetty zostało mi 2 motki (z 6).

niedziela, 15 stycznia 2017

Moje druty

Marzena z Wełnianych Myśli (klik) pokazała swoje narzędzia pracy czyli druty. Jej post bardzo mnie zainspirował. Postanowiłam się z Wami podzielić moimi zbiorami drutów.

Od półtorej roku używam Hiya Hiya i to są zdecydowanie moje ulubione druty. Nic się z nimi nie równa (wg mnie). Są lekkie, mają obrotowe żyłki, są wymienne, mają przejściówki. No dla mnie ideały.

Wcześniej używałam KnitPro, Addi, Pony, i różnego rodzaju innych drutów. Oczywiście dla złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy, ale na Hiya Hiya komfort pracy jest nieporównywalny.

Etui jest poręczne, mogę je wrzucić do torebki i nie zajmuje dużo miejsca, ma wszystko co trzeba:

różnej szerokości otwory na druty, można przydasie wzłożyć (u mnie to agrafki, druty pomocnicze oraz szydełko)

Kieszonka na drobiazgi: markery, igłę, gumki do zakręcania, miarka z nożykiem, i dodatkowa nitka. Na zdjęciu nie ma jeszcze przejściówek z małych na duże żyłki oraz pand, bo tego używam aktualnie.

W tylnej kieszonce mam żyłki, 2x100, 80, 60 i 40cm.

Mam też wcześniejszą kolekcję drutów, której teraz nie używam, bądź używam bardzo sporadycznie i zastanawiam się co z nią zrobić. Tomka wkurzało stukanie drutów a mnie skręcające się żyłki.

A pozostałe przydasie są w pudełku. Tutaj mam resztę szydełek, komplet drutów skarpetkowych, szpilki, pumeks, trochę bawełnianych resztek, łapki "hand made", oczy do zabawek i nożyczki, które mam od zerówki.

Pokażcie czym Wy dziergacie.

niedziela, 8 stycznia 2017

Chusta dla Babci

Mimo tak długiej nieobecności to cały czas dziergam. Co prawda w tempie ślimaczym, ale dziergam ;)

Dla cioci, która opiekuje się Mikołajkiem, i dla niego jest babcią wydziergałam chustę. Długo zastanawiałyśmy się nad wzorem. Najpierw wybór padł na Paris Night Ani Stasiak. Włóczkę mam z różnych farbowań, i różniła się minimalnie odcieniem. Na gładkiej części było bardzo widać różnicę. Wtedy w oko wpadł mi Aisling Justyny Lorkowskiej.

I oto efekt.



Tutaj widać różnicę w kolorze włóczki. Na żywo trochę mniej się rzuca w oczy


Wzór: Aisling (klik)
Włoczka: Arwetta Classic Filcolana
Druty: 3,5mm

A z włóczką to było tak: kiedy z Pimposhką wybrałyśmy się z maluchami do Warszawy i do Magic Loopa, to Agnieszka sprezentowała nam zestawy włoczek. Ja dostałam Arwettę w odcieniach niebieskich. Najpierw miałam coś Mikołajkowi zrobić, ale Mikołajek brudzi się w tempie zastraszającym a ja jestem matką wygodną (leniwą) i nie chciałoby mi się co chwilę prać jego sweterków, także moje dziecko biega w bluzach dresowych. A włóczka leżała i leżała, aż zapytałam się ciocię/Babcię Renatkę czy chciałaby chustę. Ciocia entuzjastycznie podeszła do pomysłu. Wiedziałam, że włóczki będzie za mało. Domówiłam po motku z każdego koloru, w nadziei, że odcień się nie będzie różnić (hahaha!) a w efekcie musiałam potem domawiać jeszcze jeden raz. Jesteśmy z ciocią zadowolone z efektu.

Z resztek zrobiłam rękawiczki Mikołajkowi i jego bliźniaczce z Oxfordu ;)  Ale o tym następnym razem.



wtorek, 6 grudnia 2016

Melanie

Jak tylko na Fb zobaczyłam Marzeny Melanie to zapragnęłam taki posiadać. Odezwałam się do niej i okazało się, że mogę być testerką. Ucieszyłam się ogromnie i od razu poleciałam do pudełka z zapasami. Od razu zdecydowałam się na Baby Alpacę Silk w kolorze jasnoszarofioletowym. A potem dobrałam do niej drugą nitkę: Kid Silk Dropsa w kolorze perłowo szarym.

Wzór: Melanie (klik)
Włóczka: Baby Alpaca Silk Drops 215g, Kid Silk Drops 90g
Druty: 4,5mm, 4mm

Wzór jest idealny. Cudne wykończenie, piękne połączenie dwóch nitek. Prostota i minimalizm.







Muszę przyznać, że uwielbiam Baby Alpacę Silk. To moja ulubiona włóczka. Jest ciepła, lekka, lejąca się, dobrze się nosi i przyzwoicie zachowuje. No i ma zadowalającą cenę ;)