Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 09.08.2014, godzina 14:00, w naszym stałym miejscu.


Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

środa, 23 lipca 2014

Środa

Dzisiaj środa, ale u mnie dziś nie będzie o książkach, bo w tym tygodniu nic nie przeczytałam.

Przyłapałam za to Traktora w szafce z moją bielizną. Tym razem wielkodusznie nie wywalił wszystkiego ;)

A na drutach dalej Stormwind. Próbuję oszukiwać i zaczęłam rękawy.

sobota, 19 lipca 2014

Prostowanie włóczki

Stormwind dłubię z odzyskiwanej włóczki. Musiałam ją więc trochę wyprostować. Stosuję technikę z tego filmiku, (już go chyba pokazywałam):

Trochę ją zmodyfikowałam, bo moja nitka była masakrycznie pogofrowana.

Trzeba włoczkę przewinąć w motki:

Ustawiamy żelazko na najwyższą temperaturę i najmocniejsze uderzenie pary

Nakładamy motek na deskę do prasowania

I trzymając tuż nad nitka, ale jej nie dotykając uderzamy parą (patrz filmik)

Od spodu naciągam ręką motek, żeby go rozprostować ma desce

Tutaj widać fragment przed i po:

Powtarzam aż przelecę po całym motku.
Na koniec układam motek jak na pierwszym zdjęciu i jeszcze raz uderzam parą.

Zostawiam do ostygnięci:

I zwijam w precelki:
A potem w kłębki.

Włóczka jest gotowa do ponownego dziergania!


Włóczka nie wygląda jak nowa, ale mnie efekt zadowala.
Ten sposób stosuję na włóczkę wełnianą (tutaj Baby Alpacę Silk Bropsa). Bawełnę tradycyjnie: moczę i suszę z obciążeniem.

Nie chwaliłam się jeszcze, że mam motowidło. Było w zestawie z maszyną dziewiarską. Tak, miałam maszynę dziewiarską. Niestety, ze względu na planowane powiększenie się rodziny, a powierzchnie mieszkalnej nie, musiałam znaleźć jej nowy, kochający dom. Tak trafiła do Gosi (klik), która gości nas na comiesięcznych spotkaniach. Tylko motowidło zostawiłam sobie. Taki przejaw egoizmu ;)

Tutaj zainstalowałam dwa badylki, ale jeśli jest potrzeba to zakładam 4.

środa, 16 lipca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie

Dzisiaj środa z Maknetą, a że mam postanowienie bywać częściej to chwalę się co czytam.

Aktualnie jest to "Ostatnia królowa", opowiadająca losy Joanny Szalonej (klik). Jestem na samym początki, więc na razie bez opinii.
A na drutach Stormwind Marzeny (klik).

Wybieramy się do Wrocławia na wakacje. Marzena specjalnie dla mnie organizuje spotkanie w Parku Staromiejskim, 4 sierpnia. Na fb są wszystkie informacje (klik). Zapraszam wszystkie mieszkanki Wrocławia i okolic na wspólne dzierganie w parku.

niedziela, 13 lipca 2014

Lipiec

No tak, miałam pisać częściej, ale nie wyszło. Przez cały miesiąc maltretowałam plecy do mojego Nespelema. A wczoraj na spotkaniu zaczęłam przody. Pracuję mniej, ale czasu więcej jakoś nie mam ;) Na marne usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że miałam remont w mieszkaniu, który jeszcze nie dobiegł końca. Znaczy się malowanie skończone. Zostało tylko ułożenie paneli. Co nastąpi dopiero za tydzień.

Drutowo jak wspomniałam. Skończone plecy Nespelema, zaczęte przody. Teraz nastąpi przerwa, bo zabieram się za testowanie Stormwind Marzeny.


Spostrzegawcze oko zauważy, że to ta sama włóczka, co mój szary sweterek. Postanowiłam spruć jednak moją Szarą Mysz, bo włóczka idealnie pasuje do Stormwind.

We czwartek pojechaliśmy nad jezioro do mojej siostry, która miała urodziny. Oczywiście w piątek pogoda się popsuła i było dość zimno, więc nadrabiałam zaległości lekturowe. Kończyłam "Ogród Afrodyty". Fabularyzowaną biografię Zofii Potockiej. Biednej Greczynki, która zrobiła oszałamiającą karierę w XVIII-wiecznej Europie.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że jednak częściej będę tutaj ;)
Kasia

niedziela, 15 czerwca 2014

Publiczne Dzierganie

Już po raz 5w Białymstoku spotkałyśmy się na Dniu Dziergania w Miejscach Publicznych. A po raz 3 w tak dużym składzie. Właśnie mija też 3 rocznica, od kiedy spotykamy się regularnie co miesiąc. W tym czasie poznałam mnóstwo wspaniałych, utalentowanych dziewczyn, za którymi co miesiąc tęsknię i nie mogę się doczekać kolejnego spotkania.

Po raz 3 spotkałyśmy się również w Akcencie (to chyba już na stałe będzie nasze miejsce czerwcowych spotkań).





To nie wszystkie uczestniczki naszych spotkań comiesięcznych. W porywach jest nas ok 30.

Szaraka jednak odłożyłam. Na razie nie będę kończyć drugiego rękawa. Na drutach bawełna.
Żeby nie być gołosłowną. Moja zaczęta robótka.
Nespelem (klik) z odzyskanej bawełnianej włóczki. Wprowadzę kilka modyfikacji. Plisy będę dziergać razem z przodami, rękawy wrabiane od góry. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

A na koniec Rudość, która przytula się do łepek do łepka, zwisając z oparcia kanapy.