Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 8 września 2008

Listonosz/ Postman

Czemu listonosz zawsze przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie? Dziś byłam w toalecie jak zadryndał domofon i przyszła listonoszka z moją paczuszką od Truskaveczki :D Jestem szczęśliwą posiadaczką kolczyków i markerów. Żegnajcie spinacze i kapsle od tymbarków :D
Why postman always comes in most inappropriate m
oment? Today I was in loo when postwoman came with my packege from Truskaveczka. I'm happy owner of earings ang markers. Bye, bye paper clips :D

Moje nowe śliczności:

My new loveliness:




















Tutaj możecie
znaleźć Truskavkową biżuterię.
Here you can find Truskaveczka's jewellery.

Sweterek dla bobaska się robi. Cały weekend nad nim pra
cowałam z zchwytem, ale to się szybko dzierga :D I jakie malutkie, jak dla lalki. Zapytałam się Kochanego, którą stronę wybrać jako prawą: lewe oczka czy prawe oczka. Kochany na to, wskazując prawe: od tych drugich to zgłupieje ten mały. Ale jednak te lewe bardziej mi się podobają. Narazie jeszcze trochę pomedytuję nad tym i nie będę zszywać.
Cardi for baby is almost ready. Whole weekend I was working on it. It's such a fast project, and so tiny, like for doll. I asked my Sweatheart about which side pick as RS: purl or knit. He said, pointing on knit stitches: from this other he will coing crazy. I'd prefer purl one. I will think about that more, and not sewing yet.














Weekend spędziliśmy na działce korzystając z ostanich upalnych dni. Na koniec działkowy żabiszon, który nas wystraszył, bo sie skradał jak szczur i był na prawdę duży.

Weekend we spent in garden plot, and trying to grab one of last summer days. At the end garden frog scared us because it was creeping like rat and was really big.

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba zestawienie kolorystyczne tego sweterka.
    Pozdrawiam
    Makneta

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki :] Kolory dobrane przypadkiem :p chciałam zrobić cały brązowy, ale mama mnie skrzyczała, że dla niemowlaka to z ciemne, dlatego niepoddając się stereotypom będzie wrzosowo-brązowy sweterek, trochę taki metroseksualny :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, może czas kupić sobie jakieś markery - ostatnio nawet były mi potrzebne. Śliczności te twoje :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. swietny nabytek ..mila niespodzianka..markery przydatne a kolczyki bardzo ladne...jesli chodzi o sweterek jednak wole prawa strone przy laczeniu kolorow jakos mi lepiej pasuje ale...ile nas tyle podobań:)pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne połączenie kolorów, ja wybrałabym tez prawa stronę, ale to już Ty wiesz najlepiej... U mnie też ostatnio była żabcia :)) miałam otwarte okno w łazience i chyba tedy właśnie wskoczyła... nie wiem na pewno, trzeba było ja delikatne wytransportować znowu do sadu... pozdr gosia
    Ps. żab to się nie boje jakoś, ale 2 czy 3 lata temu, kiedy miała być bardzo mroźna zima do domu, wpakowała nam się jesienią mysz, ta niestety..., skusiła sie na serek w pułapce

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu, jedyne czego się boję to pająki. Żab się nie boję :] cała sytuacja miała miejsce już po zmierzchu i po prostu nie wiedzieliśmy co to, a potem okazała się żaba :)

    OdpowiedzUsuń