Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 17 marca 2013

Ważki

Ostatnio pracuję bardzo dużo. W tym tygodniu wyjątkowo dużo, bo byłam na zastępstwie za jednego chorego doktora.
Praca sprawia mi to ogromną przyjemność. Życzę każdemu pracy, która satysfakcjonuje. Wstaję rano z przyjemnością (no może bez przesady, bo skowronkiem nie jestem), mam fajnych współpracowników, świetne pielęgniarki. Pacjenci też są fajni. Zdarzają się "gwiazdy", które mi ciśnienie podnoszą, ale generalnie są w mniejszości.

Pozdrawiam Mamę, która przyszła do mnie z dzieckiem, a na koniec wizyty zapytała się czy dziergam, i powiedziała, że czyta mojego bloga. Zrobiło mi się szalenie miło. Pierwszy raz spotkałam swoją czytelniczkę, której nie znam ;)

Po raz kolejny w tym roku (kalendarzowym) jestem zasmarkana i pociągająca. Moje zatoki dają o sobie znać. Poprzednio nie obeszło się bez antybiotyku (a kto mnie zna, ten wie, że nie jestem skłonna do dawania antybiotyków lekką ręką), ale teraz mam nadzieję, że poradzę sobie bez.

Bolerko ślubne w fazie pierwszego rękawa. Muszę się streścić, bo wesele już niedługo, a zaraz po weselu chrzciny, na które mam też sweterek wydziergać. Grafik, mam napięty.

Skończyłam moje pierwsze koralikowe bransoletki. Fioletowa powstawała w bólach, musiałam spruć co zrobiłam, bo było za ciasno. Ale zielona poszła burzą wczoraj na spotkaniu koralikowym. Do domu jak wróciłam to tylko kawalątek dorobiłam i wkleiłam końcówki. Oto efekty. Obie są tęczowe. Mi kojarzą się z ważkami.

Fioletowa, dla Joli, (mamy Maluszka).

A zielona, dla Agnieszki ( 2 z kolei mojej młodszej siostry).

Zaczęłam kolejną, fioletową, tym razem dla mnie (mam nadzieję).

24 komentarze:

  1. Widzę, że i Ciebie dopadło bransoletkowe szaleństwo - śliczne obie!
    To ważne, że nie traktujesz pracy jak smutnej konieczności. Mnie troszkę męczy obecny brak stałego kontaktu z żywymi ludźmi - spotykam ich w zasadzie tylko mailowo, a to nie to samo...
    Pięknego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopadło, dopadło. Dziś dostałam zamówienie na kolejną bransoletkę.

      Usuń
  2. Urocze bransoletki - zazdroszczę bo sama nie mogę się zabrać za dzierganie:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne!!!!a gdzie w inter.mozna nauczyć się robić takie bransoletki?Pozdrawiam cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie, mnie uczyła Jolinka osobiście.

      Usuń
  4. Witam Panią Doktor:) Moje dzieci bez antybiotyku:) Jeden siedemnaście,drugi jedenaście a trzeci pięć lat:) No taką mamy doktorkę :P) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. idziesz jak burza!!! przyjemne są te robótki bo można je zabrać wszędzie nawet do autobusu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, a jak udowodniłam, to nawet nawlekać koraliki można w autobusie.

      Usuń
  6. Gratuluję takiej satysfakcji zawodowej :) bransoletki są rewelacyjne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej
    Bardzo Się cieszę ,że trafiłam na Twój blog.Mam córeczkę czteroletnią,od czterech dni ma temperaturę i boli ją głowa-nic po za tym.Lekarz przypisał syropki na obniżenie temperaturki,która spada po ich podaniu.Niepokoja mnie usta-są suche,spuchnięte,pojawiają się bąbelki,zajady(witaminki otrzymuje)smaruję wit.A,czy wystarczy?Czy te objawy mogą sugerować coś poważniejszego?Co z ustami?Proszę o odpowiedż kochana na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariko, odpowiedzialam Ci na Twoim blogu. nie można postawić diagnozy przez internet czy telefon. nie mogę zebrać wywiadu ani zbadać dziecka. Jeśli coś Cię niepokoi, to idź do Waszego lekarza rodzinnego.

      Usuń
  8. Właśnie lekarz zapisał syropki-niepokoją mnie usta-może oprócz maści polecisz coś innego-są bardzo suche-pekają-lekkie bąble,zajady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtarzam, idź jutro z dzieckiem do lekarza.

      Usuń
  9. Taki rodzaj biżu to dla mnie czarna magia, kompletnie nie wiem jak się te koraliki łączy by powstała taka cudna bransoletka. Pozostaję mi podziwiać Twoją pracę :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne bransoletki, podobają mi się kolory :) Widać, że praca jest schludna i na wysokim poziomie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No nieźle, nawlekać w autobusie, ale przecież bez sensu siedzieć bezproduktywnie, o czym wie każda jakkolwiek robótkująca ;) Bransoletki świetne, szybko dokończyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu- kolejna pasja i kolejne mistrzostwo ! Brawa ogromne. Widziałam jak nawlekałaś koraliki- ale żeby tak szybko zobaczyć efekt tegoż nawlekania ? SUPER biżu .

    OdpowiedzUsuń
  13. Bo dużo osób czyta i podziwia rękodzieło i czeka na kolejna wpisy.Ja jestem tu prawie codziennie w poszukiwaniu inspiracji i obejrzenia nowych wyrobów najlepszej rękodzielniczki wśród lekarzy i najlepszego lekarza wśród rękodziergaczek .Pozdrawiam druciarsko
    Gabriela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :]

      Usuń
  14. śliczne bransoletki a i czas w autobusie aktywnie spędzony :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej :) zajrzałam do Ciebie przypadkiem, i od razu bardzo spodobały mi się bransoletki [ważki, rety, uwielbiam ważki :D], czy jest opcja złożenia zamówienia? pozdrawiam ciepło i życzę dalszej satysfakcji z pracy [i w sumie to zazdroszczę, bo przecież nie o to w życiu chodzi żeby się zmuszać!]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko odezwij się do mnie na maila: fiubzdziu(at)gmail(dot)com

      Usuń
  16. czym doklejałaś końcówki? bo ja użyłam kleju uniwersalnego, ale nie jestem do niego całkowicie przekonana, a wyczytałam, że wszelkie kropelkopodobne się nie nadają.

    ___
    www.dziergamika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w sklepie Jolinka.pl klej. o taki: http://jolinka.pl/sklep/akcesoria/klej-do-bizuterii-hasulith

      Usuń