Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 9 marca 2013

Misiaki i inne futrzaki

Muszę się pochwalić ;) Wygrałam u Pimposhki cudną włóczkę w urodzinowym candy :D Cieszę się niezmiernie, tym bardziej, że raczej szczęścia w takich zabawach nie mam. Na pewno się pochwalę jak włóczka do mnie dotrze.

Na jednym ze spotkań robótkowych rozmawiałyśmy o fatum, które ciąży nad robótkami pokazanymi w fazie rozgrzebanej. I to chyba prawda.... Słoniki poszły się pruć. Wychodziły za małe, a jedno powtórzenie więcej wychodziło bardzo duże. Chciałam maluchowi zrobić sweterek na teraz. Musiałam zmienić koncepcję.

A oto efekt:


Korpus dziergany od góry bez jakiegoś większego planu. Kaptur i uszy robione wg tego wzoru: Bear Tracks.Plisa nabierana dookoła.

Wzór: moja improwizacja + kaptur ze wzpru j.w
Druty: 4mm, 3,5 ściągacze
Włóczka: Cotton Gold Alize szary i biały + Lorena Madame Tricote żółta. (Zapomniałam zważyć sweterek, więc nie wiem ile poszło dokładnie. Szarej miałam mniej niż motek a białej i żółtej chyba po ok 19g.)

Zrobiłam też zdjęcia turkusowego Vintage Bolero FasOli. Ola pracuje nad wzorem, niedługo będzie on dostępny w sprzedaży. Na pewno Was poinformuję, kiedy to nastąpi.



Miałam je zrobić tydzień temu. w tym celu wyciągnęłam moją suknię ślubną, bo nie mam sukienek, ani bluzek bez ramiączek. Kiedy wyciągnełam ją  z pokrowca, to myślałam, że zejdę. Na samym środku przodu była gigantyczna plama (50x30cm) koloru herbaty. Suknia wisiały cały czas w szafie, w pokrowcu. Nie wiem skąd się tam wzięła plama. Sprawdziłam pokrowiec od środka- czyściutki. Zagadka ;)

Trochę szkoda było mi wydawać 150zł na pranie sukienki, której nie chcę sprzedawać, ani nie nałożę prawdopodobnie nigdy więcej. Po namysłach stwierdziłam raz kozie śmierć, piorę sama. Na kawałku materiału sprawdziłam czy różowy odplamiacz nie wyżre tkaniny. Nie wyżarł. Nalałam letniej wody do wanny, chlusnęłam odplamiacza, nalałam też na plamę, i włożyłam do wody. Plama zeszła całkowicie :] Uprałam jeszcze w delikatnym płynie, wypłukałam, odcisnęłam wodę i położyłam na suszarce. Sukienka wyschła w ciągu paru godzin (uszyta jest z lekkiego, delikatnego materiału, muślinu czy coś takiego). Nawet prasowanie było niepotrzebne.*

Aktualnie na drutach kolejne bolerko w stylu retro, tym razem mojej przyjaciółce na ślub, który ma już za 4 tygodnie. Na razie go nie pokażę. Powiem tylko, że będzie odrobinę zmodyfikowane.

Następny w kolejce jest sweterek dla Mateuszka na chrzciny. Mam już wizję i nie mogę się doczekać realizacji.

Tradycyjnie już na koniec Traktor, który linieje jak szalony, a oprócz tego zachowuje się jak szalony. Czasem myślę, że mój kot ma kocie ADHD.
(buda kocia wg projektu i wykonania mojego męża)

 (to jest dokładnie to co widzicie, Łobuz włazi do środka kanapy, a tutaj uchwyciłam jak z niej wyłazi)

 (oczywiście jak chce może być uroczy i grzeczny. Co nie zdarza się często.)




* nie polecam takiego postępowania jeśli planujesz sukienkę sprzedać, albo jeśli jest z ciężkiego materiału.

16 komentarzy:

  1. Sweterek jest uroczy, bobas zresztą też! :) Pięknie się prezentujesz w tym bolerku.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe to bolerko a sweterki takie to na jeden wieczór pracy i szybko cieszą pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweterek jest bombowy maluch wygląda w nim uroczo :D Bolerko śliczne, no a kot czaruje pięknymi oczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarować to on umie, ale kocioosobowość ma złośliwą.

      Usuń
  4. Super sweterek wygląda a mały siostrzeniec niech zdrowo się chowa :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. To zdjęcie wannowe wcale a wcale nie oddaje uroku bolerka, chociaż widać od razu, że jest śliczne. Na ludziu zachodzi połączenie obu zalet :))) Jest śliczne i urocze... i ma styl !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :] Niestety nie jestem fotografem i nie bardzo umiem jeszcze wannowe zdjęcia robić. Chyba muszę męża poprosić o przywiezienie do domu namiotu bezcieniowego.
      Bolerko tym mnie własnie zauroczyło, że jest niesamowicie stylowe.

      Usuń
  6. Sweterek świetnie się prezentuje na maluszku. Turkusowe bolerko miałam okazję podziwiać w realu. Kasiu na Tobie prezentuje się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. bolerko śliczne ale mały model w sweterku z uszkami jest obłędny !

    OdpowiedzUsuń
  8. jej maluszek jeszcze ma zatoczone rękawki a ten sweterek i tak był maciupeńki!!!
    kot łobuz!! on Was po prostu trenuje żebyście potem z bejbikiem nie mieli zdziwienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że Mały jest mały :P
      Ło matko... Traktor + bejbik to okropne połączenie...Mam nadzieję, że kot wyrośnie z łachudrowania.

      Usuń
  9. Przepięknie wyglądasz w bolerku i sukni – niezwykle romantycznie;)
    ...to fatum to ja też mam – nawet najmniejszy pokazany fragment i już prucie! Słoniki były piękne ale "uszatek" równie cudowny.
    ...a jak uwielbiam koty, to takiego rozrabiaki nie zazdroszczę:)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Czyli coś w tym jest ;) nie tylko moje szalone, magiczne myślenie.
      Też koty uwielbiam. Kotki mojej mamy i babci były zawsze statecznymi damami, kotka cioci miała pstro w głowie, ale to co prezentuje Traktor, to ludzkie pojęcie przechodzi.

      Usuń
  10. Podejrzewałam, że ani sweterek, ani bolerko nie będą za małe, choć wyglądały jak ubranka dla lalek, ale..... w zasadzie to są ubranka dla lalek ;))))

    OdpowiedzUsuń