Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 26 stycznia 2009

W przypływie głupoty?

Mrs Darcy czeka na rękawy. I się doczekać nie może. W związku z tym moim niechceniem postanowiłam się wziąć za coś innego. Jak już pisałam wcześniej, a jak nie to piszę teraz: mój Motyl ma trochę za szeroki korpus. I jednak mi to przeszkadza. Dojrzewałam do myśli o przerabianiu miesiąc a ostatecznie przekonało mnie do tego wykonanie Motyla przez Herbi.Zdjęcie z jej bloga, oryginalny post można znaleźć tutaj.

Efekt jest taki, że mam rozgrzebane tysiąc robótek na raz i żadnej mi się nie chce kończyć. Motyla już raz doprowadziłam prawie do skończenia (po spruciu) ale stwierdziłam, że dalej jest za szeroki. I znów sprułam. No i taka to moja wesoła twórczość. A teraz mam wielkiego doła z powodu mojej niesubordynacji i zbliżającego się egzaminu, na który zupełnie mi się nie chce uczyć. Jak możecie to trzymajcie dalej kciuki, bo zaliczenie z kardiologii poszło mi całkiem dobrze, więc może i teraz nie będzie tak źle? Chyba potrzebuję końskiej dawki magnezu. Lecę więc po kakao i czekoladę :] (na samą myśl tak jakby mi było lepiej).

10 komentarzy:

  1. Skąd ja znam to uczucie :) Od kilku ładnych lat sesja to okres dziwnym zbiegiem okoliczności ściśle pokrywający się ze zwiększoną aktywnością craft'ową :P
    Kciuki trzymam, a jakże :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki! Za egzaminy i za "Motyla" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o mamusiu, jestem popularna ;-P Trzymam kciuki za sesje i motyla, w dowolnej kolejności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo, że dziergam, trzymam kciuki cały czas! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kciuki trzymamy. Co jakiś czas śni mi się, że mam zaległy jakiś egzamin do zdawania (lata temu nie zdałam ostatecznego egzaminu z matematyki i cudem jakoś to jeszcze nie wypłynęło) a ja się nie uczyłam , nie chodziłam na zajęcia, nic nie umiem. Przebudzenie jest wybawieniem. Tak że mimo, ze nie wiem co czujesz, jednak domyślam się do czujesz.
    A co do dziergania - dziergaj i nie marudź. Od marudzenia są tutaj inni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzyma, trzymam - na tyle na ile druty pozwalają ;))

    Kath - ale jaka to gigantyczna ulga po obudzeniu, prawie jak po śnie, że już 6 rano w wolny dzień ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, bedzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko, jaka to ulga odkryć że jest ktoś na świecie oprócz mnie, kto ma rozgrzebane tysiąc robótek... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak to zazwyczaj jest: im więcej do nauki, tym więcej chce się robić rzeczy z nią nie związanych ;)

    powodzenia na zaliczeniach! i oby Motyl był w końcu taki, jaki ma być ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. pocieszam sie, ze u mnie niedokonczone tylko xxx, cafe mnostfo :)

    OdpowiedzUsuń