Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 6 marca 2009

Rozterki

Rękawy po malutku rosną. W sumie to nie zauważyłam kiedy dotarłam do główki. Alleluja :D Całkiem przyjemnie się robiło bo prosto, bez żadnego dodawania i takich tam atrakcji po drodze. Planuję skończyć w ten weekend i zabrać się za korpus. Kupiłam już nawet odpowiednie druty na żyłce 40cm, bo, 4mm jakie miałam to proste (bleh) i na żyłce 80cm. Więc ni jak się nie da dziergać na okrągło. Druty finansował Kochany :D Kupił sobie kartę graficzna i zapłacił mniej niż przewidywał, więc nadwyżka została przekazana na cele charytatywne :P

Nie jestem do końca przekonana co do kształtu sweterka. Czy zrobić tunikę, czy coś na kształt Still/ Emily Kim Hargreaves. Jeśli zrobię tunikę to jakoś nie widzę jej do noszenia ze spódnicami, a z drugiej strony znów sweterek? CHociaż jakbym zrobiła nie taką długą tę tunikę. Hmmm... Tunika może być ryzykownym posunięciem, nasuwającym różne podejrzenia... W rodzinie Kochanego szaleje bocian :P

A teraz z cyklu Genialna Blondynka:

Kiedy rano wychodzę (ok 7), Kochany wstaje żeby zamknąć za mną drzwi. Moim zdaniem to całkowicie masochistyczne zachowanie, biorąc pod uwagę, że może spać do 8. Ale skoro sam chce to ja mu nie bronię. W tę środę jak wychodziłam Kochany spał i nie miałam serca go budzić. Zamknęłam sama drzwi, żeby nikt nie ukradł śpiącego Kochanego. No zamknęłam go na dwa razy :D Tak na sicher. Skąd biedny Kasiorek miał wiedzieć, że jak ktoś zostaje w domu to tylko na raz się zamyka? W akcję ratunkową został zaangażowany kolega W., a Kochany prawie kluczami nie zdewastował jakieś kobietki, która akurat przechodziła pod oknami. Na szczęście obyło się bez ofiar, Kochany dotarł do pracy na czas. Tylko biedny W. musiał wstać wcześniej :P

Włóczka z poprzedniego posta: nawet kolor się zgadza

Wspomniane kiedyś bolerko dla Ani. Na razie w formie karczka :P Muszę ściągnąć ją do siebie na wymierzenie reszty.
Ps. Mam dziś egzamin, więc trzymajcie kciuki!

8 komentarzy:

  1. E nooo! Tyle pomysłów podrzuciłaś,że jak tu teraz wybrać?
    Zrób syćkie trzy :D
    A numer z kluczami raz sama zrobiłam i to własnym dzieciom. Do tego zamek był połączony z jakimś alarmem. Wyło jak cholera.
    My blondynki tak mamy ! Bez względu na wiek :)
    Kciuki trzymam,obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. też myślałam o tym, żeby zrobić wszytskie trzy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Rób tunikę, jak postawisz rodzinę do alarmu x razy, to później jak się naprawdę zdarzy do samego 9 miesiąca nikt Ci nie uwierzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rób tunikę! *^v^*
    Zawsze się zastanawiam, po co ktoś wymyślił takie piekielne zamki, że otwierają się tylko z jednej strony, kilka razy rzucałam klucze komuś, kto mnie oswabadzał z zamkniętego na głucho domu, a mieszkałam na 8 piętrze! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  5. obstawiam pracę od podstaw: kolejno od tuniki do emily. wszystkie trzy są swietne i w pełni rozumiem Twoje rozterki:) a w przypadku niemożności podjęcia decyzji zawsze można zacząć robić coś zupełnie "od czapy":)
    o egzamin jestem spokojna - na pewno zdasz:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nadzieję, że zdam bo kolejna poprawa jest ustna :(

    Skoro radzicie tunikę to będzie tuniczka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj nie trzeba być blondynką, żeby takie numery odstawiać, ja zrobiłam tak parę razy a kiedy sobie uświadomiłam, ze zamknęłam Grześka to grzałam z przystanku do domu jak szalona żeby go oswobodzić. Mój Tato śp(łysy)też mnie kiedys tak urządził - wszyskich sąsiadów obudziłam waląc w drzwi jak oszalała. No i Grześkowi też się raz zdarzyło...:)
    Kiedyś od kogos usłyszałam że to dobry zamek bo przeciez jak złodziej jest w domu to przez drzwi już nie wyjdzie...Obśmiałam się z tych przekonań, bo przecież jakimś cudem złodziej musiał tam wejść...Bzdury ludzie wymyślają
    Ja sobie jak ta psychopatka powtarzam - Grzesiek jest RAZ, Grześka nie ma RAZ DWA, a potem jadąc do pracy próbuję sobie przypomnieć: RAZ mówiłam czy RAZ DWA...????

    OdpowiedzUsuń
  8. powoddzenia na egzaminie...super pomysly i chyba tunika fajniejsza...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń