Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 16 sierpnia 2013

Do domu, do Traktora

Jesteśmy w drodze do domu. Już nie mogę się doczekać, kiedy wytarmoszę Traktora.

Kochany prawie się zapluł ze złości, kiedy zobaczył co len zrobił z wnętrzem samochodu. Nie da się ukryć: okrutnie pyli. Oczywiscie dostałam szlaban na len w aucie. Na szczęście przezorny dwa razy ubezpieczony. W bagażu miałam alternatywną robótkę. Żeby nie dżaźnić lwa (tu: męża), nowy udzierg zaczęłam dopiero w hotelu. A teraz mężuś nic nie marudzi.



Zaczęłam komin. Włóczka to Murano Lace Austermann, którą wygrałam na facebookowej stronie Biferno. Trzeba było pochwalić się najlepszym komplementem. Mi mój powiedziała babcia, która nauczyła mnie dziergać: uczeń przerósł mistrza.

A wzór to herringbone, jodełka. Banalnie prosta, ładnie eksponuje melanżową włóczkę, a nie zawija się po bokach jak ścieg pończoszniczy.


Plan jest taki, że dziergam do końca włóczki, a potem zszyje.
Pierwotnie po bokach miał być icord, ale przy tej włóczce i wzorze nie wyglądał dobrze. Zrewidowałam moje założenie odnośnie brzegów ;).



32 komentarze:

  1. to już minęły te dwa tygodnie???
    ta jodełka jest piękna! wzór i włóczka idealnie do siebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęły błyskawicznie, nawet nie wiem kiedy.
      Jak zobaczyłam ten wzór, to od razu wiedziałam, że jest idealny do tej włóczki.

      Usuń
  2. Jodełka jest super. Jak mogłam o niej zapomnieć??? Len uwielbiam (serio).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazało się, że ja też kocham len :)

      Usuń
  3. Oj tam, oj tam, wielkie mi halo, od czego są odkurzacze na stacjach benzynowych!... *^o^*
    Piękna jodełka!
    Wracajcie bezpiecznie! ^^*~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, wielkie halo o drobnostkę ;)
      Dziękuję.

      Usuń
  4. Super! Ja jodełkę mam schowaną w szafce w wersji nieskończonego ocieplacza. Ale fajnie, że przypomniałaś!

    Bezpiecznej podróży! ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. A to żeśmy się zgrały w czasie :) http://asjaknits.blogspot.de/2013/08/frustracja-i-sposob-na-nia.html

    Coś czuję, że Traktor Was z oczu nie będzie chciał spuścić po powrocie:) przygotuj się na kocie fochy;)
    Tak komplement usłyszeć... gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kocie fochy jestem przygotowana. Po ostatniej wycieczce też był trochę naburmuszony, ale szybko mu przeszło.
      Ależ się zgrałyśmy z jodełką :) Ja trochę inaczej robię. Zaczęłam od krótkiego boku i będę zszywać, bo widziałam że brzegi mogą się zawijać. Jak robię od krótkiego boku, to się nie roluje.

      Usuń
    2. Kocie fochy takie właśnie są-intensywne i krótkie na szczęście:) w każdym razie jak już mu przejdzie to się od niego nie opedzisz:)
      Będzie się zwijać? Zaryzykuje..mam 330 oczek na drutach i jakieś 10 rzędów za sobą.. szkoda by było pruc..czyli u Ciebie jodelka będzie pionowa?dobrze myślę?

      Usuń
    3. Mogę potwierdzić, że brzegi będą się zwijać przy jodełce robionej poziomo :) zrobiłam dwa otulacze jodełką i w obu brzegi się zwijają.

      Usuń
    4. Hm..no to mam teraz dylemat..
      A szydelkiem jeden rządek nie zablokuje tego zwijania? Albo I-cord?..

      Usuń
    5. Tego nie wiem. Patrzyłaś na Ravelry, jak sobie z tym radzą? Może icord i blokowanie da radę.

      Usuń
    6. ja musze przyznać, że po 3 czy 4 próbach wykańczania i prócia zamkniecia moich 300 czy ilu tam oczek w kominie ne okrągło dałam spokój, ale wygląda to okropnie. Jedna rzecz, to że się zwija, blokowanie poamaga, ale na krótko (choc robilam z włóczki pół na pół z syntetykiem, więc może wełna lepiej blokowanie przyjmie), a dwa, że nie umiem zamknąć tych oczek- oczka są wielkie, ale bardzo ciasno upakowane, zamykam wilkimi drutami, to mam falbanke na końcu, zamykam mniejszymi, to obwód jest OK, ale wystają okropne "farfocle" z tych wielkich oczek. MAKABRA.
      Ale dzięki Kasiu, teraz wiem, jak będę robiła następny, bo wzór jest super!

      Usuń
  6. Robótka prezentuje się fantastycznie... po pierwszym zerknięciu myślałam że to jest tkane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się taka faktura podoba. Dzianina jest dość gruba, idealna na zimę.

      Usuń
  7. A ja bardzo proszę o rozpiskę wzoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego rozpisywać. Najlepiej na youtube wyszukać filmik instruktażowy, bo opisać jest ciężko. Na Ravelry jest komin tym wzorem: Big Herringbone. Ja robię trochę inaczej, zamiast nabierać oczka na obwód, zaczynam od krótkiego boku i potem zszyje. A dziergać będę dopóki mi włóczki starczy.

      Usuń
  8. Piękna ta jodełka.
    Też taką chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszukaj na youtube jak zrobić taki ścieg, włóczkę można nabyć w Biferno.pl. Ścieg jest prosty, nie wymaga nadzwyczajnych umiejętności.

      Usuń
  9. No i mnie też przypomniałaś o moich jodełkowych planach:) Miał być ocieplacz na poprzednią zimę, ale nie powstał. Mam nadzieję, że uda mi się w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
  10. O, własnie takiej inspiracji szukałam! Ciekawe, czy ten ścieg będzie równie ładny, gdy jako włóczki użyje poszatkowanego t-shirta i grubaśnych drutów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to pytanie nie umiem Ci odpowiedzieć. Musisz spróbować.

      Usuń
  11. Kasiu, to ja jestem kolejna, której Twoja robótka przypomniała dotąd niezrealizowane plany "śledziowe" :-) Dobrze wiedzieć zawczasu, że należy dziergać tylko od krótszego boku...
    Mam przy okazji pytanie o len z Wilna - ile tak circa about kosztuje kilo albo ile za taki pojedynczy nawój zapłaciłaś (jeśli jeszcze pamiętasz)?
    Pozdrawia wierna czytelniczka bloga
    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś ok 10 litów za 100g. Można było wziąć dowolną ilość lnu. W sklepie, gdzie kupiłam była zwijarka.

      Usuń
  12. Jodełka zaskakująca. Nigdy nie widziałam takiej na drutach.. chyba mało widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń