Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Bezzdjęciowo

 Jak w tytule. Dziś nie będzie zdjęć, za co upraszam o wybaczenie ;)

Skończyłam drugi beret. Niestety dalej nie mam zdjęć na człowieku, bo dziewczyna, która je zamówiła wyjechała na wakacje. Robię też dla niej komin. Z tej samej włóczki. Niestety nie wskazała żadnego konkretnego wzoru, więc mój wybór padł na Mohair Bias Loop. Wydaje mi się, że to wzór dość uniwersalny, więc łatwo będzie go nosić albo jako szalki, albo jako narzutkę.

Planuję też, co będę robić dalej. Parę dni temu wpadła mi na Ravelry sukienka z książki Indigo Kim Hargreaves, Scorched. Zapałałam miłością od pierwszego wejrzenia i zapragnęłam takową posiadać. Nie mam, co prawda, bawełnianej włóczki, która jest zalecana albo żadnej innej. Mam za to Austral, Katii, o ciekawym splocie. Robię teraz próbki jak szalona. Zrobiłam już na 4mm i nie jestem do końca zadowolona z efektu, więc machnęłam na 3,5mm i to chyba będzie idealny rozmiar drutów. Czekam teraz aż próbka wyschnie i wtedy ocenię efekt.

Gdyby jednak próbka wyszła niedobra i Austral się nie nadawał na sukienkę, to mam jeszcze w planach sweterek z Merino 5, Peplum Jacket, albo Francis Revisited. A do nich włóczkę Merino Deluxe, YarnArt. Tego pierwszego wzoru nie mam, ale będę improwizować. Moim dylematem jest czy z Francis zrobić sukienkę z golfem (mam coś ok 500g) czy jednak zrobić rozpinany sweterek i zostać z resztkami. Trudna decyzja, bo oba wzory mi się bardzo podobają.

Albo jedno zdjęcie wrzucę na pocieszenie. Miałam niedawno urodziny i od Przyjaciółki dostałam zestaw, żartobliwie nazwany, Zestawem Małego Ogrodnika.

Odnosi się to do mojej hodowli pomidorów na balkonie. Nie jestem, co prawda, takim wytrawnym hodowcą jak Brahdelt, i mam jedynie 4 skrzynki z pomidorami. Niestety w tym roku pomidory owocują tak sobie. Te "zwykłe" całkiem nieźle (parę już zjedliśmy), ale koktajlowe byle jak. Na 6 krzaczkach mam 6 pomidorków. I ani jeden jeszcze nie dojrzał.

Liadan, w komentarzach napisała o moherowatości włóczki. Trudno mi się odnieść, bo widziałam mniej i bardziej włochate. W sumie ta jest średnia. Wstawię zdjęcie z bliska, żeby można było samemu ocenić.

4 komentarze:

  1. Dziękuję za zdjęcie :) Właśnie czegoś takiego oczekiwałam po tej włóczce ;) Zazdroszczę Ci tego kubka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka Scorched będzie zjawiskowa! Jest śliczna!

    Fiubzdziu, wyłącz proszę weryfikację przy pisaniu komentarzy, bo jest dobijająca..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że mam to włączone. Zajmę się tym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcale nie jestem takim wytrawnym hodowcą, u mnie też koktajlowe takie sobie, w przyszłym roku nie bawię się w maleństwa tylko sieję normalne duże gatunki pomidorów! *^v^*

    OdpowiedzUsuń