Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

wtorek, 13 stycznia 2009

bez zdjęciowo

Przeprowadziliśmy się, urządziliśmy, mieszkamy :D Zdjęcia nawet zrobiłam, ale zapomniałam zabrać aparat z domu. Niestety nie mamy jeszcze netu, więc żeby korzystać z jego dobrodziejstw jeżdzę do Rodziców. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i jeszcze trochę poczekacie.

Koszyk zrobiłam, ale zabrakło mi włóczki na wywinięcie brzegu. W związku z tym wymyśliłam inny sposób wykończenia a ten potrzebuje czasu, więc koszyk nie został uwieczniony. Jest taki jak chciałam, mniej więcej. I nawet nie prułam gzyliard razy jak mi się wydawało, że będę. No i z tego rozpędu szydełkowego zamarzył mi się taki
koszyk. Nie czytałam jeszcze wzoru, i jeśli w nim nie ma to dodałabym utwardzane dno (jakaś tektura albo sklejka). Nie jestem fanką szydełkowych ciuszków, w których nie czuję się zbyt komfortowo, ale szydełkowe dodatki do domu mi się podobają :D

Robótkowo zastój. Nie miałam czasu niestety, ale mam nadzieję, że teraz już będzie z górki i coś ruszy. Szczególnie z Jolkowym Cabled, bo termin mam do 28 stycznia a potem Jola leci do Portugalii na erasmusa.

A z innych ciekawostek domowych. Zostałam zmuszona do gotowania przez siłę wyższą. Okazało się, że lodówka, która jest/była w mieszkaniu jest zepsuta, tzn uciekł z niej freon i nie działa. Efekt jest taki, że rozmroziło się nam całe mięso jakie mieliśmy. Z piersi kurczakowej zrobiłam potrawkę z marchewką i groszkiem; z kotletów schabowych, z karkówki i sznycli zrobiłam coś na kształt gulaszu; a z rozmrożonych warzyw zrobiłam zupę. No i to by było na tyle jeśli chodzi o gotwanie na ten tydzień :P

Ps. Rekacja moich rodziców, na moje samodzielne rządzenie się:
Tato: o proszę nawet gotować się nauczyła jak zaszła potrzeba (w domu migałam się jak mogłam od gotowania)
Mama: ona nawet sprzątać umie! (od tego też się migałam, chyba nawet bardziej niż od gotowania :P)

9 komentarzy:

  1. No to czekamy na dokumentację, bo ciekawość zżera, nie ukrywam ^^

    Czyli można już gratulować? GRATULUJEMY własnego M! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. To juz nawet gotowanie (hurtowe;)) " na swoim" było? No to jesteście prawdziwie U SIEBIE :) Życzę przyjemnego docierania !
    Ostatni akapit bardzo mnie, jako matkę dorosłej juz pary latorośli, rozczulił ;) tzn. moje dzieci też kiedys zaczną sprzątac? znajdą na tę prozaiczną czynnośc czas??? ;) daj Bóg doczekac :)
    jo_an44

    OdpowiedzUsuń
  3. A kiedy założycie sobie sieć????? Teraz pogoda sprzyja trzymaniu wszystkiego za oknem. Ostatnio na uczelni moją uwage przykuły parapety "zaokienne" moich wykładowców... cały dziedziniec w sokach wodach mineralnych i reklamówkach z jedzonkiem...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Weź sobie kup w ciucholandzie wielki gruby bawełniany sweter i z niego koszyczki zrób. Nawet jak bawełna bedzie zmechacona nie szkodzi - na koszyczku nie będzie widać. Mnie się te zszywane też podobają, ale za leniwa jestem, żeby jeszcze te grube ścianki zszywać. Gratuluję przeprowadzki i pierwszyh sukcesów kulinarnych! Mysmy z Macinem żyli z miesiąc na zupach z torebek nim nam się znudziło ;) Jeśli chodzi o sprzątanie nigdy mojej mamy nie zadowolę - szczęściara jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to dobrze, że zima i możesz to jedzenie trzymać za oknem! *^v^*
    Gratulacje nowego wspólnego mieszkanka!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. no właśnie trzymałam na balkonie a że temperatura nie była bardzo ujemna to się rozmroziło :/ Ale na szczęście mamy już działającą lodówkę :]

    OdpowiedzUsuń
  7. cieszę się, że udało się przeprowadzić i zdobywasz nowe doświadczenia ;)
    nie mogę doczekać się zdjęć mieszkanka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doprawdy, czytam i podglądam sobie od dłuższego czasu - gratuluję mieszkania, bycia we dwoje i radości z wyszukiwania drobiazgów umilających życie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! to wspaniałe uczucie - urządzać się u siebie. Życzę mnóstwa przyjemności płynących z tego :-)
    A w ogóle to podglądam już od jakiegoś czasu - ale to chyba dozwolone?

    OdpowiedzUsuń