Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 29 lipca 2011

Kwieciste problemy

Znów więcej pruję niż dziergam. Blossom w ogóle nie sprawia mi przyjemności. Wręcz przeciwnie. Doprowadza mnie już do szału. Miałam moment, kiedy chciałam wszystko rzucić w kąt. Wiem, że jak tak zrobię to mogę go nigdy nie skończyć. Zarzuciłam ten pomysł, bo straszyłby mnie i zatruwał sumienie jako NDO (niedokończony obiekt, z ang UFO unfinished object).

Mam w głowie trochę planów utylizacyjnych:
- na Kid mohair Adriafilu, którego po Effie zostało mi chyba 1,5 motka
- na Alpacę Berroco, która już chyba 3 rok leży
- całe mnóstwo rozpinanych sweterków z mojej gigantycznej kolejki
- i oczywiście zleceniowy sweterek, mający pierwszeństwo przed tymi moim całymi planami śmiałymi ;)

Do ślubu zostały 2 tygodnie :D Wieczór panieński za mną. Starsza postarała się, było super :D Wybawiłam się za wsze czasy, następnego dnia miałam nawet zakwasy po pląsach ;)

3 komentarze:

  1. Kasiu, nie zostawiaj tego sweterka, na litość Boską! Tak pięknie ci idzie, dasz radę.Nie mogę się doczekac końcowego efektu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to pląsy musiały być nie lekkie, że tańczącą regularnie panna (już niedługo :-))miała zakwasy!
    A ja w zasadzie nie uznaję swetrów innych niż rozpinane. Zaraz pójdę podglądać Twoja kolejkę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. spore plany :) trzymam kciuki za ich realizację, no i oczywiście trzymam kciuki za udane weselicho i ślub :)

    OdpowiedzUsuń