Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 31 stycznia 2009

Równowaga...

...musi być zachowana w naturze. Nie zdałam diagnostyki :] trudno się mówi, poprawię. Nadal bardziej się cieszę ze zwolnienia niż martwię tym nie zdanym egz.
W przypływie dobrego nastroju skończyłam Motyla. I teraz jest zdecydowanie fajniejszy. Zwęziłam ciałko i z rozpędu przedłużyłam rękawy :] Przed blokowaniem było widać różnicę między włóczką, którą dziergałam już raz a tą "świeżutką". Na szczęście po blokowaniu nie wprawne oko nic nie zobaczy :] Oprócz tego wypróbowałam pierwszy raz prasowanie dzianiny (podpatrzone u Fanaberii). Efekt jest bardzo zadowalający :] Włóczka, mimo że kupowana z jednej paczki to różniła się długością włosa. Niestety moja chora wyobraźnia widziała tę różnicę w robótce i spędzało mi to sen z powiek. Prasowanie wyeliminowało ten artefakt :D Wykończenie rękawów podpatrzone u Herbatki, jeśli mnie mój nędzny wzrok nie myli, to wykorzystała on na na końcu kilka rzędów francuskiego ściegu. Zgapiłam to bezczelnie i teraz nic się nie zawija :D Po zwężeniu ciałka dół korpusu też się nie roluje. Same pozytywy. Dziś będę miała premierę w nowej wersji sweterka u babci Tomka na obiedzie :]

Oprócz tego zaczęłam rękawy Mrs. Darcy i wbrew oczekiwaniom idą bardzo sprawnie. Oczekuję skończenia w niedzielę-poniedziałek. No i oczywiście mam już nowe pomysły. Pamiętacie jak pisałam o czymś kobiecym ale za razem niewinnym? Chyba wymyśliłam :D
Marzy mi się taki sweterek (Phildar), ale w dłuższej wersji sweterko-tunikowej robionej z Angory Ram w kolorze złamanej bieli (prezentu Gwiazdkowego). Jak myślicie? Tutaj wersje, które podobają mi się najbarziej: Klement (zdjęcie z Flickr), Auragone (z Flickr).

15 komentarzy:

  1. Motyl wyszedł Ci pięknie! Diagnostyką się nie przejmuj, bo to (jak już pisałam), jeden z "zapychaczy grafiku". Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. absolutnie nie mąci to mojego dobrego nastroju :] Ale żebym humor miała jeszcze lepszy postanowiłam zrobić sobie prezent :D (zgaduj-zgadula: oczywiście, że włóczkę :P)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech zgadnę...włóczka będzie przeznaczona do sweterka na zdjęciu???
    Moty fajniutki, też mnie kręciło żeby francuskim go potraktować, ja tam sie niczego takiego u Herbatki nie dopatrzyłam...ślepa jestem.
    Za diagnostykę będe trzymać kciuki(tylko skrobnij kiedy) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie-e na sweterek ze zdjęcia włóczkę już mam :] Ale od przybytku głowa nie boli, czyż nie? Włóczki nigdy nie za mało :]

    OdpowiedzUsuń
  5. No- to się nazywa motyl- skojarzenia jednoznaczne. Wyszedł świetnie!

    A phildarowy sweterek to i mnie się marzy- sama romantyczność ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą Kasiu, włóczki nigdy dość, kto wie kiedy będzie potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry wzrok masz :-) i pięknie wyszło :-))) a egzamin - cóż, szkoda, że trzeba będzie to jeszcze raz przerabiać, ale zdarza się najlepszym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Egzamin zdasz następnym razem i będzie git. A z motylka słusznie jesteś dumna,bo ładny i świetnie w nim wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygladasz w motylku, a co do egzaminu to następnym razem się uda, trzymam kciuki, jak byłam na dziennych na PW to średnio jedną poprawke na rok miałam, byle tylko się nie zamartwiać, widocznie miałas gorszy dzień, jutro na penwo będzie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. teraz to się zamartwiam, bo nie udało mi się wylicytować mojego pocieszyciela :( Byliśmy na obiadku u babci, z dala od netu i włóczka przepadła.

    OdpowiedzUsuń
  11. swietny ten motyl..kolor mi sie podoba..z egzaminem to jest tak,ze jak nie tym razem to nastepnym w koncu sie uda..:)..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  12. o kurczaki, no to już pech ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tam zawsze sobie powtarzałam " czego nie zdałam teraz, zdam następnym razem" i tak sobie doczłapałam do końca studiów.
    A motylek jest super, ale Ty już i tak o tym wiesz ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny kolor ma Twój motyl! *^v^*
    Mimo, że nie przejmujesz się niezdanym egzaminem (i słuszne! ^^), kup sobie dużo pocieszającej włóczki, to nie zaszkodzi! =^v^=

    OdpowiedzUsuń
  15. motyl wyszedł obłędnie! O_o

    OdpowiedzUsuń