Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 25 sierpnia 2013

Mini Ballerina

W domu już jesteśmy tydzień. Powrót do pracy był bolesny, mimo że lubię swoją pracę. Miałam napisać post o Holandii, ale nie mogę się do niego zabrać.

Mam notatki z Ogoniastego, jeśli ktoś reflektuje. Uprzedzam, że jest na rozmiar XS, ale łatwo go dostosować do większego.

Traktor bardzo się ucieszył z naszego powrotu. I nie był obrażony. Za to źle znosi rozłąkę z nami, nawet w nocy chciał spać w łóżku (czego wcześniej nie robił, bo mu nie pozwalaliśmy). Kilka nocy grzecznie z nami przespał, prawie całe. Nawet jeśli nie spał, to nie rozrabiał, tylko leżał przytulony, między nami. Jednej nocy obudziłam się z kocimi łapkami na twarzy.





Drutowo mam straszny bałagan. Biorę udział w testowym dzierganiu, zmodyfikowałam więc priorytety. Toto lniane zarzuciłam. Idzie już jesień, a ja nie jestem przekonana co do formy. Spruję i zostawię do wiosny. Jodełkowy komin też sprułam. Okazało się, (oczywiście dopiero po wydzierganiu niemalże całości, tzn intuicja podpowiadała mi wcześniej, ale ją zignorowałam), że jest za szeroko, a w efekcie końcowym będzie za krótko. Nie chcę dokupować motka, bo to nie jest tania włóczka (29zł za motek!). Zaczęłam do nowa, ale na razie przerwa z powodu jak wyżej. Zaczęłam też berecik dla chrześniaczki mojego męża. Wczesnojesienny, z bawełny, ażurowy.

A teraz testowe bolerko. Wzór bardzo przyjemny, super napisany. Szybko się dzierga, i można zużyć resztki. Pod warunkiem, że w okolicy jest mała dziewczynka.


Wzór: Mini ballerina,
Włóczka: Bahar Alize, 35g
Rozmiar: 3-6miesięcy
Druty: 3,5mm

Planów robótkowych oczywiście mam milion pięćset sto dziewięćset. Może kiedyś je ogarnę.


25 komentarzy:

  1. Na tym pierwszym zdjęciu wygląda jakby chciał się bić ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i tak było, za chwilę rozrabianie mu się włączyło. Łapał moją rękę i szczypał.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Słodziak z niego, kiedy chce. W większości czasu łobuz okrutny ;)

      Usuń
  3. Traktorek jak zwykle przeuroczy, jestem ciekawa czy będzie się wpraszał do Was na noc, czy wszystko wróci do normy ;)
    Bolerko jest cudne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej więcej wróciło do normy. Już się nie wprasza, ale nad ranem kopie w drzwi, żebyśmy go wpuścili.

      Usuń
  4. Traktor jest boski :)) a przedostatnie zdjęcie to słodziak normalnie :)
    Bolerko przecudne, mam w domu małą damę więc może kiedyś się na nie skuszę.
    A co do ogoniastego to bardzo chętnie poznam szczegóły :))
    I również mam milion pięćset pomysłów na minutę tylko czasu i rąk brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOniecznie na następną wiosnę i lato jej takie bolerko zrób. Roboty na kilka godzin, a frajdy mnóstwo :]
      Umieszczę notatki w następnym poście.

      Usuń
  5. Bolerko faktycznie cudne, mam nadzieje, ze zaprezentujesz na malej baletnicy:-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety brak dziewuszek w wieku 3-6mscy w okolicy ;) Bolerko będzie prezentem dla pielęgniarki, z kóra pracuję. Ma zostać na dniach babcią dziewczynki. Poproszę o zdjęcia na modelce.

      Usuń
  6. W domu najlepiej, Traktor zadowlony - i co tu gadać, trzeba do pracy sie zabierać. Bolerko ładne. Hm ogoniasty o duuuzo za mały, więc nie wiem czy nie muszę pracowac nad swoimi uwagami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Po powrocie,cieszyłam się, że już jesteśmy w domu.

      Usuń
  7. Mini ballerina to o Traktorze na pierwszym zdjęciu! *^o^*~~~ Dobrze, że się nie obraża, chociaż koty obrażają się na krótko, dla zasady, a potem biegną szczęśliwe, żeby się tulić. ^^*~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po powrocie z Wilna, trochę się obrażał, ale teraz nas nie było dużo dłużej. Radość z naszego powrotu była dużo większa niż złość. Tulił się bardzo :]

      Usuń
  8. Piękny rudzielec:)
    Co ja bym dała za dodatkowe ręce do dziergania. Szkoda, że reszta domowników: narzeczony, kocur oraz psina nie chcą pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Traktorem dziękujemy za komplement.
      A zwierzaki nie są zainteresowane drutami? Traktor na początku jajko znosił z ekscytacji na widok drutów z żyłką i włóczki. Teraz jego entuzjazm trochę opadł ;)

      Usuń
    2. Są bardzo zainteresowane ale nie można tego nazwać pomocą :) Za młodu, Pixel odgryzał żyłki od drutów. Teraz kradnie małe motki i turla łapcią po mieszkaniu. Psina łapie kłębek w pyszczek i w długą.
      Najtrudniej drutuje mi się u rodziców. Tam trzy koty czyhają tylko na moment mej nieuwagi. Kradną motki, turlając po całym domu międzyczasie tłukąc się o nie. Jedna z nich, Al-kaidusia, odgryza małe moteczki i zakupuje je pod wycieraczką :)
      Po powrocie do Wrocławia, drutując obieram później włóczkę z kocich kłaków:)

      Usuń
  9. Fajne bolerko a rudzielca wyściskaj ode mnie pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamarzył mi się ogoniasty...szperałam w necie i trafiłam do Ciebie. Przeczytałam...wszystko od deski do deski :) Dziergasz cuda! Nie dziwię się, że babcia tak Cię skomplementowała :)
    Mam nabrane czka na swój ogoniasty, przerobione kilka rzędów...ale coś mi nie gra. Czekam niecierliwie na post o tym sweterku:)
    P.S. zostanę tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy ja też mogę prosić o ogoniastego? Zawsze mi się podobał ten fason, a w Twoim wykonaniu jest cudny. Ja mam rozmiar S ale czasami wchodzę w XS. Traktor przypomina mi mojego Wojtka, kocura,którego kiedyś miałam. malgdyl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bolerko bardzo ładne i w praktycznym kolorze.
    A co do kotka to zawsze chciałam mieć rudego, a mam cztery czarne koty. Tak wyszło.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń