Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 9 sierpnia 2009

Powrót

Nie było mnie baaaaaaaaaaardzo długo. Znaczy się byłam, czytałam Wasze blogi, ale jakoś weny nie miałam, żeby choć słówko nabazgrać (ani u Was, ani u mnie). Nawet mama z wielkim rozczarowaniem skomentowała moje niepisanie: "eeeeeeee, dalej nic nowego".

Więc po kolei co nowego, dobrego i złego, u mnie:

Skończyłam się praktykować, więc Białystok i okolice może spokojnie chorować ;) Na początku przeżywałam katusze, byłam dręczona psychiczna i przeszłam lekkie złamanie psychiczne, ale (na szczęście) okazały się to najlepsze do tej pory praktyki wakacyjne :D:D Czegóż to nie potrafią wynagrodzić własnoręcznie zakładane szwy ;) ?

Wróciłam do rodziców. Ze względu na zaistniałą sytuację, o której wolę nie pisać za dużo, wróciłam do mamy. Przeprowadzka była wykańczająca psychicznie, co nie omieszkało odbić się na mnie i Kochanym, z kórym mieliśy mniejsze i większe spięcia z tego tytułu. Na szczęście ten okropny czas minął i wróciłam do względnego spokoju psychicznego.

Skończyłam, w końcu, Sreberko. Po raz kolejny popisałam się super ślimaczym tempem, czas wykonania od 21 czerwca do 8 sierpnia. Wolę nie liczyć ile to dni, bo aż mi wstyd. Za to sweterek jest bardzo miły i w robocie i w noszeniu. Jestem zachwycona kobiecym fasonem, mimo że bez zaznaczonej talii. Włóczka dodaje mu szykownośc i (dla przypomnienia: wełna, kaszmir i angora + 50% sztuczności). Zapowiada się, że będzie to jeden z moich ulubionych sweterków. Co prawda jak przyszywałam guziczki (aż 20 sztuk) to zastanawiałam się, jak ja będę to cholerstwo zapinać ;). Jedyny mankament jaki znalazłam: mogłam zrobić szersze plecy i rękawy o 2 (słownie: dwa) oczka, na szczęście nie jest to jakoś wybitnie przeszkadzająca kwestia, i da się z tym żyć. Na usprawiedliwienie mojej oszczędności mogę tylko napisać, że bałam się o ilość włóczki jaką miałam, nie całe 400g (350 albo 360, dokładniej) i czy mi jej wystarczy, w efekcie zostało mi jej całkiem sporo (na oko 100g). Ale mogę się mylić, bo "na oko to chłop w szpitalu zmarł".


Garść szczegółów technicznych:
Wzór: model 6502 (Jacke mit Hakelbluten, nad "a" i "u" wyobraźcie sobie umlałty, bo nie umiem ich napisać ;)) z niemieckiej gazetki Impulse 604. Dość łatwy wzór ażuru, kóry się szybko zapamiętuje
Włóczka: zdobyczna na allegro
Druty: ściągacz 4mm, ażur 3,75mm
Modyfikacje: wyjątkowo mało ;) zmieniłam kolejność drutów, trochę szersze ramiona zrobiłam, rękawy to moja wesoła twórczość, a reszta jak we wzorze (chyba, bo już nie pamiętam), no i nie dziergałam kwiatuszków, może kiedyś je dorobię na razie nie wydają mi się konieczne :)

Mój skromniutki arsenał szydełkowych oczek powiększył się. W końcu nauczyłam się oczek rakowych :D:D I okazały się całkiem proste, więc nie taki diabeł straszny, jak go Kasiorek maluje ;) Zebrać się nie mogłam od marca, kiedy skończyłam tunikę z ażurowym karczkiem, śmigałam w niej bez obrębienia i udawałam, że tak ma być ;) Ale teraz obiecuję poprawę i nareszcie obrębię ten nieszczęsny dekolt.

Jak na pierwszy wpis po tak długiej przerwie to wystarczy ;) Resztę opowiem w następnym moim wywnętrznianiu się.

19 komentarzy:

  1. Tez mam ochotę na ten sweterek. Dlaczego aż 20 guzików? Wydaje mi się, że w opisie jest mniej. Piszesz, ze ażur łatwy do zapamiętania to dobrze, bo Rene pisała, że dla bardzo cierpliwych. Bardzo ładnie Ci wyszedł i slicznie w nim wyglądasz, tylko czegoś mi brakuje przy dekoldzie i wcale nie chodzi o kwiatki. Sama też nie wiem, czy je zrobię. No, ale to kwestia gustu. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. też mi się wydaje trochę pustawo i zastanawiałam się nad perełkami, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo perły pasują moim zdaniem na wieczór :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Apaszkę omotasz i bedzie wersja "na bogato" ;)
    Bardzo się cieszę, ze praktyki udane i wreszcie masz wakacje :D Sreberko prezentuje się bardzo dobrze i nie widzę braku dwóch oczek na pleckach, nic się nie rzuca w oczy jest bardzo dobrze dopasowane. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. No, nareszcie!... Ile można nie pisać?!... ~^^~
    Przeprowadzki zawsze są wykańczające psychicznie, dobrze, że masz to za sobą, czasami warto zrobić krok do tyłu do bezpiecznego gniazda i za jakiś czas spróbować jeszcze raz. ^^
    Sreberko bardzo ładne, jeszcze kilka z Was je zrobi, a i ja się za niego wezmę, bo to bardzo ładny kobiecy fason.
    Jak mnie ktos nauczy oczek rakowych, to będę mu bardzo wdzięczna, bo z opisu jakoś kompletnie nie umiem zrozumieć... *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ten przykład ja je zrobię jak w końcu ktoś je przetłumaczy :) Bossssko wygląda/wyglądasz !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaa Brahdelt - tutaj masz na przykład samouczek rakowych (po angielsku crab stitch):
    http://www.youtube.com/watch?v=Z_DPQw2Dykg

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś Kasioru !!! :)
    A ja już myślałam, żeś się w tym szpitalu na amen 'zaszyła' ;)
    Sreberko śliczne! Ładnie dopasowane i rękawki idelanie leżą.
    Też mam w planie.
    [Tylko z kwiatkami będzie masakra (nawet jak ktoś przetłumaczy;))].
    Mam nadzieję czytać Cię teraz częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, ze juz jestes. A sreberko wyglada super! Bardzo mi sie podoba. Mam nadzieje, ze pogoda jest taka, ze mozesz w nim polatac. Ja w dalszym ciagu konsekwentnie unikam szydelka jak moge hi hi

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dobrze,ze wrocilas..sweterek sliczny..bardzo elegancki...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło mi, że za mną tęskniłyście :]

    Brahdelt, ja korzystałam z tej strony: http://www.greyworm.net/majka/index.php?go=robotki/oczka_rakowe

    Pimposhko, ja się cieszę, że pogoda nie sprzyja noszeniu sreberka ;) Niech będzie ciepło i słonecznie jeszcze dłuuuuuuuuugo, a sweterek jesienią oblatam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję udanych praktyk a jeszcze bardziej ich końca. Sreberko bardzo ładne i ultra kobiece, nie widać żeby cos brakowało. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie Ci w sweterku i jak dla mnie niczego mu nie brakuje.
    Mój na etapie sciągacza:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Nową Czytelniczkę :] Jeszcze trochę i będzie ciekawiej, bo sciągacz to się wlecze i wlecze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie ci wyszedł ten sweterek. Genialnie leży, kolor też fajny. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. absolutnie wspanialy ten sweter!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego bardzo najlepszejszego z okazji urodzin :-) (u Dziabnietej doczytalam :-P) Usciski i pozdrowienia, B

    OdpowiedzUsuń
  17. Sto lat, sto lat !!!!
    Niech Ci się spełnią wszystkie marzenia :)

    OdpowiedzUsuń