Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

wtorek, 23 czerwca 2009

Wakacje :]

Sesja za mną :D Dwa egzaminy już zdałam, a wyniki ostatniego za tydzień. Mam, więc wakacje! Będę dziergać do upadłego ;)

Z tego wszytskiego prawie skończyłam Cytrynowy Sweterek. Prawie, bo leży grzecznie i się blokuje. A ja czekam aż wyschnie, żeby zablokować plisę, bo zabrakło mi szpilek :) Miałam gigantyczny kryzys podczas zszywania... Z tytułu baaaaaardzo nierównych oczek z brzegu. Pierwsze oczko po brzegowym jest na zaminę w kolejnych rzędach malusieńkie i olbrzymie. I nie bardzo umiem temu zaradzić :/ Musiałam ręcznie wszystkie oczka wyrównywać... I to był horror, ale za to w nagrodę mam piękne szwy. O to się wszytsko rozchodzi, jak zszyję te nierówne oczka to szew wygląda KO-SZMAR-NIE.

Żeby druty nie leżały bezczynnie to zabrałam się za kolejny rozpianany sweterek :] Narzekałam w zeszłym roku na ich deficyt, teraz sobie to odbijam ;) Wzór już znany, tak tak to Herbatkowy Violet. Mój nie będzie Violetem, raczej Sreberkiem. Dziergam z włóczki, którą kiedyś kupiłam (50% wełna+kaszmir+ angora i 50% sztuczności). Muszę się trochę nad samą włóćzką pozachwycać, bo jest niesamowicie delikatna i mięciutka. Cudowna!

Dziś przyszły moje saggaty :D:D Będę katować sąsiadów :) Dziś pierwsze kroki stawiałam w dziadkowym ogrodzie, dziadków mam sędziwych (grubo po 80), z racji wieku słuch mają przytępiony, więc im nie przeszkadzało, a babci się nawet podobał dzięk: "jak wróbelki". Za to ja przeszłam krótkie jak myliłam się cały czas przy chodzeniu (!) i brzdąkaniu. Nie ma to jak skoordynowanie. Wiem, że nie od razu Rzym zbudowano i cudów nie powinnam oczekiwać, ale bez przesady, chodzić i uderzać na zmianę lewą i prawą ręką to nic skomlikowanego. Przynajmniej w teorii :))
(chyba pora grzywkę do fryzjera zaprowadzić ;))

Muszę się jeszcze pochwalić moim nowym nabytkiem. Pozazdrościłam szafiarkom (Baglady wersja1 i wersja 2, Bastet wersja1 i wersja 2, Rurzowa wersja1 i wersja2 i wersja3 i wersja4) i zaopatrzyłam się w alladyny. Super wygodne, przewiewne i lekkie. Akurat na upalne dni. Zakupu dokonałam sklepie Kailu.

12 komentarzy:

  1. Cieszę się, że masz już wakacje!!!
    Spodnie cudne, gdzie kupiłaś- podaj namiar, bo są urocze!

    Hugs!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. spodnie kupiłam tutaj: http://kailu.toop.pl/

    Też się cieszę, że mam wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, znaczy Herbi puściła tłumaczenie w świat? Czyś się niemeickiego nauczyła?? Wasi mężczyźni nie mają lekko, muszą ciągle zdekoncentrowani chodzić albo im potrząśniecie dobrem wszelakim albo zadzwonicie tymi talerzykami - muszą strasznie rozkojarzeni być :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem na tyle dobrą dziewczyną, że nie gram jak Kochany wraca zmachany do domu po pracy ;) No i chcę wydziergać kubraczki ochronne w celu wyciszenia.

    Jeszcze się nie nauczyłam, ale rozwijam moje zdolności lingwistyczne ;) i doszłam do wniosku, że coś tak jednak pamiętam ze szkoły :) jednakże słownik jest nieocenioną pomocą w moich zmaganiach. Znaczy się Herbi nie puściła tłumaczenia :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Herbi puści tłumaczenie, jak upora się z tym cholernym tłumaczeniem książki o Controllingu i nie oszaleje do tej pory (czyli circa about w lipcu)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo te oczka przy brzegu to chyba trzeba bardzo ciasno przerabiać, ja mam też nieraz z tym problemy. Albo oba oczka brzegowe, pierwsze i ostatnie, przerabiać, nie zostawiać na drucie?...
    Ech, wakacje, co to jest? :-\

    OdpowiedzUsuń
  7. Wakacje... jaki piękny czas:)
    I jaki produktywny się zapowiada :)
    Ładnie się prezentuje włóczka na Violet-Sreberko. Ja też kcem ten sweterek!!!
    Od czasu jak przerabiam oczka brzegowe po każdej stronie (jako prawe na prawej, a lewe na lewej)oczka następne są równiejsze

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiorku a jak się te oczka ręcznie wyrównuje, bo jesli tak jak myslę czyli igła i jedziemy kilkadzisiat rzędów, to ja goraco współczuję i podziwiam rzecz jasna :D Muszę się koniecznie przyjrzeć swoim brzegom bo do tej pory nie zwracałam na to uwagi :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję zdania egzaminów! Teraz masz co kilka dni pokazywać nowe wydziergane cudeńka! *^v^*
    Czy ja bym dobrze wyglądała w takich alladynkach, hm?... Kuszą mnie, tym bardziej, że widziałam już na ulicy na kilku osobach i wygląda to tak wygodnie. Ale w opisie tych spodenek pisze, że to jeden rozmiar, i zastanawiam się, czy nie będą na mnie przykrótkie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Sprężyno, właśnie je tak wyrównywałam. W rękawach też.

    Asiu, wiesz one są dość długie, ja miałam spuszczone nisko na biodra (mają wszyte gumki, jakieś 20cm)i podwinięte pod same kolana, a i tak sięgały mi do połowy łydki. Jeśli spuszczę je tak mniej więcej 2cm poniżej pępka, to mogę je nosić jako długie spodnie, i dalej są "bufiaste"

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluję sesji, mam nadzieję, że ostatni egzamin też do przodu [w zasadzie jestem tego pewna...] :) tak więc życzę udanych wakacji!

    nowy sweterek prezentuje się zacnie, podoba mi się ten cytrynowy kolorek... :) swoją drogą aż sobie pomyślałam, że powinnam coś u Ciebie zamówić, albo zaproponować wymianę ;)

    a portasy są rewelacyjne! też takich szukam ale oczywiście czarnych ;)

    pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń