Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

środa, 16 grudnia 2009

Mydełka

Przyszła w poniedziałek paczka od Myszoptiki :D:D Same cudowności: wieszaczek dekupażowy, bukiecik lawendy, kartka z życzeniami i oczywiście najważniejsze: mydełka! Same pyszności: różowiutkie kostki musujące, barwiące wodę, drugie z lawendowymi farfoclami, oraz dwa duże: mleczne i mleczno-cynamonowe mydełka. Nie mogę się doczekać kąpieli z nimi ;) Niestety nie miałam okazji jeszcze do takiej rozpusty, bo szybki prysznic to profanacja dla takich cudowności.

Włóczkowo trochę nudno u mnie. Effie dojechała do pach, i na razie zarzuciłam robótkę. Teraz dziergam beret koleżance. Termin mam do piątku, więc muszę się streszczać. Robię go z Pearl Inter-Foxu (wybór nie mój). Jeśli chodzi o włóczkę, to mimo że akryl to na razie wygląda przyzwoicie (tzn nie mechaci się). Adnotacja producenta do zalecanych drutów jest bezsensu, 3,5-4mm, a ja robię na 4,5 i 5mm!
Zaległa Quincy na właścicielce:
Ps. Nie wiem jak u Was, ale w Białymstoku od 3 dni jest zima, śnieg, a dziś to nawet -12.

5 komentarzy:

  1. W takich chwilach żałuję, że nie mamy wanny tylko prysznic - kiedy patrzę na te wszystkie płyny do robienia piany kąpielowej i musujące kulki! *^v^*
    Pearl jest okropny, moim zdaniem, miałam go kiedyś i sprzedałam. A grzać to już na pewno nie będzie, bo to akryl.
    U nas też zima, ale podobno w weekend ma znowu być ciepło aż do nowego roku...

    OdpowiedzUsuń
  2. też mi się wydaje, że to okropna włóczka, ale przynajmniej w przeciwieństwie do Kotka nie mechaci mi się w rękach. Za to skrzypi o_O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Było pytać?? Trzeba było na tych zalecanych drutach robić. Dwa razy zaloży i na oczy jej będzie spadać. Minigumeczkę wciągnij w ściągacz bo szkoda Twojej roboty.
    Kończ tą Elfie,no bądź człowiekiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz Laurko, że ten beret to taki mały mi wyszedł o_0 Chyba będę zmuszona do przeróbek (oby nie).
    Effie skończę, ale najpierw wydziergam jeszcze czapkę babci i sobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. hej, cieszę się bardzo, ze jesteś zadowolona:)
    pearl rzeczywiście nie jest z tych , co się mechacą, ale taki jakiś trochę dziwny w dotyku jest... ale za to wybór kolorów mają przeogromny - a ten wybrany na beret jest cudny!
    u nas też ziiimno....
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń