Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 9 października 2011

Potrzeba matką wynalazku

Na początek przykra refleksja na temat Camilli Madame Tricote. Niestety w praniu puszcza kolor :( Jestem lekko zdenerwowana tym faktem, bo oznacza to, że po kilku praniach sweterek będzie miał bardzo wypłowiały kolor. Takiej przykrej niespodzianki nie urządziła mi za to Scarlet, z której (oprócz rozdwajania się) jestem zadowolona. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zastanowić się co mi bardziej przeszkadza: rozdwajanie się nitki w robocie czy puszczanie koloru.

Sweterek na zamówienie dzieje się całkiem szybko. Skończyłam już korpus. Zastosowałam w nim parę sztuczek, żeby na biuście się nie rozłaził, a w plecach był dopasowany. Podpowiedziała mi je "biuściasta" koleżanka, ja jako "małobiuściasta" nie przejmowałam się takimi detalami :P Zastosowałam pionowe zaszewki, rzędy skrócone na wysokości biustu i zaszeweczki w górnej części. Na moich zdjęciach nic nie widać, bo włóczka ciemna, ale na zdjęciach Marty, widać doskonale o co chodzi.

Korpus kończyłam na stoisku, zastępując mężulka w pracy (na wypadek, gdyby czyjś mąż podczytywał, to zaznaczyć muszę, że zostałam przekupiona wcześniej dostateczną liczbą pięknej biżuterii z moimi ulubionymi perłami). Zapomniałam zabrać ze sobą dodatkowy drut do "three needle bind off". Na szczęście znalazłam "drut zastępczy". Dzierganie uratowane!
Jeśli ktoś nie jest pewien co widzi, to potwierdzam: jest to śrubokręt krzyżak.

18 komentarzy:

  1. Po kilku praniach Camilla przestaje puszczać farbkę i nawet kolor pozostaje intensywny (mam bluzeczkę z bordowej camilli). Poza tym sympatycznie się nosi :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O, widzisz - zostawiłam już komentarza na FB, bo nie zazbroiłam, że zmieniłaś nazwisko;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Potrzeba matką wynalazków! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  4. Śrubokręt rozpoznałam :) bo mam takie same w domu :) zaszewki to dla mnie szara magia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dobre, uśmiałam się :) to chyba efekt uzależnienia drutowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kachazet, moja siostra też się na fb zastanawiała, kto jej zdjęcia komentuje :P

    Madziula Nic straconego! Na najbliższym spotkaniu Ci wszystko wytłumaczę.

    Alejandro cieszę się, że zapewniłam Ci rozrywki :P

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś zamiast druta zapasowego użyłam kolczyka z biglem:) jechałam pociągiem i zapomniałam zabrać drut zapasowy, a że mało oczek odkładałam, dało radę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaradna dziewczyna z Ciebie a Fiubzdziu hahahaha. Nie wiem czy wpadlabym aby uzyc srubokret.
    Uzylam kiedys kawalka kabla gdy zabraklo mi druta pomocniczego do dziergania warkocza. Powiem Ci, ze bylo to calkiem wygodne rozwiazanie hahaha.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ha ha patent genialny !! trzeba sobie w życiu radzić :) a co do sweterka to własnie miałam napisać że to może tylko pierwsze prania puszczają kolor, ale widzę, że kto już potwierdził moje domysły.
    Ciekawy sposób na dopasowanie w biuście, choć ja akurat nie mam takiego problemu

    OdpowiedzUsuń
  11. Determinacja dziewiarek nie zna granic. Pomysł ze śrubokrętem genialny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hihi, trzeba umieć sobie radzić :)

    A co do tej puszczalskiej włóczki, to może ją wypłukać w wodzie z octem? A potem w ulubionych perfumach pewnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomysłowość dziewiarska nie zna granic ale śrubokręt jednak widze pierwszy raz:) Zaciekawiłaś mnie tymi zaszewkami bo ja też nie biuściasta. Faktycznie na zdjęciach pięknie to wyglada, może byście opisały to na drucie pomocniczym? Serdecznosci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj!
    Przyjmij ode mnie wyróżnienie w konkursie One Lovely Blog Aword. Zapraszam na http://wiolett.blogspot.com/2011/10/one-lovely-blog-award.html.
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu, a czy Ty wiesz że ja nie pamiętam co myśmy zamówiły??? Czy to Camilla?
    Ale skleroza :(

    A sweterek wychodzi śliczny - nawet jak mu śrubokręt wbijasz gdzie tam trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń