Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 2 stycznia 2009

Guziczki i wyprawka

Gdyby kogoś martwiła częstotliwość postów, to śpieszę z wyjaśnieniami: mam wolne do 5 stycznia, więc piszę jak głupia dla zabicia czasu :P(zamiast się uczyć). A tak na serio to czekam aż się upiorą firanki, żeby je rozwiesić.

Jestem tam zmęczona, że ledwie sobie przypominam jak się nazywam. Jedynym miejscem, w którym chciałabym być w tej chwili jest moje kochane łóżeczko. Moje umordowanie jest skutkiem sprzątania Naszego Domku :D Na szczęście moja mama pojechała razem z nami i nam pomogła, więc wszystko poszło dużo szybciej :] Na jutro zostało na prawdę nie dużo.

Byłam dziś u cioci R. (to ta, od której wyłudzam włóczki i która ma gigantycznego kota). Ciocia na wieść, że się przeprowadzam stanęła na wysokości zada
nia i dała mi w prezencie: zasłonki, obrus, ścierki, ręczniki. Jakby nie patrzeć wyprawę :P Bardzo się cieszę, bo oczywiście prawie nic nie mamy. Moja mama też ma "wyprawkę" dla mnie, żeby nie było, że mam wyrodną matkę :P

W związku z tym, że Mrs Darcy idzie dość szybko, chciała dziś poszukać guzików do niej. Mamy w domu pudełko metalowe, na które wszyscy mówimy "guziki", ze wzg
lędu na zawartość. Właśnie w tym pudełku chciałam poszukać czegoś do zapinania. Wiecie, że znalezienie 5 identycznych guzików, pasujących do sweterka graniczy z cudem? Na początku chciałam dać takie guziki jak jeden z nich, ale nie znalazłam więcej niż sztuk dwie z każdego rodzaju.Znalazałm za to coś takiego. Nie mam baldego pojęcia co to, ale wiem że to jest od munduru wujka górnika. (tak dokładnie, nie przeczytałyście źle, mam wujka górnika).No nic, muszę się wybrać do pasmanterii.

Pochwalę się jeszcze, co dostałam od Kochanego. Jak pisałam wczęśniej pod choinkę w tym roku dostałam pas do tańca. Chciałam Wam się zaprezentować w całym stroju, ale niestety to kiedy indziej. Okazało się, że obszycie stanika jest ponad moje umiejętności krawieckie, więc ten projekt został odłożony na czas nieokreślony. Na razie sam pas. Kotuy boi się brzęczenia i ucieka za każdym razem jak biorę pas do ręki :D Nie bójcie się, kości mi nie sterczą (tak bardzo :P). Próbowałam ustawić się w jakiś sensowny sposób, ale mi nie wyszło.

12 komentarzy:

  1. Eh,guziki, guziki... Mam w domu dwie drewniane szufladki oraz zdobyczne pudelko metalowe pelne guzikow. I co z tego, skoro i tak kiedy trzeba, lece do pasmanterii powybierac nowe ?.... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny pas - z niecierpliwością czekam na fotkę całości stroju :-) Moje koty też wieją, gdzie pieprz rośnie, gdy tylko słyszą brzęczenie monetek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj sterczą te kości, sterczą.... :)
    Fajnie, że rodzinka pomaga, bedzie Wam trochę lżej, ja też chodziłam po mamach i zbierałam zbędne (dla nich) gadżety :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję, że mieszkanko już mniej więcej ogarnięte :)

    czekam z niecierpliwością na zdjęcie całego stroju :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaraz "poleciała" oglądać czy i u mnie sterczą - spokojnie! też tak mam, a moja kuzynka jeszzce bardziej i jakoś znalazłysmy amatorów. Na szczęście u nas nie szejki dyktują warunki :)
    Moje psy by skakały i chciały pochwycić te brzęczydełka (podobnie zresztą jak każdy nowy sweter z którego dyndają nitki ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. A moja kota jakaś dziwna - kichnąć, to ucieka, gdzie pieprz rośnie, ale fajerwerki na sylwestra z nami z parapetu oglądała i pasa do tańca się nie boi... *^v^* Piękny prezent, ja tez chcę zobaczyć całość stroju!
    Ostatnio zauważyłam, że mnie też się zaczyna robić takie pudełko guzikowe, tylko w nich zawsze jest za mało guzików do kompletu, ech... ^^
    (przepraszam za opóźnienie w obiecanym wzorze, jutro Ci podeślę! ^^)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję własnego M ^^

    Co do górnikowych guzików. To herb górniczy, zwany górnicze młotki. Przedstawia skrzyżowane pyrlik i żelosko, a po polsku perlik (to po obu stronach proste) i żelazo (jak młotek) =) A jak o mundurach górniczych mowa to nie można zapomnieć o pióropuszach, których kolor zależy od pozycji danego górnika =) Skąd wiem? Dziadek był górnikiem, wujek jest górnikiem, no i tata jest górnikiem ^^ Brat niestety nie chce iść w ich ślady...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tez mam takie pudelko z napisem guziki:)..cuda tam mozna znalesc..ale wiecej sztuk z jednego rodzaju to nie bardzo:)...zycze wszystkiego dobrego na nowym mieszkaniu..a jesl;i chodzi o wyprawe..na pczatku wyglada,ze sie nic nie ma a potem szybko sie zbiera ,ze....przy przeprowadzce zastanawiamy sie skad my tyle tego wszystkiego mamy..? pas swietny..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do stroju, to raczej nie prędko się zrobi :( Miałam ambitny plan Kochanemu w urodziny zatańczyć. I chyba wszystko w łeb wzięło.

    Bo z tymi gupimy guzikami to tak jest, że jak szukasz do czegoś to zawsze znajdujesz nie potrzebne zupełnie :P

    Agnes: nigdy nie widziałam wujka w stroju paradnym, ale roboczym z lampeczką na głowie owszem :P

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki cudny ten pas... i w ogóle nie bluźnij, że coś Ci tam sterczy przez skórę zbyt mocno:) w porządeczku jest.
    przypomniało mi się coś - czy Kochany jest oswojony z ravelry? i nie będzie zazdrosny?- bo teraz to już cała prawda wyjdzie na jaw - ja musiałam przeboleć radka granie na x-boxie całymi godzinami, bo ma argument: skoro ja ślęcze, to on też może:)

    OdpowiedzUsuń
  11. KOchany zna Ravelry :P Oswajam go powolutku od dłuższego czasu. No i Kochany też ma xboxa :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozwoliłam sobie dodać adres Twojego bloga do ulubionych na swoim robótkowym blogu - Ztworzonka :) Kiedyś dodałaś mnie do obserwowanych, ale zawaliłam sprawę i nie pisałam 4 miesiące, ale teraz z nowym rokiem, nowym blogiem :)
    Pozdrawiam - Kot/Wilowka

    OdpowiedzUsuń