Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 04.10.2014, godzina 14:00, w naszym stałym miejscu.


Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

czwartek, 20 listopada 2014

Miodowy kocyk

Kocyk dla Juniora już dawno skończony. Małe opóźnienie z pokazaniem, bo był u krawcowej, która podszyła dzianiną.

Wzór: Honycomb blanket (klik)
Włóczka: Lorena Madame Tricote, 300g
Druty: 4mm
Modyfikacje:
- mniejsze druty
- bawełniana włóczka
- każdą sekcję dziergałam przez ok 20rz., ostatnia sekcja pończosznicza: 2cm; francuzem do końca włóczki
Wymiar: ok 76x76cm
Środek się trochę wypycha
Jak rozłożone, toż przecież dla kota. Niechybnie.

Spód jest podszyty ocieplaną dzianiną bawełnianą.


Jestem całkiem zadowolona z tego kocyka. Żałuję, że nie miałam więcej włóczki, żeby był trochę większy.

niedziela, 9 listopada 2014

Hurtowo

Dziś pokażę trochę zaległości i nowości.

Na pierwszy ogień Saartje's bootes z resztek po Potworach dla Juniora.
Pierwsza przymiarka

Wzór: Saartje's bootes (klik)
Druty: 3mm
Włóczka: groszkowa Lorena Madame Tricote, niebieściutki Jeans Yarn Art, biała Gloria Anilux (wszystko resztki resztek, na szczęście już nic nie zostało)
Modyfikacje:
- trójkolorowe, bo brakło i groszkowej i niebieskiej włóczki
- jednopaskowe

Teraz komin w jodełkę dla Krysi (klik).

Wzór: Herringbone cowl (klik)
Druty: 4,5mm
Włóczka: Drops Delight, 3 motki w szarych odcieniach
Modyfikacja: Nabrałam 80o i dziergałam aż komin był wystarczająco długi, potem zszyłam.

A na koniec kolejny potwór, samotna Daphne. Tym razem dla córeczki naszych przyjaciół. Znów wykorzystałam resztki bawełniane po innych projektach. Zużyłam wszystko co do centymetra. Tak to ja lubię :D

Wzór: Daphne and Delilah (klik)
Druty: 3,25mm, a jak te się połamały, to zmieniłam na 3mm
Włóczka: czerwona Lorena Madame Tricote, szara Cotton Gold Alize
Modyfikacje:  (nie zamierzone)
- w związku z tym, że w trakcie połamały mi sie druty, a drugich 3,25 nie miałam, to zmieniłam na 3mm
- korpus jest bardziej kwadratowy, bo zabrakło mi włóczki, żeby odejmować oczka jak we wzorze.

Zdjęcia takie sobie, bo fotograf ze mnie żaden, a i światło nie współpracuje.

Kocyk skończyłam, ale zasługuje na oddzielny post, więc następnym razem.

niedziela, 2 listopada 2014

W trakcie

Powoli wygrzebuję się z moich projektów. Komin skończyłam, i oddałam. Niestety fotek nie mam jeszcze. 

A kocyk się dłubie i dłubie. Wzór plastra miodu jest wykończający. Krzyżuje się każde, dosłownie każde oczko... A oczek w co 2gim okrążeniu przybywa... Także jest to dość mozolne. Na pocieszenie (samej siebie) powtarzam sobie, że zostało mi 3 rzędy, w których krzyżuje się oczka. A potem z górki: pończoszniczy, francuz i zamykamy oczka!


Oczywiście mam pomocnika ;)

niedziela, 26 października 2014

Raport

Żyję, mam się dobrze. Tylko nie mam co pokazywać jeszcze ;) Coś tam cały czas dziergam, chociaż przez większość wolnego czasu piorę (w sensie pralka pierze), prasuję, układam, przekładam, kupuję dziecięcy osprzęt.

Aktualnie na drutach mam 3 (słownie: trzy) robótki: Street chic dla koleżanki na wymianę, kocyk Juniorzy, i komin koleżance. Nic nie mam skończonego, chociaż obiecująco wygląda sprawa komina, który powinnam skończyć na dniach.


niedziela, 12 października 2014

Tangled Hat

Rene zrobiła kolejną cudną czapkę! Jak tylko je zobaczyłam od razu zapragnęłam posiadać takową. Udało mi się dołączyć do testowania wzoru. I tak oto mam moją Tangled Hat.

Wzór: Tangled Hat (klik), Rene
Włóczka: bliżej nieokreślona wełna, odzyskana ze starego swetra
Druty: 3,5mm ściągacz, 5mm warkocze (zmiana drutów podyktowana moim bardzo ciasnym dzierganiem)



Niestety wybór włóczki nie był najszczęśliwszy. Jest dość sztywna, a do tej czapki zdecydowanie lepsza byłaby miękka. Nawet kąpiel w Eucalanie nie dała spektakularnych efektów. Na pewno zrobię jeszcze jedną taką zaplątaną czapę, tylko z czegoś milszego.