Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 20 stycznia 2012

CO dalej

Dziękuję za komplementy sukienki. Miłe słowa zawsze podnoszą na duchu i drutami się macha szybciej. Jak mnie dopada chandra drutowa, to czytam sobie Wasze pozytywne słowa i od razu mi się poprawia.

Aktualnie dziergam Audrey in Unst. Idzie całkiem szybko, bo zaczęłam jeszcze w trakcie sukienki. Jak już była zbyt duża do torebki, to zaczęłam Audrey.

Dziergam z włóczki kupionej na Allegro, z której machnęłam Jacke mit Hackelbluten. Sprułam go. Coś jednak w nim mi nie pasowało. Audrey wydaje się lepszym wzorem dla tej włóczki. Po spruciu, obawiałam się, że będzie widać różnicę (w motkach było widać) między włóczką przerobioną a nie przerobioną, ale w robótce na szczęście nic nie widać.

W sumie to miałam już gotowy korpus i zaczęty rękaw, ale okazało się, że przeliczyłam się jeśli chodzi o dekolt i wyszedł mi za głęboki. Niesłychane, jakie jest moje roztargnienie. Poprzednim razem zrobiłam notatki na Ravelry, tylko teraz ich nie przeczytałam... Kto nie ma w głowie, ten musi pruć. W związku z tym, że zwijarkę wypożyczyłam Cichej, to ją odwiedziłam.

A oprócz tego upiekłam ciasteczka owsiane, zainspirowane poczynaniami cukierniczymi Izuss. Ciasteczka piekę namiętnie, jakoś tylko ostatnio o nich zapomniałam, Przepis znalazłam gdzieś w internecie, ale go teraz znaleźć nie mogę.  Bez fotek, bo z przejedzenia nie dam rady ruszyć się po aparat.


6 komentarzy:

  1. miło mi, że inspiruję ;)
    teraz Ci odpuszczam, ale jak już Ci obżarcie przejdzie, to podziel się przepisem :)

    piękne równiutkie oczka, zapowiada się perfekt - jak zawsze. ale podziwiam Cię za zaciętość, ja po pruciu pewnie bym rzuciła w kąt, przynajmniej na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny kolorek, życzę aby szybko poszło i obyło się bez następnych poprawek :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybkiego finiszu,a zapowiada się wspaniale. Twoja sukienka jest bosska! Jak nic! A ja gapa pozachwycałam się...i nie napisałam pod sukienkowym postem komentarza, więc chwalę teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze raz napiszę - naprawde zazdroszę umiejetności, cierpliwości i wogóle... ta elfia kieca jest su pe raś na, może w końcu kiedyś uda mi się dotrzec na spotkanie robutkowe :)
    Pozdrawiam i podziwiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. witaj..wrocilam..sukienka urocza..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Halo, żyjesz? Normalnie długo cię nie ma na blogu daj jakiś znak, choć literkę albo 2 skrobnij plisss...

    OdpowiedzUsuń