Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

czwartek, 11 października 2012

Co dalej

Sukienka skończona! Wyschła, nitki pochowałam. Zdjęcia niedługo, jeśli pogoda dopisze.

Moje plany na najbliższe dzierganie:
1. Przerobić mamowe Wdzianko Longorii. Dekolt i golf są za duże. Mama narzeka od zeszłego roku, a ja jakoś się za to zabrać nie mogłam.- Zrobione
2. Dziecięce buciki w komplecie do Szyszaka- w trakcie
3. Inspira Cowl. Po raz kolejny podejmę próbę kolorowego dziergania. Oby tym razem udaną.
4. Sukienka oparta na motywach Francis Revisited albo Idlewood. Zobaczę gdzie bardziej się minę z próbką ;)

Wdzianko dzisiaj skończyłam. Mama przyjechała na przymiarkę, zrobiłam nam kawę. Mama piła a ja finiszowałam. Golf przyszyłam, guziki przyszyłam i nawet mamę w rzeczonym wdzianku obfotografowałam. 
Przyszywając golf podzieliłam się z mamą spostrzeżeniem, jak bezsensu przyszyłam rękawy poprzednio i jak nienajciekawiej się je odpruwało. A mama na to: Ja je przyszywałam :D, najpierw w jedną a potem w drugą stronę.

Kot od rana wariował. A jak mama przyszła, to spał... Traktor przy innych jest kotem idealnym: mruczy, łasi się, daje się głaskać, wskakuje na kolana. A przy nas pokazuje co potrafi...

Aktualnie kot ma fascynację wodą. Włazi do wanny, nawet kiedy biorę prysznic, a potem ją wylizuje, bo przecież biedakowi wody nie dajemy. Kocha zlew i umywalkę, a toaleta go fascynuje.




21 komentarzy:

  1. Piękny kolor i wzór tego sweterka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajniutkie wdzianko, sama z chęcią bym coś takiego wdziała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wdzianko ma wibrujący kolor - idealny na szarą aurę :) poza tym świetne oczywiście :)

    Fascynacja woda jest standardem :P pamiętam jak po "zdobyciu" pierwszego kota musiałam uczyć swojego mężczyznę pamiętania o zamykaniu klapy sedesu. Działało. Gorzej jak raz myjąc podłogę wylewałam wodę z wiaderka i musiałam je wypłukać - klapa otwarta jakieś półtorej minuty. Oczywiście kota mi się skąpała, latała potem jak wariatka nie wiedząc czemu połowę tyłka i łapy ma mokre. Innym razem druga kota skąpawszy się w wannie, z racji ilości posiadanego futra - wymyła mi dokładnie podłogę w całym salonie ;) suszenie - to dopiero zabawa :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarki Traktor się boi okrutnie. Takoż i odkurzacza. ;)

      Usuń
  4. Wdzianko jest super i mama piękne w nim wygląda. Z tą wodą to niektóre koty tak mają, że uwielbiają pić wodę płynącą, niektóre koty tak wytresowały właścicieli, że włażą właśnie do zlewu lub umywalki a pan leci i lekko odkręca kran i kot sobie pije. Podobno nawet powstały specjalne miski- fontanny, gdzie woda kapie czy płynie- taki chwyt marketingowy ;) mój pije normalnie z miski i mam spokój ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Traktor też ma miskę z wodą. Bieżącą wodę ma tylko, jeśli my z niej korzystamy.

      Usuń
    2. Widocznie ta cieknąca jest lepsza ;)

      Usuń
  5. też mi chodzi po glowie sukienka... przymierzam się do brązowego australa bo akurat zalega w zapasach... kot przeuroczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny sweterek :-) Jak pasuje do Twojej mamy...
    Ślicznie w nim wygląda :-)
    Traktor - genialny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Ignacy też uwielbia pić wodę z kranu, nawet mokre futerko go nie zniechęca. Pieknie Twojej mamie w tym kolorze. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. No doprawdy - zdumiewajace, że kot tak lubi wodę.
    A przeróbka bardzo udana.
    Czekam na prezentację sukienki - jestem bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje kocię jest pocieszne. Kiedy o nim czytam to "micha" mi się uśmiecha. Świetnie poprawiłaś dla mamy wdzianko.

    OdpowiedzUsuń
  10. ostatnio odnoszę wrażenie, że każda szanująca się rękodzielniczka powinna mieć kota :)
    mój jeżeli już musi napić się wody (jak czasem mleka chwilowo braknie) to pije łapą i po każdym łyku wzdryga się z obrzydzeniem :)

    a tak poza tym, dziękuję za zainspirowanie mnie do rozszerzenia przygody z drutami - trafiłam tu kiedyś z któregoś z medycznych blogów i wsiąkłam w archiwum, w linki do innych, a teraz sama coraz więcej dłubię i przesiaduję w tym blogowym świecie.

    ___
    www.dziergamika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój blog pomógł Ci odnaleźć druty ;)

      Usuń
  11. Kot prześmieszny, może ma kaca, że tak pije :)) A wdzianko mnie też się podoba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dacie radę - jak tylko kot was oswoi będzie dobrze. A mama cudnie pozuje, zwłaszcza na tle Władcy Pierścieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot powinien się już przyzwyczaić. Jest u nas miesiąc...
      Nie tylko na tle Władcy Pierścieni ;)

      Usuń
  13. Czekam na tę sukienkę z niecierpliwością:)
    I Francis Revisited i Idlewood są świetne, oba mi się podobają:)
    Mój Kado ma podobną fazę wodną i ciągle mokre łapki, którymi znaczy wszystkie podłogi, hihi:)
    Podrap go za uszkiem ode mnie:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Traktor podrapany, mruczy jak szalony z radości. Pozdrawiamy :]
      Ile ma Twój kociak?

      Usuń
  14. Moja Kota też ma straszną fazę na wodę cieknącą z kranu, pije z miski, ale jak tylko może to leci do łazienki i często ją znajdujemy siedzącą w umywalce :) Nawet jak jej strumień wody na na futro leci to jej nie przeszkadza, a jak kąpię się w wannie to siada na brzegu i wkłada łapy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przeróbkami to tak jest, że długo trwa zanim się je zrobi. Najfajniej, że Mama uśmiechnięta!
    Jestem ciekawa, jak będzie wyglądać Twój Inspira Cowl, ale te buciki do Szyszaka budzą moją jeszcze większą ciekawość!

    OdpowiedzUsuń