Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

środa, 13 czerwca 2012

Początki sutaszu

Sprułam jednak Granacik. Wyszedł za mały i nie nosiłabym go. Teraz powinien być dobry, ale czy taki rzeczywiście będzie, to się okaże. Zdjęcia nie ma, bo stan taki jak na poprzednim. Jeśli się przyłożę, to w weekend zacznę rękawy.

Liznęłam sutaszu. Na ostatnim spotkaniu został wysunięty pomysł nauki sutaszu. Technika podobała mi się od zawsze, więc chętnie łapkę podniosłam jako zainteresowana. Madziula, okazała się wspaniałą nauczycielką. Na 2 spotkaniach treningowych zmajstrowałam takie coś.

Jeszcze nie skończone, ale już niewiele brakuje.

Muszę przyznać, że jest to technika zupełnie nie dla mnie. Zbyt się przy niej denerwuję i złoszczę. A przy okazji łamię igły. Dwie uśmierciłam, a dwie skrzywiłam. Na szczęście poczyniłam odpowiednie zakupy u Jolinki, więc mogę łamać, bez obawy o zapasy Madziulowe.

7 komentarzy:

  1. Ty zdolniacho, bardzo to śliczne, mnie też się sutasz bardzo podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt od razu mistrzem nie zostaje, co to parę połamanych igieł. Ale efekty już widać, ładna praca:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  3. Na samym początku z tymi igłami tak jest. Później będzie już tylko lepiej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ladny wisior...praktyka przyjdzie pozniej ale jak ktos ma zmysl artystyczny to juz widac od poczatku...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny! Ja na takie rzeczy mogę tylko popatrzeć i podziwiać, przeraża mnie ile roboty trzeba włożyć, aby wykonać takie małe cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne początki. Mam nadzieję, że pochwalisz się pracą na sobotnim spotkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny:D
    bardzo mnie zastanawia, że my, które pracujemy paluszkami, robimy czasem niezwykle precyzyjna prace, niektóre jej formy takie sa irytujące:)ja nie ogarniam sutaszu, tez mnie denerwuje i chetnie porzucałabym tym po cały pokoju;) ale zaplatanie drewna na sznurki idzie mi super!!
    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń