Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

środa, 19 września 2012

Słodziak

Kot dwie noce dał nam nieźle do wiwatu. Miauczał, wróć, wył pod drzwiami wejściowymi, balkonowymi, oknami. Właził do transportera i wył. A myśmy nie spali...Bawić się nie chciał, jeść nie chciał, głaskanie nie pomagało. Nawet z nami w łóżku nie chciał leżeć.

Dzisiejszej nocy już nie próbowaliśmy. Tomek go wymęczył przed snem, ja dałam jeść późno. Wyciągnęliśmy ciężkie działa: podzieliłam się z nim włóczką, kupiliśmy mysz futrzatą i stopery do uszu, oraz podałam mu 1/4 tabletki hydroxyzyny (która nic a nic na niego nie zadziałała, nie wiem czy to my nie powinniśmy jej łyknąć) ;) Noc przespaliśmy! A kociak nam koncertu nie urządził.

A rano oczywiście jest najsłodszym kociakiem na ziemi. Cały czas biega za mną, albo Tomkiem, chce być na okrągło głaskany. I włącza mruczenie na pełną głośność. Rozbraja kiedy w pyszczku nosi kłębuszek. No jest po prostu uroczy ;)



A jak już człowieki wymęczy, to idzie spać.

22 komentarze:

  1. Nasz Bonifacy miał podobnie, tyle że mu nie przeszło. Nie dało się go normalnie pogłaskać, bo gryzł i drapał, biegał po mieszkaniu jak szalony i nie uspokoił się nawet to kastracji, więc daliśmy mu więcej swobody i pojechał do moich rodziców na wieś. Tam żyje mu się lepiej. W październiku pewnie przyjedzie z nami do Warszawy kotka perska od mojej siostry i mam nadzieję, że będzie miała łagodniejszy charakter. Twój kociak jest śliczny, a jak sobie słodko śpi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mieliście duży problem. Trzymam kciuki, żeby kotka była grzeczna.
      Jeszcze nie wiemy czy Hrabiemu przeszło.

      Usuń
  2. Piękny kociak. Też bym takiego chciała bardzo ale uczulona na koty właśnie jestem :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia są prześliczne, Słodziak nie z tej ziemi,
    a z tymi nocami to smutna sprawa, choć myślę, że malec się przyzwyczai do nowych zwyczajów. Jeśli wyje z tęsknoty za matką to można by spróbować mu podłożyć tykający zegarek pod legowisko i termofor, taki sposób podają różne źródła wobec małych szczeniaczków,jakoby tykanie zegarka miało imitować bicie serca matki, a termofor ciepło, i malec ma się uspokajać, mam pewne obawy czy przy tak ruchliwym zwierzaczku pomoże, ale można spróbować.
    A z tymi zabawami przed snem aby kota zmęczyć, myślę, że to dobry kierunek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mamy termoforu. Na szczęście nie jest potrzebny :D

      Usuń
  4. No tak z małym kotem jak z małym dzieckiem. Z dużym kotem też jak z małym dzieckiem, ale za to kocia słodycz rekompensuje nieprzespane noce i podrapane meble. ~*^O^*~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rekompensuje! Jak przyjdzie, wywróci się na stopy i zacznie mruczeć, to człowiek się rozkleja.

      Usuń
  5. Ale pięęęęęękny:)pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, rude koty mają w sobie to 'coś' :) Piękny jest wasz Hrabia :) A że w nocy spać nie daje... przejdzie mu, przerabiałam takie nocne akcje i arie kilkanaście razy, zawsze gdy nowy kot pojawiał się w moim domu. Zorganizujcie mu ciepłe, zabudowane legowisko - wełniany koc, coś w rodzaju termoforu nawet. Jak się rozgrzeje i rozleniwi, to pewnie zaśnie i Wy także pośpicie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszyłaś mnie :] Od razu mi lepiej.

      Usuń
  7. O, ktoś tu wpadł już po uszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hydroksyzyna na kota;) hehe, pomysłowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie wiem czy działające. Tzn kot się nie drze, ale nie śpi też, tylko harcuje. Myślę, że działanie przeciwlękowe ładnie się ujawniło, więc nie tęskni. Chyba 1/4 tabletki to za mało, ale boję się trochę więcej podać.

      Usuń
    2. Kasiu, hydroxyzyna dla kotów nie jest wskazana. Ponoć szkodzi, a nie pomaga. Mi znajomy weterynarz polecił Relanium 2mg i nawet poskutkowało choć miałam obiekcje. Dawaliśmy naszej kici 1/4 -1/2 tabl. Współczuję Wam tych nieprzespanych nocy i w zupełności rozumiem uroki kociej rekompensaty za nocne psoty :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Kot dostał tylko 2 x 1/4 tabletki, która nie niego nie działała. I więcej nie dostał

      Usuń
  9. Ale jak śpi jaki jest kochany! :)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodziutki i fajniutki :) I jaki malec... Tak jest na początku, zanim nie pozna dobrze otoczenia i się nie oswoi. Potem się wszystko normalizuje. :)
    Fajne są takie mruczaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się uspokoiło :] Teraz poznaje wszystkie kąty i wyciąga kurze z miejsc do których nie mamy dostępu a kocurek ma.

      Usuń
    2. Hihi, do czasu, aż się tam nie zmieści :)

      Usuń
  11. Czysta słodycz :)
    Przypominają mi się pierwsze noce z naszym Kluskiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kotek sliczny.Na pewno przysporzy wam wiele radości.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń