Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 24 września 2010

Spotkanie

Już jestem rozgipsowana! Jeszcze nie wiem jak się spisywać moja nóżka będzie, na razie mam ją oszczędzać, używać opaski uciskowej, i ćwiczyć. Ale żeby mi za dobrze nie było, to się przeziębiłam ;) A wszystko przez nocne powroty do domu z posiedzeń z Kath :P

Kath została zesłana do Białegostoku (bo gdzie diabeł nie może tam babę pośle ;)). Na pierwsze spotkanie tarabaniłam się w gipsie, bo przecież nie mogłam przepuścić takiej okazji jak poznanie osobiście Kasi!

Zrobiłam Kasi szybką wycieczkę krajoznawczą po Białymstoku, poopowiadałam kilka historii (mam nadzieję, że Cię nie zanudziłam ;)). Obleciałyśmy kilka knajp, moim zdaniem, wartych odwiedzenia. Mam jeszcze parę w zanadrzu, na kolejne spotkania ;) Nagadać się nie mogłyśmy, i okazało się, że poza miłością do robótek mamy wiele wspólnego.

Jedno zdjęcie na dowód spotkania.
(i jeszcze dowód tego, że własne dziergadła nosimy. Featherweight Kath jest bosssski!)

Patrzcie, i zazdrośćcie, co dostałam:
Zdjęcia kijowej jakości, ale musiałam się zadowolić samowyzwalaczem.

10 komentarzy:

  1. To musiało być bardzo udane spotkanie! Kardigany wyglądają tak profesjonalnie! a w ogóle to Wy jak siostry sylwetkowo!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrzymy i zazdrościmy! Spotkania, sweterka, figury!... *^v^*
    Dobrze, że z nogą już lepiej, ale ją jeszcze pooszczędzaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nogę oszczędzam, bo w sobotę jest wieczór panieński mojej siostry, a za tydzień wesele, więc chcę być choć trochę sprawna :]
    To nie było jedno a kilka spotkań :] Zresztą wszystkie były bardzo udane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sweterek od Kath leży jak ulał! Jak na Ciebie robiony i do tego ślicznie w nim wyglądasz:)

    Hmmm, to chyba jakiś nowy trend tej jesieni: skręcasz nogę, a potem łapiesz przeziębienie. Mam to samo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety żadne ze zdjęć nie oddawało w pełni mojej urody ;) Od dziś wiem że co za ciasne dla mnie to dla Fiubzdziu idealne :))) Leży na Tonie jak ulał!!! Jeszcze raz dzięki Katarzyno za ugoszczenie w Białymstoku :) Oczywiście dokumentów wczoraj już nie miałam siły czytać :))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny prezent i pasuje jak ulał ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudnie się prezentujesz w sweterku!
    No i jakie są teraz modne knajpki w M O I M kochanym Białymstoku? Toż to miasto mojej młodości!Tak często obecne we wspomnieniach...

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, zazdroszczę, zazdroszczę bardzo.. to był jeden z pierwszych Kath sweterków jakie ujrzałam i od razu zapałałam do niego miłością :)

    i spotkań zazdroszczę też, a jakże :)

    OdpowiedzUsuń