Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 20 marca 2009

Odwilż?

Zanieniedbałam się trochę, mea culpa ;)

Witam serdecznie nowych Czytaczy :]

Choruję sobie. Nie chorowałam do czasów podstawówki, a teraz jak mnie wzięło to i rotawirus się przyplącze albo inne hadztwo i żyć człowiekowi nie daje. Mam niezapomniane sensacje związane z kaszlaniem i katarem. Przez nos, to mam wrażenie, że mózg mi wycieka Flukam, flukam i flukam. Produkuję niewyobrażalne ilości smarków, w związku z czym żużywam tony chusteczek, mam poharatany nos i gratisowym elementem jest brak węchu. Rewelacja.

Byłam w stolicy w ostatni weekend. Umówiłam się nawet z Brahdelt, ale rozchorowała się. Mam nadzieję, że następnym razem się uda nam spotkać :] Wierzę, że nie była to moja ostatnia wyprawa do Warszawy.

Z ekstremalnych przeżyć po drodze to Kasiorek jako pilot. Na porządku dziennym jest komenda: skręcaj w lewo i pokazywanie na prawo, tudzież odwrotnie (nie wiem czemu zawsze pokazuję dobry kierunke, tylko go nazwać nie umiem :P). Albo zjedz w na prawo, a potem: oooooo, jednak było trzeba jechać prosto. Kochanemu gratulujemy cierpliwości :]

Byłam na wystawie Bodies. W sumie to ja się nudziłam. Nic nadzywczajnego, czego bym już nie widziała. Jedyna ciekawa sala, to ta dotycząca życia płodowego. Sama technika preparacji ciał jest bardzo ciekawa, bo nie używa się w ogóle formaliny, tylko jakiegoś polimeru, który sprawia, że narządy wyglądają jak plastikowe. Myślę, że warto obejrzeć, jeśli się nie jest na medycynie. Studentom tegoż kierunku nie polecam. Trochę żałowałam, że z Kochanym nie poszłam do oceanarium.

Robótkowo dalej jestem w lesie. Na szczęście dwa najcięższe bloki w tym semestrze mam już za sobą. Jeden z nich (neurologię) zaliczyłam na 4 (:D:D:D:D) i będę zwolniona z egzaminu praktycznego. Drugi blok będę zaliczać we czwartek, a potem witajcie druty :D

Ps. w zeszłym tygodniu było, pięknie, wiosennie, a teraz znów spadł śnieg :/ Ja chcę zaminy wystroju na zewnątrz.


10 komentarzy:

  1. mój Radek już się nauczył, że raczej nie należy sugerować się moimi ustnymi komendami - w lewo, w prawo.. należy patrzeć na ręce i posłusznie podążać w pokazywanym kierunku:)

    współczuję kataru. trzymaj się ciepło.
    herbatka z soczkiem malinowym albo cytrynką zrobiona rączką kochanego na pewno pomoże:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje zdanego egzaminu :-) Trzymaj sie i nie daj sie wirusom! B

    OdpowiedzUsuń
  3. Życze powrotu do zdrowia bo następny blok przed Tobą! trzymam kciuki! a i gratuluje 4 z neurologii to jet coś!!!!brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam nie pokazywanie palcem, wtedy nazwa kierunku jest właściwa, ja też tak mam i już się nauczyłam trzymania rąk przy sobie, bo wtedy zawsze pokażę dobry kierunek, ale powiem źle... ^^
    Ja też strasznie żałuję, że się nie spotkałyśmy, ale co się odwlecze, to nie uciecze, może ja się wybiorę do Białegostoku, to bardzo fajne miasto! *^v^*
    Zdrówka życzy druga zasmarkana!

    OdpowiedzUsuń
  5. no ja myślę, że co się odwlecze... :P

    OdpowiedzUsuń
  6. powrotu do zdrowia zycze i gratuluje zaliczonych egzaminow..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu zdrowiej szybko!!!
    Co do wystawy, to mam na jej temat wyjątkowo negatywne zdanie i ogólnie jestem jej przeciwniczką. Myślę, że wielu ludzi powinno poczytać nieco o metodzie plastynacji zwłok, którą stosowano w preparatyce. Ponadto wieeeeeele moralnych zastrzeżen wiąże się dla mnie z tym zjawiskiem. Twarz Azjaty promująca wystawę to tylko "wierzchołek góry lodowej"...
    Można by o tym pisać i pisać...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdanych egzaminów gratuluję i życzę powodzenia przy następnych :)
    Jazda ze mną to też ekstremalne przeżycie(na szczęście nie mam prawa jazdy, to by dopiero było:P)Gdy ja mówię: "następna w lewo", to Małż pyta: "które lewo?". Daje mi drugą szansę :) Do tego mam zerową orientacje w terenie.Nie potrafię znaleźć własnego samochodu na większym parkingu Gubię się w centrach handlowych. Do lasu chodzę tylko z psem. On zawsze trafi do domu :P
    100% kobiety podobno tak mają :)))
    Zdrówka życzę i powrotu do drutów :)
    jo_an44

    OdpowiedzUsuń
  9. Zyczę powrotu do zdrowia i czekam na kolejne robótkowe odsłony

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tymi kierunkami to podobno włąsnie przypadłość kobiet. Prawdziwy horror przeżywałam, gdy podczas zdawania egzaminu na patent żeglarski miałam za zadanie sterować łodzią dwumasztową, a więc posiadającą trzy żagle.
    Podczas zmian kierunku wydaje się komendy zwalniania bądź naciągania lin po odpowiedniej stronie po kolei dla każdego zagla od dziobu zaczynając. Jak juz mówiłam, horror...

    OdpowiedzUsuń