Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 10 stycznia 2009

Frywolnie

Patrzcie, co pięknego znalazłam. Widziałam to już jakiś czas temu na Ravelry, ale teraz znalazłam kolejny egzemplarz. I coraz bardziej się w niej zakochuję. Urzekło mnie połączenie różu (amarantu?) z szarościami i czernią. I te delikatne przejście do coraz jaśniejszego koloru. No i warkocze odsłaniające ramiona. Marzy mi się jak nic :P Głęboko się zastanawiam czy nie spróbować zrobić czegoś w tym stylu jak skończę wszystkie pozaczynane projekty.Wersja pierwsza, niestety dostępna do oglądania tylko na ravelry, i wersja druga.

Ps. Urządzanie się prawie zakończone. Zdjęcia niebawem. I mam w planach koszyczki, które robiła Kath i Truskaveczka. Chyba, że moje plany licho weźmie, albo okaże się, że szydełko jest poza zasięgiem moich umiejętności manualnych.

14 komentarzy:

  1. Piękności znalazłaś! To chyba w dwie nitki trzeba przerabiac i co jakiś czas jedną wymieniac na inny kolor. Pięknie się to miesza :P
    Rozpracuj koniecznie i koniecznie zrób.
    Jeśli w kwestii urządzania juz tylko wykonanie koszyczków zostało, to piorunem poszło ;)))
    Kiedy parapetówa na blogu? ;)
    jo_an44

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebawem :] planuję na następnym poście, jak tylko do skręcimy komodę i rozpakujemy resztę ciuchów :] No i jak zrobię zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna - bardzo sexy - też lubię połączenie szarości z amarantem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie bardzo się cieszę, że wszystko się ułożyło! =)

    A sukienka - zjawiskowa! Sama mam na nią chrapkę, mimo że w sukienkach nie chodzę. Zacznę ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Praktycznie rzecz biorąć będzie ciągnąć po grzbiecie, ale też na niej oko zawiesiłam na Ravelry :)
    A koszyczki zrób zrób - dobrze wygladają też jako wierzchnia osłonka doniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na razie nie posiadamy kwiatków tudzież innych roślinek, bo jestem powszechnie znana jako uśmiercacz. udało mi się zasuszyć kaktusa :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Na poczatek musze pochwalic Twoje pracki jakie oglądałam. Są super:)
    Od jakiegoś czasu zagladam do Ciebie i cieszę się ,że przeprowadzka jednak się udała i wszystko( nie zapeszać) idzie ku dobremu.
    Sukieneczka śliczna , bardzo ciekawe połączenie szarości z różami :)))

    Koszyczki widziałam u Kath , są superaśne.
    Zrób koniecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Szydełko to pikuś, bez problemu dasz radę :)
    Cieszę się, że zamieszkanie już wkrótce. Duuużo szczęście życzę :)

    P.S. A sukienka tak śliczna, że aż się ślinię z pożądania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, skoro ja się na szydełku nauczyłam, to Ty nie dasz rady? *^v^*
    Ciekawa ta sukienka, tylko kiedy ją nosić? Zimą, bo grube warkocze, ale te gołe ramiona...

    OdpowiedzUsuń
  10. sukienka była dziergana na Osince :) - niestety nie znajdę jej - ale gdzieś na jakimś forum były do niej linki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. sliczna sukienka...marzenie..hmm chyba pasuje barddzo do ciebie..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Sukienka przepiękna -szkoda, że nie na moją figurę ;)))

    Ale te kolorki (mdleje z wrażenia)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tunika bardzo ciekawa. Z pewnością dasz sobie radę.
    Przyjmij ode mnie wyróżnienie: I love your blog.

    OdpowiedzUsuń
  14. sukienka jest przepiękna! już teraz podziwiam Cię za zdolności, te wszystkie cudne sweterki... ah... ale jak ją zrobisz to chyba zostaniesz moją osobistą mistrzynią drutów na zawsze! :D

    OdpowiedzUsuń