Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

czwartek, 23 sierpnia 2012

Włosy

Dzisiaj będzie o moich włosach.

Kiedyś chciałam mieć ciemne, kręcone włosy. W sumie nie wiem czy bardziej chciałam, żeby były ciemne czy kręcone. Niestety natura miała inne plany i moje włosy to zupełne przeciwieństwo moich chceń: jasne, proste druty, które nic a nic nie chcą współpracować z różnego rodzaju lokówkami. Ale zagniecenia od gumek do włosów zyskują nader szybko i na dodatek nie dające się w żaden sposób usunąć, oprócz prostownicy (której nie posiadam).

Pogodziłam się już z nimi i nawet je polubiłam. A od zeszłego października, zainspirowana Brahdelt, zaczęłam o nie dbać. Zmieniłam zupełnie sposób pielęgnacji.

1. Zrezygnowałam z reklamowanych szamponów, na rzecz tych dla dzieci, które są bez konserwantów i silnych środków myjących. Ja używam, Babydream z Rossmana, za niecałe 4zł/200ml. Włosy myję codziennie, bo się przetłuszczają, chociaż po zmianie szamponu trochę mniej. Raz-dwa razy w tygodniu myję włosy czymś silniejszym, ale staram się, żeby skład był jak najkrótszy.
2. Zaczęłam używać odżywek do włosów, czego wcześniej nigdy nie robiłam. Obecnie mam na półce Isanę z olejkiem z bababsu (Rossmann, ok 6zł/300ml), i Glorię firmy Malwa, kupioną w Auchan.
3. Nie czeszę włosów jak są mokre. Czekam aż wyschną, i dopiero wtedy je rozczesuję, a czasem i tego nie robię, bo nie ma potrzeby. Nie kołtunią mi się jakoś wybitnie.
4. Używam suszarki, od października do maja, mniej więcej. Latem tylko, w przypadku większego wyjścia, kiedy muszę je szybko wysuszyć i uczesać, i do układania grzywki.
5. Mam też olej kokosowy, którego używam jak sobie przypomnę ;) Niezbyt regularnie, bo jestem mega leniwa.Tutaj jest świetny filmik, jak ro zrobić. Dzięki niemu olejowanie stało się łatwiejsze ;)
6. Na noc splatam włosy w warkocz, w dzień też zazwyczaj mam je jakoś upięte, bo jednak w mojej pracy trochę przeszkadzają. Nowych inspiracji fryzurowych szukam na YT.
7. Podcinam końcówki raz na jakiś czas. Poprzednim razem gdzieś w okolicach marca, a ostatnio wczoraj. Za każdym razem ścinam ok 10cm, które odrastają mi ciągu ok 5-6msc.
8. Nie łykam suplementów na porost włosów, tudzież drożdży. Włosy same mi rosną w tempie ekspresowym.
9. Nie farbuję włosów. Już nie ;)
10. Chcę wypróbować laminowanie włosów w najbliższej przyszłości.

Polecam ten blog do poczytania, jeśli ktoś jest zainteresowany.

Wcześniej w ogóle nie przywiązywałam wagi do tego co robię moim włosom. Myłam, tym co akurat było w łazience, nie używałam odżywki, nie olejowałam, suszyłam, i miałam różne przygody fryzjerskie. Raz się ufarbowała na rudo (niestety zdjęcia się nie zachowały), potem byłam na dekoloryzacji i skończyłam z kolorem żółtek, na który zaprzyjaźniona fryzjerka nałożyła siwy kolor, co sprawiło, że mogłam wyjść do ludzi. Potem byłam na pokazie fryzur jako modelka. Zrobiono mi fryzurę nazwaną Flapper Girl, do obejrzenia tutaj cały proces, (trzeba tylko trochę do dołu przewinąć). Tak miałam wygolony tył głowy. I to była jedna z fajniejszych fryzur jakie miałam. To wszystko działo się w liceum, w okolicach 2 klasy. Na studiach się uspokoiłam, i włosów już nie farbowałam. W okolicach 2007-2008 ścięłam je na boba, coś w stylu Victorii Beckham . A potem już hodowałam. Jedyne modyfikacje jakie wprowadzam, to albo cieniuję włosy, albo ścinam na prosto.

Kwiecień 2012: (nie rozczesane wcześniej włosy)

Do wczoraj: (zagniecenia po koczku, który nosiłam cały dzień)

A to stan na dzisiaj: (dzisiaj je rozczesałam)

13 komentarzy:

  1. Trochę tych włosów zazdroszczę. Takie długie miałam bardzo dawno temu. A z wiekiem długie po prostu przestały mi służyć. Ale pielęgnacja muszę się zainteresować, bo odkąd biegam, to na głowie mam małą masakrę - chyba czas na dziecięcy szampon.

    A z tymi chceniami to tak jest. Ja zawsze chciałam byc wściekle ruda i mieć druty. I co? i nic!

    OdpowiedzUsuń
  2. Doładnie, chcenia są zawsze dokładnym przeciwieństwem tego co mamy. Ale myślę, że z wiekiem przechodzą (napisałam jakbym miałam 80lat, a mam....trochę mniej ;)

    Ja polecam odżywkę firmy Natur Vital, szałwiową (dostępną w drogeriach Natura). Odkryłam ją niedawno i jestem zachwycona. Nie ma parabenów, silikonów ani barwników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam tej odżywki i chętnie wypróbuję. Szukam też jakiegoś szamponu, silniejszego niż te dziecięce, ale dalej bez syfów.

      Usuń
  3. Ciekawe rzeczy napisałaś , warte przemyślenia i zastosowania.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie masz zdjęcia jako Rudzielec :)
    Dzięki Twojemu poprzedniemu "włosowemu" postowi trafiłam na blog Anwen, poczytałam i wprowadziłam co nieco w życie. Kupiłam odżywki i oleje, czytam składy szamponów. Tyle, że ja włosy mam krótkie, ale mam nadzieję że uda mi się je zapuścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urosną na pewno :] Możesz próbować drożdży, bo potrafią działać cuda.

      Usuń
  5. Ostatnio włosy to dla mnie trochę drażliwy temat :)) Obecnie mam jeżyka, którego jednak za chwilę stracę, bo właśnie zaczynam kolejny eksperyment medyczny... Ale Twoje włosy są piękne i faktycznie widać, że są zdrowe i dobrze im u Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne masz włosy, zazdroszczę! I cieszę się, że stałam się inspiracją do zmiany pielęgnacji, to tylko wyjdzie na dobre naszym włosom. *^v^* Ja zawsze chciałam mieć włosy kręcone albo proste, a mam takie pomiędzy, też podatne na zagniecenia od gumki. ^^
    Próbowałam już laminowania, ale chyba muszę spróbować metody z olejem, bo sama żelatyna przeproteinowała mi włosy i zrobił się puch, niestety muszę uważać na nadmiar protein, bo mam włosy o wysokiej porowatości.

    OdpowiedzUsuń
  7. laminowanie mnie bardzo zainteresowalo... będę testować :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja laminowanie dawno mam w planach, podejrzewam, że w tym tygodniu spróbuję :) Blog Anwen znam, jest inspiracją dla wielu dziewczyn, również polecam :))
    A Ty masz piękne włosy, takie długie, proste i nieplączące. Ja właśnie do takich dążę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :] Takie włosy to w mojej rodzinie standard ;)

      Usuń
  9. Polecam szampon EMOLIUM bez SLS(i tym podobne)silikonów,parabenów i innych niepożądanych składników-dostępny w aptekach ,cena ok-20zł,Polecam,a włosy masz naprawdę warte uwagi-zadbane

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój post o włosach bardzo mi się spodobał, twoje włosy również!

    OdpowiedzUsuń