Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

czwartek, 24 czerwca 2010

Rozterki

Dziecięca czapeczka skończona a ja mam dylemat co robić następne. Oczywiście kolejka na Ravelry jest gigantyczna, ale jakoś nic mi nie pasuje. Chciałam zrobić reglanowy dość długi (znaczy się sięgający za 4litery) sweter od góry, ale obawiam się, że nie starczy mi włóczki, a zwykłego kardiganu nie chcę z tej włóczki. Włóczka ta sama z której robiłam Inkę, na rozmiar 38 zeszło mi nie całe 250g, zostało mi jakieś 260-270g. Wydaje mi się, że na 34 powinno wystarczyć, ale jeśli zabraknie to się wścieknę (i włóczki nie dokupię, bo ta pochodzi jeszcze z zapasów cioci).

Tak generalnie to coś takiego bym chciała, ale na bąbelki to na pewno mi włóczki nie starczy. No i mam zagwozdkę czy robić w okrojonej wersji, czy próbować i zobaczyć co mi wyjdzie, czy poczekać na inną włóczkę?
(zdjęci bardzo dawno temu znalezione w sieci, nie mam pojęcia skąd, jeśli właścicielka się nie zgadza na ich publikację, proszę o kontakt)

Moja druga rozterka dotyczy czerwonej Scarlet (bawełna), miałam robić ażurową tunikę, ale w sumie teraz nie jestem taka pewna tego pomysłu. Obejrzałam niedawno komedię "Leap Year", główna bohatera w jednej scenie ma bardzo fajny sweterek- kusy w stylu lat 50, i od tej pory chodzi mi coś takiego po głowie. Ale do końca nie jestem przekonana.

Jednym słowem nie wiem w co druty wsadzić ;)

PS. Sesja za mną! Wakacje!

7 komentarzy:

  1. Gratulacje!
    Teraz odpoczywaj:) Kusy czerwony sweterek jest uroczy!
    Mi wpadł w oko ten:
    http://www.ravelry.com/patterns/library/sketchbook-cardigan
    Prościutki i śliczniutki???:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! Mi też wpadł w oko ;) To jest alternatywa dla włóczki Inkowej, zamiast tego długiego bąblowca. Jutro będę drukować ten wzór u mamy. Brak drukarki mnie dobija!

    OdpowiedzUsuń
  3. w razie czego ja mam tę włóczkę, tez zapasy z poprzedniej epoki, daj znać to podeślę annaqrek@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas pogoda ostatnio taka, że sama mam ochotę zabrać się za wielki puchaty jesienny swetro-otulacz, a nie bawełniany kusy sweterek, który robię... ><

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję zaliczonej sesji, już zacieram rączki kiedy będę mogła do Pani doktor po receptę zapukać ;) Idziesz jak burza i tak trzymaj!
    Sweterek fajny i patrząc na zdjęcie nie rozpoznaję siebie... a szkoda :P Przypomniał mi się bardzo podobny do tego - Myszoptica chyba sie za niego wzięła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pogoda w Bstoku taka sama, okropeczność. Ostatnio śmigałam w wełnianym swetrze i wcale mi ciepło nie było. Koszmar.
    Sprężyno, jeszcze dwa lata i będę mogła kupić własne recepty ;)

    OdpowiedzUsuń