Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

czwartek, 13 sierpnia 2009

Część dalsza sprawozdania ;)

Co jeszcze robiłam jak mnie nie było:

Czytałam, czytałam, czytałam, i jeszcze raz czytałam. W roku akademickim nie mam zbyt wielu okazji do czytania dla przyjmności. Ostatnio Trusia podesłała mi genialny obrazek:
(zakładam, że źródłem jest ta strona: http://demotywatory.pl/)
Z każdym rokiem jest gorzej ;)
Uwieżcie, że jak muszę czytać niezliczone ilości podręczników, to na sam widok literek robi mi się słabo ;) Teraz nadrabiam zaległości :D:D Ostatnio moimi ofiarami pdało:
"Kore" A. Szczeklika- fenomenalne felietony, info wydawnictwa.
"Bądź zdrowa, Lizbono" A.Veloso- piękna opowieść o miłości, rodzinie. Oderwać się nie mogłam. Info wydawnictwa.
"Zagubiona przeszłość" J. Picoult- napisana nietypowo historia kobiety, która dowiaduje się, że całe jej życie było budowane na kłamstwie. Czytałam jednym tchem i chciałam jeszcze więcej. Info wydawnictwa.
"Tam już nie ma żadnej rzeki" H. Krall- piękne, dające wiele do myślenia opowiadania. Wcześniej nie doceniałam tej autorki. Info wydawcy.

Przede mną jeszcze wiele książek, których już nie mogę się doczekać. Tym bardziej, że moja bibliteczka została zasilona przez trzy nowe książki.

Otworzyłyśmy z mamą jednodniową linię produkcyjną nalewki. Razem z Agnieszką nazbierałyśmy wiśni, ja je wydrylowałam (ubrudziłam siebie, mamę, stół), i razem z mamą wszelkie dostępne w domu butelki (i jeden słoik) zapełniłyśmy wiśniami i alkoholem :D:D:D Teraz tylko trzeba cierpliwie czekać.

Teraz już na bieżąco :]

Drutowo nie próżnuję, zaczęłam trzeci sweterek- Maczkowy. Tym razem z turkusowej Loreny (nr 112). Roboczy tytuł to Turkusik, ale wszytsko może się zmienić. W związku z tym sweterkiem mam do Was wielka prośbę, może macie zbędny motek Loreny? Rychło w czas zorientowałam się, że kupiłam jednak za mało :/ i teraz w pasmanteriach nie mogę dorwać tego koloru. Czysta złośliwość losu, czyż nie? Jeśli, któraś może mnie uratować to będę wdzięczna.

Po raz enty zachorowałam na Phiaro scarf. Niedawno znów się na niego natknęłam na Ravelry i zapałałam miłością, szczególnie do tego wykonania (link do Ravelry) i tego wykonania. Moje uczucia są na tyle głębokie, że poszukuję idealnej włóczki. Dagny i Hermionina robiły a Sonaty, ale ja mam jakąś dziką awersję do tej włóczki, mimo że nidgy jej w rękach nie trzymałam. Poczyniłam już pewne przymiarki do jednej włóczki, ale na razie nic nie powiem, żeby nikt mi jej nie wykupił :P

A w piątek jedziemy do Gdańska :D:D:D Już nie moge się doczekać.

9 komentarzy:

  1. Naprawdę jedziecie do Gdańska? Może Cię gdzieś spotkam na ulicy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na naleweczkę wpadnę ;).
    A za Loreną u Ulki nie patrzyłaś?
    Coś mam wrażenie,że wreszcie masz dobry humor. I tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej, szkoda, ze nie będziecie jechać do Gdańska przez Warszawę:)
    a nalewki ukryj dobrze - " co z oczu, to z serca" - u mnie rzadko która ma szanse na pełną dojrzałość, jeśli stoi na wierzchu, bo zaraz są chętni do próbowania ( czy aby na pewno dobra będzie:)))a dla mnie nie ma nic milszego jesienią lub zimą niż kocyk, książka lub druty i kieliszeczek naleweczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Loreną spróbuj na Allegro:)Nalewka, to lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Loreny nie mam niestety.
    A mnie nastawione na nalewkę wiśnie spleśniały w fazie zasypania cukrem, ciekawe dlaczego?... Może trzeba było od razu lać alkohol? *^v^*
    Ponawiam świętowanie Twoich urodzin, STO LAT!!! ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  6. no niestety cukru od razu to sie nie daje do nalewki, najpierw tylko owoce + procentu, a po naciagnieciu zlewa sie plyn i zasypuje cukrem na koncu laczac oba plyny. Tak przynajmniej mowia madre ksiazki i moje doswiadczenie

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasieńko - lorena turkusowa jest u tego gostka:
    http://www.allegro.pl/item707494426_wloczka_lorena.html#gallery

    OdpowiedzUsuń
  8. Lauro, owszem humor mam zdecydowanie lepszy :]

    Brahdelt, jeszcze raz dziękuję :]

    Sekutnico, my z mamą to wersję dla leniwych praktykujemy ;) Nalewka zawsze wyśmienita wychodziła.

    Za radą Magii66 udałam się na Allegro i znalazłam lorenę turkusową :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również kocham miłością czysta i namiętną ten szal, więc nie jesteś odosobniona, Heh, też będę się musiała za niego wziąć...

    OdpowiedzUsuń