Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 19 lipca 2013

Sezon ogórkowy

Lniany Ogoniasty się dzierga.

Pokażę tylko w gałganku, bo inaczej będzie prucie ;)

Aktualnie zarzuciłam korpus na rzecz rękawów. Jak powszechnie wiadomo nie cierpię rękawów, ale z rozpędu może się uda całkiem bezboleśnie przez nie przebrnąć. A potem dokończę korpus.

Len litewski jest boski! W motku trochę sznurkowaty, ale dzianina jest delikatna, lejąca się i bardzo miękka. Niektóre bawełniane włoczki nie są takie miękkie. Jeśli ktoś wybiera się na Litwę, to polecam poszukać lnu na cewce.

Plany robótkowe mam jak zawsze wysunięte dużo do przodu. W kolejce czeka sukienka (przymiarki jeszcze nie było), komin koleżance, chusta Out of Darkness, bluzeczka Jolince.

Chustę zobaczyłam u Gosi na blogu i się zakochałam. Postanowiłam też ją wydziergać. Chusta ma już zastosowanie (bo za specjalnie chustowa nie jestem). Planuję ją wydziergać jako element stroju do opery. Najpierw miał być inny wzór, ale jak zobaczyłam Out of darkness, to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Jak wiadomo w zeszłym roku rozpoczęła działalność opera w Białymstoku. Byłam z ciocią na Upiorze, i wybieram się ponownie, z najmłodszą siostrą. Obiecałam jej, że jak dostanie się na studia, to w ramach prezentu urodzinowego dostanie bilet do opery. Oczywiście Ania się dostała (dobry pretekst, żeby iść jeszcze raz na ten sam spektakl, nie jest zły ;)) i wybieramy się w listopadzie. Bilety są wyprzedawane w mgnieniu oka. Najbliższy wolny termin, żeby były dwa miejsca obok siebie, to właśnie koniec listopada.

Zbrzydła mi moja fryzura. I we środę, pod wpływem impulsu, powędrowałam do fryzjera.
 Zdjęcie robione u Jolinki. Pojechałam po końcówki i miałam dobrać koraliki do chusty, tyle, że włóczki zapomniałam. Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach ;) Wybiorę się jeszcze raz.

PS. Usunęłam wczoraj ósemkę, która mi dokuczałam. Uff. Strachu było 3 dni, zabiegu 15 minut, i nawet nie boli. 

28 komentarzy:

  1. No to zmiany - te spontaniczne, wystąpiły w tym tygodniu u nas prawie równocześnie. Z tą tylko różnicą, że z podobnej długości włosów, jaką masz teraz - skróciłam do wersji, w której najdłuższe są długości Twojej grzywki. :) I jak się czujesz w swojej nowej wersji? bo wyglądasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :] Super się czuję w nowej fryzurze.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za szybkie i bezbolesne rękawy! *^v^* Też za nimi nie przepadam, jak jeszcze nie umiałam robić dwóch jednocześnie, to w ogóle była tragedia, bo ja się już umęczyło pierwszy, to okazywało się, że jeszcze czeka drugi...
    Gosina wersja chusty jest rzeczywiście przepiękna i bardzo "wyjściowa"!
    W nowej fryzurce bardzo Ci do twarzy, lubię grzywki! ^^*~~
    Ja też wczoraj pojechałam do pasmanterii BEZ kawałka tkaniny, do której potrzebuję nitkę, a odcieni niebieskiego było milion, muszę jechać jeszcze raz...
    Pociesz mnie, że wyrywanie ósemki to nie koniec świata, czeka mnie to na jesieni. ><

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety musiałam pruć jeden rękaw. Za szeroki wyszedł... Jak nie urok, to sr.... Ale już idzie ku lepszemu.
      Dziękuję za komplement. Zastanawiam się nad jeszcze mocniejszym skróceniem włosów. Może zimą?
      Wyrywanie ósemki to nie taka straszna sprawa. Musisz mieć tylko dobrego chirurga szczękowego. Mój okazał się super (zresztą szeroko polecany). I podobno lepiej jak to jest mężczyzna (siła??). W dzień zabiegu trochę byłam obolała, ale na następny dzień wszystko ok (zresztą widać na zdjęciu, że nawet nie spuchłam). Trzymam kciuki za bezbolesny zabieg. No i górne ósemki lepiej się usuwają niż dolne, podobno. A ja właśnie górną usunęłam.

      Usuń
    2. Też mam górną, dobra, wybiorę faceta. *^v^* Szkoda, że nie wiem, który w Warszawie jest dobry, nie pojadę przecież do Ciebie tylko na wyrwanie zęba!... ^^*~~

      Usuń
    3. Dlaczego nie ;) Zapytaj może swojego dentystę? Mi chirurga szczękowego poleciła moja dentystka.

      Usuń
  3. Bardzo Ci ładnie w nowej fryzurze :)

    Często zaglądam na Twoje bloga. Sama nie mam daru ani cierpliwości do pracy na drutach, ale szczerze podziwiam Twoje umiejętności i zazdroszczę talentu! :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Gocha

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękności będą. Zazdroszczę Ci tego sklepu stacjonarnego. Ja zamówiłam kilka rozmiarów końcówek, ale tylko dwa rozmiary mi pasowały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie niefajnie. Zapamiętaj jaki to rozmiar i takie kupuj. Kiedy robię na 8koralików to kupuję końcówki 7ki, a jak na 6 to 6,5.

      Usuń
    2. Teraz już będę wiedziała jakie zamawiać :) A do tych, które mam specjalnie będę dziergać mniejsze sznureczki.

      Usuń
  5. Wniosek:najgorsze są czarne scenariusze w głowie:) Rękawy też będą. Zazdroszczę Ci tego lnu. Ja kupiłam litewski ale nie na cewce - niewypał. Po pierwsze skręca robótkę na skos, niezależnie od ściegu.I to wystarczy, by nie robić dalej, więc nie ma "po drugie":) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najgorsze scenariusze to te, które sami wymyślimy ;)
      To przykra sprawa z lnem. Mój jest przyzwoity i grzecznie się w robótce zachowuje.

      Usuń
  6. Podoba mi się kolor tego lnu a ja mam do usunięcia aż 4 ósemki i chyba będę musiała je usunąć do końca wakacji pozdrawiam basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dwie na raz usuwaj. Wtedy łatwiej to przeżyć.

      Usuń
    2. A to nie wiedziałam że można dwie na raz usunąć! dzięki za radę pozdrawiam Basia

      Usuń
  7. życzę udanego dziergania z lnu, wymaga cierpliwości.
    pozdrawiam
    www.wloczkiwarmii.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Chusta jest piękna - koniecznie szybko weź się Kasiu za nią to i ja może się skuszę:)
    Fajna fryzurka a długich włosków Ci nie brakuje?:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosów nie brakuje :] jeszcze sporo zostało.
      Chusta musi w kolejce odczekać ;) A potem urlop, więc coś nieskomplikowanego we ze sobą zabiorę.

      Usuń
  9. Widzę iż nie tylko ja nie pałam miłością do rękawów:) Zawsze zaczynam kawałek tyłu i szybko biorę się za rękawy aby nie zrazić się do sweterka pod koniec gdy zostają mi tylko one do wykonania oraz zszycie za którym też jakoś szczególnie nie przepadam.
    Współczuje usunięcia ósemki. Dwa lata temu, po usunięciu obu górnych jednocześnie, tydzień urlopu spędziłam ze szczękościskiem pijąc przez słomkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sposób jest dobry, kiedy dzierga się w kawałkach. Ostatnio cały czas dziergam na okrągło.
      To się miałaś z zębami. Ja na szczęście dorobiłam się tylko jednej ósemki.

      Usuń
  10. Chusta faktycznie piękna - i bardzo stosowna do planowanego użycia :) Czekam na Twoją wersję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie Ci w tej fryzurce. Chustę też mam w planach, jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super fryzurka - pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy w sklepie internetowym można kupić ten len?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy Sonata, właścicielka Mezgimo Zona, gdzie kupiłam len, prowadzi sklep internetowy. Ja kupiłam len na wycieczce w Wilnie, na miejscu.

      Usuń