Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

wtorek, 2 czerwca 2009

Tribalowa sobota

W sobotę pojechałam do Warszawy (a w sumie to zostałam zawieziona przez Kochanego) na warsztaty z ATS'u i tribal'u z Anią Redlin. Zajęcia były fantastyczne! Ats to moja nowa miłość. Świetna zabawa w gronie kobiet, trochę jak jakaś gra. Na ATS'ie bawiłam się świetnie! Na tribalu trochę mniej. Byłam już bardzo zmęczona (jestem totalnym zdechlakiem), moja percepcja była bliska zeru i ciężko szło mi zapamiętywanie kroków.

Przy okazji pobytu w stolicy spotkałam się z Brahdelt. Asia jest jeszcze milszą osobą osobą niż myślałam :) Wypiłyśmy kawę, trochę pogadałyśmy. Czas zleciał bardzo szybko. Szkoda, że nie miałam go więcej :(

Nie pamiętam czy Wam mówiłam, że jestem notorycznym mordercą roślinek? No więc jestem... 18-tkowego fiołka, którego ususzyłam na szczęście przygarnęła mama i się biedakowi jakoś odżyło ;) Od przyjaciółki dostałam cytrynę do nowego mieszkania. Prawie zwariowałam z rozpaczy jak się dowiedziałam, że muszę ją podlewać co tydzień, nawozić co dwa (ja nawozić?? o podlewaniu nie pamiętam a tu mam jeszcze coś nawozić) i koniecznie przesadzić jak najszybciej. Akcja: przesadzanie

Przesadziłam po 3 miesiącach (!) dopiero jak zaczęło się coś dziać z listkami (zaczęły się przejaśniać). Nawet kupiłam nawóz i zaczęłam go używać i wiecie co? Moja cytryna ma małe bubki, więc chyba będzie kwitła :D:D

Mam pytanie do doświadczonych ogrodniczek: co to może być? To jest suche, kruche i ma ciemniejsze kropki. I jeszcze: jak jest biały nalot na ziemi to jakiś grzybol się zalęgł? Czym toto wybić?
Drutowo dalej się ociągam, ale mam całkiem niezły pretekst ;) W niedzielę szkoła tańca, do której chodzę na taniec brzucha, organizuje przegląd grup tanecznych. Zdecydowałyśmy się wystąpić na tej gali. Oznacza to, że musiałam w końcu zabarać się za pas, który odkładałam od stycznia. Powolutku się wyszywa i mam nadzieję niedługo skończyć.

8 komentarzy:

  1. cieszę się, że ATS ci się spodobał :-) I w cichości ducha zaciskam kciuki, żeby podobał się coraz większej liczbie kobiet - chciałabym, żeby ruch ATTSowy w Polsce się rozwinął.
    I zazdroszczę ci kawy z Brahdelt - też się chce z wam spotykać :-)
    W kwestii kwiatków jestem marnym doradcą, niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. Z kwiatkami mam podobny problem. Ale, jak zawsze jest "ale"- teraz, gdy mamy z Badylem własny dom i w zasadzie zaczynamy posiadać kwiatki, to jakoś się trzymają :) Mamy trzy sztuki i myślę, że najlepszą receptą jest posiadanie kwiatków otrzymanych od na specjalne okazje. Wiąże się z nimi pewien ładunek emocjonalny i chyba bardziej dba z tego powodu :)

    Super te warsztaty :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam.
    Obawiam się, że te plamy to jakieś choróbsko. Najlepiej zrobisz zabierając listek do ogrodniczego, tam powinni Ci pomóc. Jeśli chodzi o biały nalot to to może być pleśń lub jakiś przędziorek. Spróbuj kwiatka podlać niesłodzoną herbatą, a zwłaszcza fusami, jak nie pomoże to kupisz coś w ogrodniczym. Dobry ogrodniczy jest koło Mickiewicza, albo zapytaj w kwiaciarni koło Fary.
    Serdecznie pozdrawiam. Zapraszam na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiat Małyduszku :] Dziękuję za polecenie kwiaciarni. Obawiam się właśnie, że to może być jakieś paskudztwo :(

    Herbatko to na co czekasz? wsiadaj w pociąg i przyjeżdżaj do mnie :] Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Albo wszystkie przyjedźcie do Warszawy, tak będzie bliżej wszystkim! (No, najbliżej będzie mi, oczywiście...*^v^*)
    Spotkanie było przemiłe, a ja jestem cały czas pod wrażeniem Twojej wielkiej torby! ^^
    A wczoraj wyniosłam na śmietnik kwiatka, którego też załatwiłam, dostał jakichś suchych plamek i już był nie do odratowania... Też chyba nie mam zielonych palców.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę chyba urwać ten listek i biegiem udać się po poradę co z tym fantem zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że kwiatek przeżyje.
    Może po prostu za często go podlewasz i stąd ten problem.
    Fajna kwiaciarnia z miłymi paniami jest też w alfie po lewej stronie od wejścia i po lewej stronie obok alfy zaraz za przychodnią.
    Jeśli tylko masz ochotę zapraszam na herbatkę do mnie. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może 14 czerwca spotkamy się przy ratuszu i podziergamy razem publicznie?

    OdpowiedzUsuń