Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 19 kwietnia 2009

Makowe przygody

Tydzień temu zaczęłam letni sweterek z czerwonej Loreny- Maczek. (Chyba pierwszy raz udaje mi się wstrzelić w porę roku.) Miało być takie wdzianko jak pokazywałam poprzednio z Phildara, ale jakoś nie umiałam się do niego zabrać. Wymyśliłam więc mój własny projekt. Wzór wygrzebany gdzieś w necie, najprostszy ażur, z którym oczywiście miałam problemy. Na szczęście głównie związane z monotonią, inaczej zwątpiłabym we własną yntelygencję ;) Ogólny wygląd zapożyczyłam z Listków, tak namiętnie robionych. Znaczy się listwy robione ściegiem francuskim zapożyczyłam. Sweterek ma kształt A, oczka zamykałam po bokach równomiernie, bez kształtowania talii. I dekolt zrobiłam większy niż w Listkach. Rękawy będą 3/4 albo coś około tego. Nie chciałam robić Listków, bo czerwień wydaje mi się sama w sobie bardzo ozdobna, wolałam nie przedobrzać ;)
(kolor oczywiście wyszedł mi zupełnie inny, w rzeczywistości jest to piękna makowa czerwień, a nie taki malinowo-czerwony)

Przy tym diabelskim dekolcie zatrzymam się dłużej, bo nieźle dał mi popalić :/ Nabieranie oczek z brzegu nie jest moją najmocniejszą stronę, więc chciałam to obejść. Logiczne, czyż nie? Po co sobie życie utrudniać? Zastosowałam (chyba) "short rows", nie przerabiałam rzędu do końca a to co zostało zrzucałam na wielką agrafę. Dumna z siebie, nabrałam oczka na drut, tylko 17 z każdej strony musiałam dobrać z brzegu, myślę sobie: przeżyję. Już po pierwszym rzędzie było jasne, że to był najgłupszy pomysł na jaki wpadłam :/ Tam gdzie oczka były spuszczane prosto, kawałek pleców i początki przodów, było wszytsko ok, ale jak doszło do skosów to myślałam, że się załamię. tak wielkich dziur jeszcze nie widziałam. Oczka, które były ze skosów powyciągały się niemiłosiernie. Musiałam pruć nie tylko plisę, ale też prawie cały dekolt z przodu. Mam nauczkę, w moim wypadku plisę powinnam doszywać. To jest zdecydowanie mniejsze zło. Żeby nie przyszywać całej plisy, bo tego też nie lubię, to część oczek (z przodów na początku, i pleców) nie zamknęłam i przełożyłam na drut a resztę brakujących do plisy nabrałam normalnie z kłębka a nie brzegu.

Czy blokujecie jakoś bawełnę? Nie bardzo wiem, co mam z nią zrobić. Rękawy prasowałam, i resztę też chyba potraktuję żelazkiem. Macie jakieś doświadczenie w tej kwestii?

15 komentarzy:

  1. Blokuję bawełnę. Wkładam do wody z płynem dopłukania, wyciskam, potem zawijam w ręcznik, trochę po tym rulonie potuptam (żeby jak najwięcej wody w ręcznik wlazło) i rozkładam wg wymiarów. Choc bawełna ponoć "pamięci" nie ma.
    Lekko uprasować nie zaszkodzi.
    Za rzędami skróconymi nie przepadam. Zapewne dlatego, że coś knocę. Widzę je z daleka i to mnie wkurza, no i skutecznie zniechęca do podejmowania kolejnych prób.
    Sweterek prawie gotowy, więc finisz niebawem :) Zapowiada się ciekawie :)
    jo_an44

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpadłam kiedyś na dokładnie taki sam pomysł i prułam wiele rzędów, bo wyszły te dziury... Chyba powinno się założyć gdzieś na jakimś forum robótkowym temat "wpadki na drutach" i podrzucać takie nieudane pomysły, ku przestrodze innych robotkowiczek! ^^
    Też nie umiem za dobrze nabierać oczek przy dekolcie, nie wiem, czy jest jakiś sprytny sposób, zawsze zostaje mi pod spodem taki rulonik.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweterek wygląda uroczo.
    Mam wyrzuty sumienia , bo sama Ci pisałam o rzędach skróconych , w Surface nawet mi wyszły( ale tam dochodził kołnierz więc wszystko jakoś poszło bez problemów) , w innych robótkach tego nie stosuję( nie chcę się denerwować ,że coś będzie nie tak).
    Ale ostatnio znalazłam coś takiego , może Tobie się przyda.
    Pokazane są sposoby nabierania oczek w podkrojach i w miarę dostępny sposób opisane.

    http://oczka.blox.pl/2007/02/Jak-to-zwykle-bywa.html

    Prócz tego , można znależć na tym blogu masę innych ciekawych rzeczy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Jo_an, też ich nie lubię, ale sobie pomyślałam, że trzeba się rozwijać :/

    Kocurku, nie pamiętałam o tej radzie od Ciebie, więc bez stresu to moja wrodzona głupota ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. sweterek makowy sliczny..w czerwieni ci bedzie do twarzy..a bawelne raczej delikatnie prasuje niz blokuje..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się! fajna czerwień, ładny wzorek. po tytule od razy przypomniała mi się wieczorynka z dzieciństwa - " makowa panienka" - produkcji czeskiej to chyba było...

    bawełnę z akrylem traktuję blokuję jak wszystko inne - pranko i napinanko:nie skurczy się po praniu, bo akryl ją trzyma w ryzach
    a czy przy tych rzędach skróconych robiłaś " wrapki"? czy tak zwyczajnie odkręcałaś robótkę i jechałaś dalej?

    OdpowiedzUsuń
  7. ja teraz własnie blokuję bawełnę z wiskozą - na mokro jade a co!

    ... Myszo co to jest wrapka/wrapek..??????
    dopiero się człowiek dowie co to rząd skrócony a juz z jakimś nowym pojeciem wyjeżdżają...;)))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. sprężynko droga - co się będę produkować, jeszcze w odwrotną stronę wytłumaczę, bo śmaja jestem
    sama zerknij
    http://www.knittinghelp.com/videos/advanced-techniques (filnik)
    albo obrazki
    http://www.cosmicpluto.com/blog/?p=585

    OdpowiedzUsuń
  9. Makowe mi się bardzo podoba już. Później pewnie będę zachwycona. Maki mi się dobrze kojarzą :)
    Dobrzez,że sprężyna zapytała o te wrapki,bo mnie było głupio :)

    OdpowiedzUsuń
  10. NIe robiłam tych wrapek, pierwszy raz słyszę :] Może, gdybym je zastosowała to nie byłoby dziur? Wypróbuję na jakiejś mniej rozciągliwej włóczce.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze blokuję bawełnę; mniej więcej metodą jo_an44; oczka się wyrównują i wbrew pozorom bawełna trochę pamięci ma; nie prasuję; suszę zwykle na Loli.
    Na bloga właśnie wrzuciłam Lorenę w wersji zielonej (Fiubździu wykupiła czerwoną!!!)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fiubzdziu dostała czerwoną :D sama bym się pewnie nie odważyła na ten kolor. Do woli eksperymentuję jeśli chodzi o róże, fiolety, brązy ale czerwieni się boję. Vampiro Knit sprezentowała mi tę włóczkę w poprzedniej edycji Secretpal

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie chciałam Cię Boże broń urazić; tak mi się napisało (Sama wykupiłam zieloną i co z tego?)
    A w czerwona Lorena na ładny odcień - na pewno będziesz zadowolona ze sweterka
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Absolutnie nie czuję się urażona :) Chciałam tylko mojego SP pochwalić jeszcze raz :]

    OdpowiedzUsuń
  15. http://kaga104.blogspot.com/
    Zapraszam po odbiór niespodzianki

    OdpowiedzUsuń