Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 16 lutego 2013

Para nie do pary

Moje tłumaczenia, dlaczego dawno nie pisałam zaczynają być nudne. Przez ostatni miesiąc pracowałam dodatkowo. Wracałam po 18 do domu i nie bardzo miałam ochotę dziergać. W międzyczasie się rozchorowałam. Wiadomo, szewc bez butów chodzi ;) A potem mój Małżonek był w szpitalu (już jest w domu, nic strasznego). I właśnie jak byłam słomianą wdówką to się wzięłam za dzierganie.

Miałam znów rozgrzebane kilka robótek:
- bolerko FasOlowe- co prawda skończyłam część dzierganą, ale potem utknęłam na oznaczeniach szydełkowych. Bo oczywiście te amerykańskie i brytyjskie, mimo że skrót mają ten sam, to oznaczają co innego o.O, więc czekałam aż Ola przyśle mi instrukcje po polsku. Jak już instrukcję dostałam, to z czasem krucho stałam, ale jestem już na dobrej drodze do skończenia.
- mitenki koleżance. Na grudniowe spotkanie robótkowe każda z nas przygotowała mały prezencik naszej gospodyni. Ania wyhaftowała śliczny obrazek, który mi się szalenie spodobał. Ania powiedziała, że wyhaftuje mi go, a ja jej w zamian Inspirę obiecałam. Z Inspiry zostało mi trochę włóczki, więc zaproponowałam mitenki.
- zwyklak dla mnie z resztek różnej maści. A tak na prawdę to z Czterdziestki.

A teraz ta najciekawsze część, zdjęciowa:

Inspira Ani, na Ani, w sklepie Jolinki.


Mitenki- Para nie do pary.




Pomocnik za 3 grosze.

I ogrodnik (na szczęście storczyk przeżył koci atak. Mój Prywatny Szkodnik odgryzł pęd kwiatowy. Mimo tego storczykowi bardzo prędko do kwitnienia, i wypuścił drugi pęd, a teraz zauważyłam, że z tego obgryzionego, puścił kolejny.)

A to sprawcy całego handlu wymiennego:
Ania zaszalała i oprócz głównego obrazka (większego) wyhaftowała jeszcze 2 mniejsze. Czyż nie są prześliczne? Będą miały honorowe miejsce w mojej kuchni.

Dziś byłam na mini spotkanku robótkowym w sklepie Jolinki. Uczyłam się robić koralikowe bransoletki. Efekt moich trudów pokażę (mam nadzieję) niedługo.

26 komentarzy:

  1. Robótki fantastyczne, a pomocnik wcale nie za 3 grosze, kawał kota się z niego zrobił... kiedy tak urósł?.....
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia kiedy mój malutki kotek tak wyrósł. Ubolewam nad tym strasznie, bo teraz robi większe szkody.

      Usuń
    2. Jeszcze trochę i wyrośnie ze szkód- życzę aby stało się to czym prędzej...

      Usuń
    3. Muszę przyznać, że mimo rozmiaru szkód, to ich ilość zmalała. I nawet całe noce przesypia bez łachudrowania.

      Usuń
  2. Inspire podziwiałam na Ani na naszym lutowym spotkaniu. Nie spodziewałam się, że te dwa kolory włóczki moga się zgrac i uzupełniać aż tak fantatycznie. Dodaje pomysł do mojego ulubionego cylku "musze to mieć":)))
    Kasiu- wracaj do zdrowia i do nas na nastepnym spotkaniu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, już jestem zdrowa :] Dziękuję. nie mogę się doczekać najbliższego spotkania.

      Usuń
  3. Oooo, jakie fajne te imbryczki:) A za każdym razem jak do Ciebie zaglądam, to podziwiam Twojego kota-gałgana w akcji;P U mnie głównie gałgani córcia, bo mój kot już starszy niż węgiel jest. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Imbryczki są przecudne.
      Czasami mi się wydaje, że Traktor będzie gałganił całe życie. Jak na kota bardzo mało śpi, A jak nie śpi to aż mu łapy chodzą, co ty zmajstrować.

      Usuń
  4. inspira cudna! i mitenki też :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna Inspira, mitenki świetne i na teraz akurat się przydadzą! Super deal :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujący handel wymienny . Mam to szczęście, że widziałam i hafty Ani i Twoje dzianinki- jedno warte drugiego- mistrzostwo świata!!!

    Kasiu, ciekawa jestem Twoich postępów w koralikowaniu, bo u mnie marnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również marnie. Nic nie zrobiłam od spotkania. Gotowałam pół dnia ;) A potem starałam się skończyć szydełkową bordiurę w bolerku. A potem było już za ciemno. Plan jest taki, że jak skończę bolerko, to wezmę się za koraliki.
      Wezmę we wtorek to razem podłubiemy.

      Usuń
    2. uczyć się laski bo klasówkę zrobię!!!

      Usuń
    3. Jak masz zamiar robić klasówkę, będąc na zwolnieniu :P

      Usuń
    4. ja wiele żeby potrafię nawet będąc chora :)

      Usuń
  7. Śliczne i mitenki kotecek fajny. Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Obrazki świetne, jaka precyzja wykonania! Lubię krzyżyki, dają takie piękne efekty cieniowania, czy to w kolorze czy w monochromie.
    Koty to znani ogrodnicy! Ryszard niedawno pomagał mi przystrzygać zębami drzewko laurowe, mimo tego, że akurat ta roślina żadnego cięcia nie potrzebuje! *^w^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Traktor nie tylko ogrodnikiem jest. Odkrywa w sobie również talenty dekoratora wnętrz i fryzjera.
      Drzewko bardzo ucierpiało po Ryszardzich zabiegach?

      Usuń
  9. Wspaniała wymianka. Obie wykonałyście kawał solidnej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super komplet wyszedł, sama bym takim nie pogardziła :) A kot rośnie jak na drożdżach, spoglądam na swoją, ale moja ma chyba wolniejsze tempo... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubolewam nad jego tempem wzrastania ;) Miałam nadzieję, że długo będzie kociątkiem maciupkim.

      Usuń
  11. No pomocnika to Ty masz niesamowitego :)) Świetne robótki :))

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko! Przez moment pracowałam w sklepie z porcelaną - na tym większym obrazku to niechybnie Biała Maria flagowy serwis Rosenthala. Mitenki nie o pary bardzo piękne (reszta też, ale mitenki są obłędne) Takie bliźniaczki dwujajowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę się więc chwalić, że mam Rosentala w domu ;)

      Usuń
  13. Witam! Fajny ten otulacz z mitenkami... ciekawe połączenie kolorów, a jeśli chodzi o chorobę męża to mój też był tak chory, że wylądowaliśmy na pogotowiu gdzie okazało się, że to ospa-nikt się nie spodziewał, że 30-latka dopadnie ospa...pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń