Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

wtorek, 30 sierpnia 2011

Kraków poślubny

Uff, wróciliśmy z Mężem z podróży poślubnej :] Wycieczka była fantastyczna! Wybraliśmy się do Krakowa na tydzień.

Ślub i wesele też było niczego sobie ;) Bawiłam się przednio. Nóżki bolały mnie przez 2 dni i miałam znów zakwasy. Co chwilę płakałam, tylko podczas ślubowania Kochany mnie rozśmieszał. Rodzina miała ze mnie niezły ubaw ;)

Zdjęć od fotografa jeszcze nie mam, a i tych od gości niewiele. Na razie jeszcze nic nie wrzucę, bo zdjęć do pokazania mam dosłownie 3 ;) W tym tygodniu będę starała się zdobyć trochę fotek i wtedy pochwalę się.

Na razie mogę się pochwalić zdjęciami z wyjazdu. Kochany zrobił mi mnóstwo zdjęć, z czego 3/4 nie nadają się do publikacji. Jestem mistrzynią durnowatych min. Mąż załamał się moimi zdolnościami do pozowania ;)Ta mina, to ulubiona Męża, pt. Wystraszony wytrzeszcz

Wieża Ratuszowa, szalenie ubolewałam, że nie można było wejść wyżej z powodu remontu.

W jednej z restauracji stała waga, i nie mogłam sobie odmówić zważenia się. Z całym ekwipunkiem było to aż 45kg ;) Mąż też się zważył, ale odmówił sfotografowania się.

Podczas fotografowania naszego apartamentu. Piękne miejsce, ciche, zielone i 30m od Rynku Głównego. Nocowaliśmy w różnych miastach i apartamentach, ale ten był zdecydowanie najlepszy (moim zdaniem). Jak mieliśmy problem z bojlerem, to po telefonie do opiekunki mieszkania, właściciel przyszedł w ciągu 5 minut i naprawił co trzeba. (Poprzednim razem jak byliśmy, to w mieszkaniu, które wynajmowaliśmy, nie były nawet kurze starte).


Mnóstwo zwiedzaliśmy. Przegoniłam Kochanego chyba po wszystkich muzeach. Najbardziej rozczarowani byliśmy podziemiami Rynku. Za bilety zapłaciliśmy całkiem sporo, a wystawa nie zachwyciła. Najlepsza wystawa, którą obejrzeliśmy była w Fabryce Schindlera i w Sukiennicach. Zdecydowanie polecam!

Mamy własną kłódkę na moście, a kluczyk w Wiśle ;)
Mąż namówił mnie na wycieczkę rowerową. Ostatni raz na rowerze byłam ponad 10 lat temu. Zawsze jak wsiadałam na rower, to źle się to kończyło... Gipsem. Na szczęście tym razem obyło się bez komplikacji ;) Jeżdżenie po Krakowie zdecydowanie utrudniają tramwaje. Ale w związku z tym, że w Białymstoku nie ma tramwai, a jako dziecko lubiłam nimi jeździć (był to obowiązkowy punkt programu podczas wakacji u cioci w Gliwicach), to z Kochanym nie odmówiliśmy sobie przejażdżki na Kazimierz ;) (Na rowerach też na Kazimierz i do Fabryki Schindlera pojechaliśmy)

28 komentarzy:

  1. Gratuluję serdecznie i życzę samych dobroci na nowej drodze życia :)) Zdjęcia z Krakowa piękne, ja też muszę się tam wybrać bo choć jestem w Krakowie często to niestety służbowo a nie turystycznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego! Zdjęcia cudowne

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Wszystkiego najpiękniejszego na nowej drodze!

    Z niecierpliwością czekam na zdjęcia z uroczystości...

    OdpowiedzUsuń
  4. 100lat Młodej Parze.
    Gratulacje i wszystkiego najlepszego życzy młodemu małżeństwu stare małżeństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze GRATULACJE! po drugie zdjęcia przepiękne a po trzecie "wystraszony wytrzeszcz" mnie rozłożył na łopatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję :]

    dhf, mam więcej takich zdjęć :P Cały album mogę zrobić tylko z taką jedną miną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego, sto lat w zdrowiu i miłości :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, promieniejesz!!! *^v^* Piękna z Was para, życzę Wam 100 lat szczęścia i słodyczy! ^^
    I czekam na zdjęcia sukni ślubnej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak wszyscy z niecierpliwością czekam na zdjęcia ślubne :) Wyglądacie uroczo i od razu widać, że podróż była udana :)
    Jeszcze raz - STO LAT!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego dobrego i samych pogodnych dni na małżeńskiej drodze życia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie razem wyglądacie :-) Życzę wam, żeby was nie opuszczała ta euforia poślubna :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje! Bądźcie dobrzy dla siebie nawzajem :-)
    Zdjęcie z bańkami mydlanymi - pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie razem wygladacie! Fotki rewealcyjne, czekam na więcej:)) Oczywiście gratuluję serdecznie i życzę Wam coraz więcej miłości z każdym dniem!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę Wam , żeby każdy wspólny dzień był szczęsliwy jak te 7 dni w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też podglądnę zdjęcia ślubne :) te kłódkowe zdjęcia bardzo fajne i te miniaste też - są przecież oryginalne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję serdecznie!! wszystkiego naj naj naj na nowej drodze życia:) Czekam na zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego NAJ! :) Taka podróż poślubna pozostanie na długo w pamięci!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkiego naj... naj...!
    Pozdrawiam
    P.S. W Krakowie byłam już tyle razy, ale o tych kłódkach to dopiero od Ciebie się dowiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sto lat wspólnego fajnego życia!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Stan małżeński bardzo Ci służy :) Jeszcze raz życzę Wam dużo, dużo szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczęśliwego wspólnego życia Oby zawsze było wam tak jak teraz, albo jeszcze lepiej

    OdpowiedzUsuń
  22. och, jacy wy piękni!!
    i jeszcze mój krakuffek ukochany.....

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję Wam za życzenia, w imieniu moim i Mężusia :]

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratulacje! Zdjęcia cudne, plenery zresztą też!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Życzę Wam, żeby Wasze RAZEM się umacniało i piękniało :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Radosnego życia małżeńskiego. I do Krk zapraszam częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nawet nie wiedziałam, że w Krakowie też mamy taki most z kłódkami :) może jutro wybiorę się na spacer...

    OdpowiedzUsuń