Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 10 stycznia 2014

Moje miejsce

Przyłączam się do Pimposhkowej zabawy: moje miejsce do dziergania

Dziergam wszędzie, w pksach, w przerwach między pacjentami, ale głównie macham drutami tutaj, w tak zwanym "salonie".

Chociaż pokój z salonem ma niewiele wspólnego, to z braku większego pomieszczenia spełnia rolę pokoju dziennego. Na zdjęciu widać, gdzie jest czyje centrum dowodzenia wszechświatem. Rudość pokłada się wszędzie. Tzn łaskawie użycza nam swojej kanapy ;)

Na regale mam półkę "robótkową". Stoją tam książki, w metalowej skrzyneczce są koralikowe szpargały, w przezroczystej- przydesie drutowe (markery, agrafki, druty pomocnicze, miarka, szpilki, słowem wszystko co się może przydać, a musi być pod ręką), a w segregatorach wzory już wydziergane i kolejka (znaczy się wzory, które wydrukowałam, bo już natychmiast będę je robić, a potem wyskoczyło coś pilniejszego).

A w sypialni jest koszyk z drutami (które na razie zostały pozbawione etui, a nowe jeszcze nie skończone) i robótki na warsztacie.
Koszyk ma miejsce swoje w sypialni, bo tutaj Traktor Sadełko nie ma wstępu (zazwyczaj, teraz się wdarł szturmem). Kot ma w zwyczaju wyrzucać wszystko z koszyka i samemu do niego wchodzić, oraz ma mordercze zapędy względem drutów. Same rozumiecie, więc czemu kot i koszyk są izolowane.

W szafie mam też półkę z zapasami, puzzlami do blokowania, zwijarką. Panuje na niej nieprzyzwoity bałagan, więc bez dowodu rzeczowego pod postacią zdjęcia. 

Pozdrowienia
Kasiarzyn

21 komentarzy:

  1. Hihihi:) u mnie też jest identyczny podział miejsc na kanapie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż leżąca część, czy mąż po prawej?

      Usuń
  2. Super miejscówka...bardzo ładna kanapa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas podział kanapowy jest trochę inny. Ja, ponieważ jestem drobniejsza, to zaanektowałam trójkę. Mojemu mężowi pozostała dwójka. skarży się tylko, gdy przysypia i nogi zwisają mu smętnie z oparcia. Twoja kanapa jest bardzo, bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! masz całą kanapę dla siebie! Cudnie. U nas ledwie się ta zmieściła ;) Dziękuje. Kanapy trochę poszukaliśmy, ale jest idealna dla nas :] I to nasz pierwszy "porządny" mebel.

      Usuń
  4. Dziwne... jest nas chyba więcej takich co Mężom oddają legowisko.. u nas też tak, a potem się dziwię, czemu mnie kolanka bolą...
    Kasiu, nasze Rude było długo izolowane, teraz wyrósł, włazi, spokojniejszy jest, my się wysypiamy, a druty i sznurki go przestały interesować, teraz za to swoją pasję przeniósł na papierowe rurki :)
    Przytulnie bardzo u Was i cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy sprytną kanapę i moja część też się rozsuwa ;) Ale ja ją wolą w złożonej wersji i kopytka na męża zarzucam.
      Traktor ma 1,5 roku a dalej ma kiełbie we łbie i lata jak smarkacz. Jest o tyle lepiej, że już zajętych drutów nie maltretuje.
      Dziękuję bardzo :]

      Usuń
  5. Jak dziergam to przy komputerze albo na kanapie. Kanapę mam dla siebie, bo Najmojszy wykorzystuje ten mój robótkowy czas do grania. Ile bym dała za taką kanapę, co to na niej tak wygodnie nóżki można wyciągnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśmy na tę kanapę trochę poczekali. Ale w końcu nadszedł ten dzień, kiedy mogliśmy sobie pozwolić na jej zakup, nie odkładając zębów na półkę. Wszystko w swoim czasie (taki banał, ale uczy cierpliwości. A mnie raptusa już w szczególności. Na szczęście mam rozsądnego Męża ;))

      Usuń
  6. o też pokazałaś fajne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przytulne miejsce do dziergania :D
    Mam nadzieję, że projektanci mebli w dalszym ciągu będą stosować szerokie boczne oparcia foteli i kanap - dla dziewiarki bardzo przydatne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastępują, takie podłokietniki, stolik. ;)

      Usuń
  8. Oj te koty :) Psocą na potęgę, ale życie bez nich byłoby takie nudne :) Nasz Klusek też uwielbiał szaleć we włóczkowych akcesoriach, teraz spoważniał (4 lata) i asystuje w czasie dziergania w postaci kłębka zwiniętego u moich stóp. Może Traktor też z wiekiem się wyciszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy... Już jest spokojniejszy niż rok temu, ale dalej ma pstro w głowie.

      Usuń
  9. No tak, nieustająca walka z kotem o miejsce na kanapie... Jak to jest, że to niby takie niewielkie zwierzątko, a zawsze położy się w poprzek na środku i zajmuje całe najwygodniejsze miejsce! *^o^*~~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudy robi tak samo! Wyłoży się tak, że prawie całą kanapę zajmie.

      Usuń
  10. Moje Rude nie wyrosło, nadal zabawki pani są najciekawsze i przez najgrubszą reklamówkę sie przegryzie żeby dorwać się do włóczki:-))) Kanapa bardzo fajna, ja jestem na etapie poszukiwań bo aktualna własnie dogorywa a pomysłu na nową brak. Za to lista wymagań jest dłuuuga. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żeś mnie nie pocieszyła ;)
      Myśmy naszą kanapę zakupili w Black Red White. Na razie jesteśmy zadowoleni, mogłaby być trochę niższa, ale i tak jest super, biorąc pod uwagę przedział cenowy na jaki mogliśmy sobie pozwolić.

      Usuń
  11. Super kąciki ;) Fajnie, że masz tak posegregowane wszystko, zasługuje na pochwałę :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :] lubię mieć porządeczek w moich zabawkach.

      Usuń