Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 10 listopada 2008

Żyję, ale co to za życie?/

Chyba łapię coś jesiennego na "d". Nic mi się nie chce, nawet dziergać. Moją ulubioną aktywnością stało się spanie i dramatyzowanie (ale spanie bardziej, bo dramatyzować lubiłam zawsze :P). Efekt tego wszytskiego jest taki, że sweterek Agnieszki rośnie tak wolno, że ledwie zauważalnie, na kolokwia chodzę nieprzygotowana (a w sumie to na razie na jedno), i jestem strasznie upierdliwa dla otoczenia.
I feel blue recently. I'm not in a mood to do antything, even knitting. My most favourite activities are sleeping and dramatise (more sleeping, 'coz I liked dramatise earlier :P). So: Agnieszka's cardigan is growing so slow, barely noticeable, I'm taking credits not prepered (ok, one credit I took when I wasn't prepered) and I'm mean to my environment.

Z tym kolokwium to w ogóle śmieszna sprawa, bo dzień przed bardzo źle się czułam, miałam (w wielkim skrócie) rewolucje żołądkowe bez tej wizualno-dźwiękowej części, która zazwyczaj ma miejsce w toalecie. Jola (najstarsza z młodszych sióstr) stwierdziła, że to na pewno, że strachu przed kolokwium. Nieźle co? Wywołać sobie nudności z powodu kolokwium i to tylko dzięki sile umysłu :P (no, no, no co ten mój mózg potrafi). (siostra mojej koleżanki zwymiotowałam swojemu tacie na buty, kiedy nie chciała pójść do przedszkola, ale ja jestem trochę za duża robić takie niespodzianka) A tak na serio to chyba przez majonez.
Before that credit I feel realy sick (I had nausea). Jola (oldest from younger sisters) sait it's because of that credit. Nice, huh? To cause nausea because of fear, just with power of mind? (my brain is genius :P)
(my friends sister vomit on her dad's shoes when she didn't want to go to kindergarden, but I'm pretty big to do so :P). Ok I have to admitt it's because of mayonnaise.

Obejrzałam niedawno musical "Mamma mia!". Generalnie taki sobie (moim zdaniem), choć Meryl Streep mogę oglądać we wszytskim. Warto go jednak przemęczyć, żeby zobaczyć Colina Firtha i Pierce'a Brosnana we wdziankach wyszywanych cekinami i koturnach :D Widok niezapomniany i powalający na kolana. Radość miałam do końca wieczoru :D (niestety jestem kiepskim szukaczem, będzie bez zdjęć).
I watched "Mamma mia!". It's so-so. ( I can watch Maryl Streep in everything). It's worth to survive all movie to see Colin Firths and Pierce Brosnan in their shiny, sparkling outfints :D View is unforgettable!

8 komentarzy:

  1. no tak..listopad niby pogoda piekna a jednak przyniosl ze soba smutek...liscie spadaja..drzewa rozbieraja...mam nadzieje,ze sensacje zolądkowe sie skonczyly..kolejne kolokwium objawi sie bardziej pozytywnie a i nastroj ulegnie poprawie..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Krąży ta depresja i niemoc twórcza po blogach, krąży, ja też z nimi walczę, ech...
    A co do chorowania na zamówienie, to ja jestem mistrzynią w tej sztuce - nienawidziłam przedszkola i moja frekwencja wyglądała tak: 1 tydzień w przedszkolu, zaziębienie, dwa tygodnie u babci, gdzie po 1 dniu katar mi mijał błyskawicznie. Do dziś mi ta umiejętnosć została, hi, hi... *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, co do kolokwium z tego przedmiotu to pani docent umie nam życie urozmaicić, więc czy się człowiek czy czy nie to ten sam efekt :P Teraz miałam tylko dobrą wymówkę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Chorowanie ze strachu? Najbardziej spektakularnie bałam się przed maturą - w wieczór poprzedzający siedziałam zwinięta w kłebek przy drzwiach wejściowych i ryczałam że nikt mne nie kocha i nie lubi. Irytujące otoczenie przekonywało ze to ze strachu - akurat ;)
    I o chorowaniu jeszcze - jak to jest, że człowiek wybierający się do lekarza momentalnie czuje się lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie w filmie "Mamma mia" powalilo to, ze z Colina Firtha zrobili geja :P nie moge tego przebolec... przeciez to pan Darcy! on nie moze byc gejem... :(

    mam nadzieje, ze jesienna d. minie szybko i poprawi Ci sie nastroj! z doswiadczeniw wiem, ze to okropny stan, wiec oby go jak najmniej :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. jej! wszyscy posiedli umiejętność chorowania na zamówienie tylko nie ja :(

    Faktycznie ms. Darcy gejem był nie do przyjęcia! Ale za to grał na gitarze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesień to moja ulubiona pora roku, pod warunkiem, że jest sucho i słonecznie. Mam nadzieję, że to na D.... szybko minie :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam podobne stany w okresach przejściowych - myślę że w takich sytuacjach należy przede wszystkich nie poddawać się ... trzymam kciuki by d... szybko minęla

    OdpowiedzUsuń