Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 27 kwietnia 2013

Słodkości

Paczka od Pimposhki przyszła we wtorek, ale dopiero dziś miałam chwilę ją obfotografować.

Z poczty przesyłkę odebrałam w drodze do pracy. W międzyczasie miałam wpaść do koleżanki i siostry. Najpierw zahaczyłam o Krysię, gdzie paczkę otworzyłam, bo wytrzymać nie mogłam ;). A jak zaszłam do siostry, to zostałam ograbiona ze słodyczy ;) Właśnie słodycze to to, co znikło pierwsze. Gosia sprezentowała mi Curly Wurly. Pychota! Cudny mordozaklejacz.

A teraz to co zostało po zniknięciu słodkości:



Herbatek jeszcze nie spróbowałam. Nie mam chwili, żeby usiąść i się delektować smakiem herbaty. Na szybko nie lubię pić.

Dostałam też torbę z logo Oxfordu! Jest super! Pojemna, ma idealną długość rączek, no i mogę szpanować logiem ;) A niech myślą, że się tam uczyłam :P

Oczywiście kot musiał:


1, 2, 3, moje! I nie waż się zbliżać.

Oprócz dobrości od Pimposhki, mam jeszcze nową włóczkę. Kupiłam Cotton Eco, w pięknym miętowym kolorze. Planuję z niej zrobić Milenę Effci, w lekko zmodyfikowanej wersji. Ale to po Zwyklaku, który jest już na finiszu.

Pimposhkowa włóczka musi nabrać mocy urzędowej, jest śliczna, miękka, delikatna i cieńsza niż myślałam, że będzie (co jest plusem). Plan na nią jest.

A takie cudo nabyliśmy z Kochanym (tzn mąż nabył sobie inny rower, ten jest mój).

I właśnie on (rower, a nie mąż), pochłonął mój czas. We czwartek (jedyny wolny dzień) składaliśmy mój rower, w pt mężowy, oczywiście natychmiast pojechaliśmy na przejażdżkę. A dalszą sobie dziś zrobiliśmy. Jestem wykończona, bo niestety jestem zdechlakiem... A miałam ambitny plan, że we wtorek pojadę do pracy rowerem, jakieś 9km. Dziś już wiem, że na chwilę obecną, jest to nierealne. No trudno...


15 komentarzy:

  1. Kolory nastrajaja bardzo optymistycznie! U mnie też wszystko musi dojrzec ;)
    A rower jest cudny! Nie poddawaj się, troszkę wypraw i te 9 km to będzie pestka:D
    Ja jeżdżę do pracy rowerem - mam 20 km w jedną stronę. Początki były trudne, ale potem to czysta przyjemnośc!!
    miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna włóczka :-) Piękny kolor wybrałaś. Gratuluję wygranej.
    Ciekawe tylko, czy traktor zechce się nią z Tobą podzielić...
    Rower - genialny pomysł :-) Uwielbiam jeździć na rowerze. A swoją drogą, to na pewno jeszcze nie raz w tym roku pojedziesz na nim do pracy :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znałam tego mordozaklejacza :) Włóczka jest bardziej w moim niż w Twoim kolorze - jakbyś przypadkiem rozmyśliła się z jej użyciem to ja chętnie przygarnę hihi.
    No i masz w końcu swoje lambordżini :) Będziemy śmigać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezenty wspaniałe, zazdroszczę:) Kot jest świetny, genialnie wygląda na fotce kiedy trzyma łapę na włóczkach:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny rower, taki trochę vintage. Wełenki zazdroszczę ale jestem też ciekawa co takiego z niej wydziergasz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Koty wiedzą co dobre! Włóczki cudne! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały prezent :) gratuluję no a traktor jak zwykle uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. włóczka od Gosi - pierwsza klasa!!

    ale rower to odlot zupełny - mega cudny! pojeździsz trochę i potem te kilka km do pracy i z pracy będzie Ci mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały prezent dostałaś. Fajny rower i miło czytać, że "pedałujesz" (hi, hi, hi). Ja swojego jeszcze po zimie nie wyciągnęłam, ale mam ambitny plan by w długą majówkę to zrobić. Kasiu kiedy następne nasze spotkanie??? Na ostatnie nie mogłam przybyć. Mam nadzieję, że kolejne nie będzie 18.05 bo będzie lipa. Tęsknie za naszymi babskimi sobotami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie-fajne te Twoje prace.Zostaję i rozgoszczę się jeśli pozwolisz.Pozdrawiam ciepło i wiosennie z Dobrych Czasów i zapraszam w odwiedzinki.J.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne włóczusie, ciekawam co będzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękny kolor włóczki dostałaś!!! A rower to taka kawa ze śmietanką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi nie przyszło do głowy uszczknąć coś z tych słodkości :)

    Rowerek masz cuuuudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, jakie mam pomysłowe rodzeństwo ;)

      Usuń