Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

czwartek, 18 września 2008

włóczkowo/ yarn

Zacznę od narzekania: jak niektórz wiedzą połamał mi się ząb. Okazało się, że zrobił to w najgorszy możliwy sposób: poddziąsłowo. Efekt jest taki, że odłamaną część było trzeba usunąć (sama tego nie zrobiła, tylko siedziała dalej i mnie wkurzała). Kiedy zobaczyłam obcęgi to mi się słabo zrobiło, nieststy nie usuwa się zębów pod narkozą :(:(:( Teraz czekam aż się rana podgoi i w pt idę na oględziny, z orzeczeniem co dalej. Czy da się uratować to co zostało czy nie i trzeba rwać całą resztę połamńca :/ W chwili obecnej moja dieta jest raczej płynna.
I start from complaining: I broke my tooth. It turned out that it's the worst breaking. Part under gum is also broken. My denstist had to pull out that broken part. Now I'm waiting till wound will close up. On Friday I have another visit to check how it looks, and say what's gonna do: if tooth can be rescued or not. Now I'm eating only liqiud food :/

Teraz trochę przyjemniej: kupiłyśmy z siostrą włóczkę na sweterek. Włóczki kupione od delfin_z na allegro. Najpierw miała być wełna od Raweny, ale niestety
się nie udało. To jest akryl z wełną, w przyjemnym naturalnym kolorze. Bardzo miękka nić, nie gryząca.
My sister and I bought yarn for cardigan she want. It's nice acr
ylic with wool.
Zachcianka Agnieszki. To będzie prezent na urodziny. Jeszcze nie zaczęłam, bo urodziny dopiero pod koniec października.
Agnieszka's wish. It will be birthday gift. I didn't start it yet. She has birthday in the end of october.

Dzięki wspaniałej pogodzie, która nastała :/ zabrałam się za coś na łepetynę. Wcześniej bez przekonania nosiłam czapki, ale teraz zacznę dbać o mój mózg ;) Wpadł mi w oko taki beret i zaczęłam nawet dziergać. Niestety dopiero mam kilka rzędów, ale sie pochwalę, bo robię na drutach pończoszniczych! Herbi robi na żyłce, Kath robi bolerka, a ja się wzięłam za druty pończosznicze. Chyba zbliża się koniec świata :P Kolor nie jest taki jaskrawy, ale nie umiem uchwycić tego prawdziwego, jak krew tętnicza.
Thank for great wheater :/ I start thinking about hats. I'd never worn hats with good will, but i have to start taking care about my brain ;) This beret is nice, and I strated
knitting it. I have only few rows, but I HAVE to boast of it: I'm knitting on dpns :P That's really challenge. Colour isn't so bright, I couldn't grab it's real colour: like blood from artery.
Korzystając z obecności siostry w USA, poprosiłam ją o zakupy włóczkowe. Znalazłam sklep blisko jej kwatery, nauczyłam rozróżniać włóczki, i wysłałam na zakupy. Dostanę alpakę :D (zdjęcia jak tylko dostanę włóczkę, albo jej zdjęcia). Prosiłam tez o kaszmir, ale jest piekielnie drogi: 20$ za motek 50g. Pozastanawiam się jeszcze trochę nad tym kaszmirem i może jednak spustosze mój portfel. Bardzo podobaja mi się te torebeczki (żeby nie powiedzieć, że obsesyjnie o nich myślę). Zakupiłam nawet bigiel do torebek, w celu jej wykonania (zbliżają się połowinki, i byłby to idelany dodatek do mojej kreacji :D). Mam jeszcze trochę czasu na medytację.
My another sis (I have 3 of them) is in the USA. I asked her to do some yarn shopping for my. I found near her apartment yarnshop, taught about yarna, and send her to shop. I will get alpaca :D I asked about cashmere but it's soooo expensive: 20$ for 50g skein! I will think about that, and maybe I will devastate my purse. I love this little bags, so I even bought metal handbag frame. (I will have big party in November, and that bag will be perfect to my dress).

6 komentarzy:

  1. no to po kolei ;)

    jesli chodzi o zeba to okropnie wspolczuje i mam nadzieje, ze bedzie Ci lepiej! sciskam mocno :*

    sweterek jest obledny! az nie moge sie doczekac jak zobacze foto...

    co do torebeczki to jestem fanka tego typu bigli, ale szycie jest zbyt skomplikowane dla mnie ;> nie mowiac juz o drutach... ciekawa jestem jak Ci wyjdzie ta!

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję problemów zębologicznych, też mam takiego, co mi z niego został kawałek i miotam się pomiędzy wyrwaniem tego, co wystaje albo nadbudowaniem na tym reszty nowego zęba, trudna decyzja (zwłaszcza finansowo...).
    Sweterek piękny, chociaż jak patrzę za okno, to od razu chce mi się wybierać tylko zapinane pod szyję długie do pół uda golfy, brrr....
    Czerwień "jak krew tętnicza", hi, hi, hi, wiadomo, każdy szuka porównań na swoim "podwórku"! *^v^*
    Co do torebeczki - zawsze mnie intrygowało, jak się wszywa takie zapięcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brahdelt, jego się nie wszywa. Je się zaciska. Jako siły zaciskowej mam zamiar użyć mego Kochanego, a jak się zbuntuje to pójdę do kaletnika, który powinien mieć urządzenie do zaciskania bigli. A co do zęba, to dobudowanie go jest kwestią 100zł (przynajmniej w Bstoku). Nie wiem jak ceny się plasują w Wawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety czuję, że też będę musiała w najbliższym czasie odwiedzić dentystę i spodziewam się najgorszego. Na razie odkładam tę wizytę, łudzę się, może minie samo. Co 5.drutów to używam często, bo robię mniejsze formy częściej i szybciej, a duże zdecydowanie wolniej. Właśnie zaczynam prostą cienką czapeczkę od Brooklyntweed z resztek wełenki skarpetkowej z Intefoxy. Pogoda nastraja do opatulania.:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Ale zbieg okoliczności! Wczoraj wieczorem też złapałam za druty pończosznicze:) Nie jest to takie straszne, jak myślałam :)
    Wspóczuję Ci kłopotów z zębem - mnie się w czasie ciąży ułamała czwórką, na szczęście przednia ścianka się ostała więc nie straszyłam przerwą - lekarka zaleca, nie wiem jak to się fachowo nazywa - idzie o taki ząb wkręcany w korzeń.
    Czerwień też bym tętniczą nazwała :) Fajna, ale ostrożnie pozostaję przy żylnych.
    Na koniec to czego zazdroszczę potwornie - włóczki ze stanów! Kaszmir faktycznie koszmarnie drogi, alpaka chyba też nienajtańsza (w tajemnicy szepcę,że mam na oku taką mieszankę z alpaką z Knit Picks'a).
    Aj szczęściara!

    OdpowiedzUsuń
  6. współczuję tego zęba, a robienie na drutach pończoszniczych to rozwój, a nie koniec świata ;-P

    OdpowiedzUsuń