Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 17 listopada 2008

Połowinki/ half-way

W ramach wyjaśnieno-uspokojenia: to na "d" znika za każdym razem jak się wyśpię :D W weekendy śpię po 12h/dobę, więc jestem człowiekiem przeszczęśliwym, za to w tygodniu raczej nie, bo czas spędzony na śnie spada o połowę.
My blue mood is gone every time a had enough sleep, which is on weekend. I could sleep 12h/day, so I'm happy person :D:D

Agnieszkowy sweter ma się świetnie: korpus skończony, rękawy w połowie, pasek zaczęty :D w tym tygodniu przewiduję zakończenie prac. Zdjęć brak, bo nie ma co, tak na prawdę, pokazać. Obfocę kiedy wszystko będzie całością a nie puzzlami. Albo pokażę co nieco :P
Agnieszka's cardigan is much better: trunko is ready, haf of sleeves and belt in the begnning :D I'm planning of end it in this week, but it could change :P Lack of photos. I will do some if it won't look like puzzles. Or I change my mind, I will show a little bit :P

Babcia Kochanego, której zrobiłam szalik w marcu, zmieniała zdanie i chce teraz długi szalik... Więc wezmę się za prace poprawkowe... Niestety nie mogę obiecać, że szalik zostanie zrobiony do końca zimy. Wszystkiemu inny brak czasu. Wzięłam sobie do serca radę Brahdelt i dziergam na nudnych wykładach (co praktykowałam w zeszłym roku). I mój trud został doceniony przez panią prof z dermatologii: "Państwa nic nie interesuję, albo gadacie albo robicie na drutach (to było o mnie :D)". Jest tylko jedno ale: nie robiłam na drutach na jej wyładzie :D:D
My Sweathearts grandma, who I knitted scarf in March, changed her mind and she wants longer now. So I started some mods... But I have no idea when I will finish it. Everything is aboout lack of time. Brahdelt said to knit on boring lectures, and I do so. My work was appreciate by profesor (she) of dermatology: "You're not listen, just talk or knit" (yes, it was about my per
son :P). But ther is one but: I never knit on her lectures :P
To tyle tytułem wstępu. Dziś chciałam o czym innym. W sobotę miałam połowinki (dla innych regionów Pl: półmetek). [Czyli jeszcze drugie tyle przede mną do kończenia studiów, taki optymistyczny akcent :P]
It was only introduction :P Today I want to say abotu something eles. On Saturday I had ball becasue of middle of our studies. [It's left only this same amount of time I already spent on learning :P]

Tak wyglądałam na koniec bitwy. Ale ile się stresowałam :/

It's me before party. It was so difficult to look like this :/
Byłam próżną dziewuchą, która chciała wyglądać olśniewająco na imprezie...i karma mnie ukarała :/ Do czego bym się nie zabrała to mi nie wychodziło. Zaczęło się od kręcenia włosów. Agnieszka zobligowała się do ich nawinięcia na papiloty (mama, która zawsze się zajmowała takimi rzeczami jak kręcenie włosów, wyjechała sobie na 2 tyg na Śląsk). Rano po umyciu kudełków i ich podeschnięciu zagoniłam Agę do pracy. Ona stanęła nade mną, załamała ręce i stwierdziła, że jednak nie umie tego zrobić. Umówiłyśmy się, że nakręcimy je na elektryczną lokówkę. O 17 (impreza na 20, Kochany miał po mnie przyjechać o 19:30) zabrałyśmy się do włosów. Po nakręceniu pierwszej warstwy do łazienki wpadła Jola i stwierdziła, że Aga to źle robi, więc ona poleciała jak furiatka do swojego pokoju i zatrzasnęła za sobą drzwi. I tyle jej widzieli. Za kręcenie wzięła się Jola, która też robiła to pierwszy raz! Cała procedura kręcenia trwała ponad 1,5h! Na szczęście efekt był w miarę zadowalający. Wyszło lepiej niż się spodziewałam po umiejętnościach Joli.
I was empty girl, who wanted to look fabolous on her ball. Karma punished me. Everything I touched was bad. It's started on curling my hair. In the morning Agnieszka was supposed to roll my hair on curlers. (My mom is doing such things always, but she left to Silesia for 2 weeks). But she just stand over my head and sait she had no idea hot to do that... Ok. So we agreed she would do that later on irons. About 5pm (party was at 8pm, and my Honey was pick my up at 7.30pm) we started do my hair. She was finishing first layer when Jola came and said that shes doing it in wrong way. So Agnieszka gave up and went to her room and shut the door. Jola started curl my hair. And she was doing it FIRST time ever! The whole thing was about 1,5 hour long! Effect was pretty good. Better than I expect :P

To nie koniec moich przebojów. Poszłam do koleżanki wizażystki, żeby przykleiła mi sztuczne rzęsy. (Ja moje trochę przystrzygłam, jak chciałam podciąć grzywkę). M. zrobiła co miała zrobić, a ja potuptałam do domu. Szczerze mówiąc, zrobiła to trochę "na odwal się", więc musiałam w domu przyciąć rzęsy do długości mojej linii rzęs (żeby dodatkowe rzęsy nie wchodziły mi na skroń). Przy robieniu makijażu własnoręcznie (żałowałam 50 zł na profesonalistę, bo ile to włóczki!!!) okazało się, że M przykleiła rzęsy krzywo. Chciałam to poprawić, więc odkleiłam kawałek, nałożyłam klei... I nic! Nie chciały się przykleić. Efekt był taki, że zerwałam rzęsy z obu powiek, czyściłam się z 15 minut z kleju. A w ostatecznym rozrachunku o 19:20 siedziałam jeszcze w dresach z niedokończonym makijażem! Całą resztę zrobiłam w 10 minut i jeszcze zdążyłam namówić siostrę do robienia za fotografa :P

That's not the end. I went to my friend- makeup artist. She was supposed to add fake eyelashes to my face :P (my own I cut accidently when I was cuting my fringe). She did it, but did it quite bad. I had to shorten the line of lashes (they were on my temple). During doing make up by myslef (I was regret 25$ for professional make up artist, it so many yarns!) it's turned out that she stuck lashes crookedly. I want to correct it, so I unstuck piece, added glue... And nothing! They didn't want to stuck! I unstuck lashes from both eyes, trying to do somthing with glue on my eyelid. On 7.20pm I was with unfinished make up and still in my truck suit :/ I finished everthing on 10 minutes and did some photos :P

Ps. Nienawidzę niebieskiego
Ps. I hate blue

9 komentarzy:

  1. Przeboje niezłe z tym szykowaniem się... swoją drogą ja swoje połowinki mam w pamiętny dzień 13 grudnia ;P zobaczymy co u mnie będzie...
    może niebieskiego nie lubisz, ale uważam, że całość stroju jest bardzo ładna :) wyglądasz uroczo! (pierwsze skojarzenie: disney'owska śpiąca królewna która śpiewa z ptaszkami w lesie) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fiubzdziu, po połowinkach to już masz z górki. A przygotowania niezłe. Wyglądałaś bardzo ładnie.
    Pozdrawiam
    Makneta

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądałaś cudnie! *^v^*
    A na przyszłość pamiętaj, żeby, jak nie ma pod ręką mamy, zapytać koleżanki ^^ - papiloty zakręca się z długich kawałków gazety codziennej, podartej na wąskie paski, zawijasz pasemko włosów, zawiązujesz końce gazety na supełek i zostawiasz na noc, a rano masz loczki! =^^=
    Co do sztucznych rzęs, nigdy nie opanowałam sztuki ich przyklejania, za to w sztucznych paznokciach umiem się posługiwać dłońmi, jakby ich tam wcale nie było. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za komplementy :]

    właśnie dokładnie takie papiloty mam :D ale nie umiem sobie za bardzo z nimi sama poradzić. A paznokci z racji studiów (i pacjentów) nie mogę mieć długich :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dermatolożka, niech się cieszy, że nie odsypiasz na jej wykładach...
    Następnym razem weź drutki, przynajmniej bedzie mówiła do rzeczy :))))
    Kreacja śliczna! Nic na zdjęciu nie wskazuje, że miałaś "przedwyjściowe zamieszanie". Ciekawa jestem czy imprezka była warta stresu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygladalas slicznie..zastanawialam sie czy to nie polowinki w liecum bo tak mlodziutko wygladasz:)...moze te przeboje z przygotowaniami potwierdzily regule ,ze takie imprezy sie udaja w koncu?...[pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Impreza była super :D:D I nie w liceum :P:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądałaś przecudnie. I te oczy... takie niebieskie, niewinne i uczciwe :)

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądałaś bardzo dziewczęco i uroczo ... fajnie, że impreza się udała :)

    a co do seterka czekam z niecierpliwością na efekt końcowy ...

    OdpowiedzUsuń