Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 14 czerwca 2008

A teraz mam wyszstkiego dość

Ręce mi opadowywują.

Po pierwsze okazało się, że sweterek z Phildara jest nie nadający się do użytku
. Tzn wkurza mnie! Coś mi w nim nie pasowało od razu, ale moja radość z ukończenia przyćmiła "niepasowanie". Wydaje mi się, że zrobiłam za duży podkrój pachy, przy każdym ruchu rąk sweterek podjeżdża do góry i zjawiskowo stoi dęba :/ Tak mnie to wyprowadziło dziś z równowagi (z tego powodu, że się zepsuła pogoda, mogłam go nałożyć po raz pierwszy), że odprułam rękawy, plisę i zaczęłam przerabiać. Może skończę niedługo. Nic nie planuję, bo wszystkie moje plany biorą w łeb. a oprócz tego, muszę przerobić skończone plecy do fioletowego ażurowego, bo wzorowałam się na tym Philadrowym, czyli ten też będzie miał za duży podkrój. Ale mądra Kasia po szkodzie, już wie, że musi robić mniejsze pachy.

Po drugie miałam zacząć pisać po angielsku, ale z tej złości mus
zę się szybko powynaturzać, a pisanie w obcym języku temu nie sprzyja. Od następnej notki postaram się.

Po trzecie miałam dziergać w miejscu publicznym a skończyło się na pokoju Kochanego. Sesja nie sprzyja wypadom dalszym niż 100 m (do Kochanego mam "aż tak dalek
o"). A inna sprawa komunikacja miejska nie jest komfortowym miejscem do drutowania. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że przez cały rok zawzięcie dziergałam na wykładach i w poczekalniach u lekarzy, które można zaliczyć do miejsc publicznych

Po czwarte nareszcie zepsuła się pogoda. Muszę się uczyć, a jak pięknie świeci słoneczko to mi się nie chce. Muszę cierpieć, niech inni też cierpią :p (żartuję oczywiście)


Po piąte chciałabym być kotem i s
pać, spać, spać.

2 komentarze:

  1. No tak, przykra sprawa z tym przerabianiem gotowego swetra, mnie by się chyba za bardzo nie chciało, ale jestem z natury leniwa.
    Też zazdroszczę kotom tej możliwości spania przez cały dzień, podobno przesypiają 18 godzin na dobę, też bym tak mogła, gdybym miała tyle wolnego czasu! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz rade! Dasz radę! Na pewno masz więcej zacięcia ode mnie - trzymam kciuki :)
    U nas pogoda słoneczna, chociaż chłodnawo. Pocieszy Cię, że wczoraj wykonałam próbki trzech phildarowych sweterków i ani razu nie udało mi się trafić w próbkę? :) Nie mam pojęcia jakie oni mają te druty i włóczki (chociaż podają niby druty w mm). Coś czuję, że po klątwie kornelii przyjdzie klątwa Loreny :)
    Uszy do góry - inni też mają źle :)

    OdpowiedzUsuń