Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Bellydancowy weekend

Muszę się pochwalić czymś :D:D Mam prześliczne haremki spod igły Herbi, są super szerokie, w tańcu wyglądają bombowo. Mogłabym się tak długo rozpływać, ale zamiast tego pokażę Wam zdjęcia.
Razem z Khatirą,

Wczoraj była Gala Taneczna Max Dance, na której razem z moją grupą występowałyśmy. To był mój pierwszy występ (z tańcem orientalnym) przed ludźmi (Kochany, i koleżanki się nie liczą). "Stresa" miałam wielkiego, w sumie to wszystkie się denerwowałyśmy. Żartowałyśmy, że na rozluźnienie powinnyśmy sobie strzelić setkę wódki ;) (niestety gala była w Hotelu Gołębiewski, gdzie ceny były zastraszające). Tańczyłyśmy jako 5 grupa (a pierwsza z tańcem brzucha), więc na szczęście długo nie czekałyśmy na naszą kolej. Nie pomyliłam się, nawet w momencie, gdzie zawsze ręcę robiłam odwrotnie niż reszta grupy ;) Publiczność szalała przy shimmy bioder i biustu, a przy ruchach brzuchem po chwili konsternacji słychać było: Wooooooooooooooooooooooow! Nie spodziewałyśmy się takiej żywej reakcji ze strony ludzi :] No i wzbudzałyśmy generalnie zainteresowanie, bo nie codzień widzi się dziewczyny w samych stanikach śmiagające (poza plażą).Po występnie tak mi się nogi trzęsły, że ledwie dałam radę ustać.

Sam Kasiorek

Kasiorek z grupą

Z Aniami dwiema

Krótki komentarz do stroju: generalnie to moja wesoła twórczość. Oczywiście jeśli chodzi o ozdabianie. Stanik jak już wcześniej pisałam materiałem obszywała mi krawcowa, a pas szyła mi druga. Pas nie do końca jest strzałem w dziesiątkę, jest za miękki i się "podciągał" do góry w tańcu. A mówiłam, że musi być w środek wszyty sztywny materiał, np dżins, krawcowa i tak zrobiła po swojemu. Wyjściem z tej sytuacji było przyfastrygowanie pasa do spódnicy :D Potrzeba matką wynalazku ;)

Edit:
żeby mieć takie loczki, to (tak pisałam w komentarzach) śmigałam cały dzień w papilotach, a żeby nie straszyć ludzi to namotałam turbanopodobny twór. Uwieczniona zostałam w nim podczas wielkiej akcji pt: malowanie.

16 komentarzy:

  1. Gratulacje z okazji debiutu - coś takiego daje olbrzymiego, pozytywnego kopa, prawda? Wyglądałaś bosko :-) A informacja o haremkach, którą mi wysłałaś rano sprawiła, że ciepło mi się na serduchu zrobiło i mam świetny dzień :-) Fajnie jest robić coś, co ludzie lubią :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno opisać ile to daje energii :D To trzeba przeżyć :]
    Cieszę się, że przeze mnie masz miły dzień :]

    OdpowiedzUsuń
  3. O, rany!... Dwa pierwsze zdjęcia takie skromniutkie (nie licząc pięknych Herbacianych haremek! *^v^*), a tu nagle na trzecim taka lasencja!!!
    Nie chcę się podlizywać, ale po analizie zdjęcia grupowego miałaś najciekawszy strój, i te loczki, wow!!!... ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, możesz jeszcze mi się tak podlizywać ;)
    Żeby mieć takie cudne loczki to biegałam cały dzień w papilotach (a pod koniec to i tak się rozprostowały). Miałyśmy z rana próbę generalną, a żeby nie straszyć ludzi to zawiązałam turban na łepetynie i wzbudzałam nie mniejsze zainteresowanie ;) Zdjęcia w turbanie jak tylko je dostanę.
    A haremki są świetna, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie wiem czy taka skromna, haremki niemal nad linią trawniczka ;) aż sobie obejrzałam gdzie jak musiałabym je nisko nosić. Mnie się pas i staniczek podobają a haremki intrygują - one bufiaste są tylko tak się podwijają że to wygląda jak spódnica??? Co musiałaś Herbi zrobić że Ci takie cudo uszyła? Wink wink??? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. one są takie megaszerokie i dłuższe niż moje "normalne" spodnie, a na dole mają gumki, więc się tworzą bufki.
    Widziałaś moje wielkie, niebieskie oczy?? One potrafią zdziałać cuda ;) A na serio to są haremki charytatywne- dziewczyny zbierają na pompę insulinową dla jednej z tribalek poznańskich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super... podglądam też blog od dłuższego czasu i coraz bardziej zazdroszczę tańca. Jak się ma sprawa wspólnego dziergania w Białymstoku?

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli chodzi o wspólne dzierganie to na forum maranty dziewczyny ustaliły, że spotykamy się o 15:30 pod ratuszem od strony Desy :]

    Nie ma czego zazdrościć, tylko trzeba się na zajęcia zapisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialnie wyglądałaś- moim zdaniem miałaś najładniejszy strój z całej grupy i wogóle świetnie tańczyłyście- faceci z góry bardzo pozytywnie was komentowali... :)
    (a twój blog znalazłam przypadkiem jak szukałam zdjęc z imprezy w necie :D)
    Martyna z Latino 6

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mi się sprawa z nerkami wyjaśni to na pewno się do Ciebie odezwę w sprawie tańca. 15.30 to niezła pora na publiczne dzierganie. Jeśli nie wyjadę gdzieś to się przyłącze na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogromne gratulacje z okazji debiutu! Straszliwie żałuję, że mieszkam tak daleko i nie miałam okazji podziwiać Twojego występu.
    Strój miałaś superasty i do tego fantastyczne loczki (o figurze to już nawet nie wspomnę)!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz bardzo ladny kostium. Zestawienie kolorystyczne super! Zdjecie w papilotach, ktorych nie widac extra!!! Gratuluje wystepu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki :] od razu poziom samouwielbienia wzrasta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogłabyś podac tytuł albo autora piosenki do której tańczyłyście??

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj , jak ślicznie.
    Wszystko takie urocze i pełne wdzięku . Powiem tak , że tutejsi panowie pewnie nie dali by Wam spokoju:)))
    Jestem pod ogromnym wrażeniem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimie, tańczyłyśmy do tego: http://www.youtube.com/watch?v=mnq7BCFZWwo nie wiem jakie jest tego tytuł. Wpisałam w wyszukiwarkę "beledi" i to mi wyskakuje

    OdpowiedzUsuń