Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 19 stycznia 2014

Niedziela

Mąż w szkole, a my z Traktorem rządzimy na kanapie.

U mnie dalej Chimera Jolinkowa. Już miałam skończone przody, zblokowane i zabrałam się za zszywanie, kiedy się okazało, że zrobiłam o kilka rzędów za krótkie... I to przed talią... Nie zostało mi nic innego jak pruć. Na szczęście weekend miałam samotny, więc nadrobiłam moje braki w umiejętności liczenia.

U Rene candy z okazji 5-tych urodzin.

16 komentarzy:

  1. Fajnie tak dziergać z kotem. Fretka jakoś nie ma ochoty mi towarzyszyć podczas robienia na drutach :) Kolor bardzo ładny, a pomyłka w liczeniu okazała się na szczęście możliwa do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. No czasami tak to bywa, zawsze twierdzę, że prucie jest nieodłączną częścią dziergania i że pruje się szybciej niż dzierga, ale dopiero co skończyłam szali dosyć złośliwy, podpruwałam nie wiem ile razy, choć wzór banalny i jeszcze na samo zakończenie mi włóczki brakło...
    Traktor wygląda uroczo :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :] mój kot jest uroczy najbardziej kiedy śpi. Bo jak nie śpi to psoci.

      Usuń
  3. zaglądam od jakiegoś czasu (od białego sweterka przedślubnego) i niezmiennie podziwiam Twoją cierpliwość :) Zazdroszczę. Ja mam w szafie 5 pozaczynanych dziecięcych swetrów, których nawet nie ma co kończyć, bo dzieci z nich wyrosły :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :]
      Nie ma co kończyć, tylko spruć i zacząć coś nowego.

      Usuń
  4. Współczuję prucia... Dobrze, że się zorientowałaś przed zszyciem, ja kiedyś musiałam rozplątać pochowane nitki i pruć szycie, a potem wykończenia, bo byłam gapa i sweter okazał się za krótki w korpusie, wrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie ;) Zorientowałam się zszywając. I po zrobieniu plis. Plisy robię zaraz po skończeniu przodów...

      Usuń
  5. Kasiu trzeba widzieć dobre strony, nawet się nie obejrzałaś jak Ci dzień minął :) ...żarty na bok wiem jak to jest, co prawda nie robię na drutach ale jak się pomylę w krzyżykowaniu i muszę potem to pruć oj ciężko wtedy jest :)....śliczny kotek

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zazdroszczę prucia ale miałaś za to przytulny dzień z kotem. A sweterek będzie idealny teraz. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodziak z tego Traktorka i to w wersji gumowej - jak widzę.. :) Zadziwiające jak się kociaki potrafią złożyć i przy tym jednocześnie się wyspać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zadziwia! Jak koty potrafią się złożyć, i dostosować do miejsca.

      Usuń
  8. Pana nie ma koty leniuchują! O jak wam dobrze! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) Zastanawiam się jak dajesz radę dziergać przy kocie. Nie pasjonują go motki w sposób uniemożliwiający Ci sztrykowanie?
    Pozdrawiam sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie tak często. Teraz woli aportować, niż moje nitki dręczyć.

      Usuń
  10. Witam serdecznie. Jeśli jest Pani z Warszawy lub okolic bardzo chętnie przyłączyłabym się do spotkania. Mój mail jaribba@onet.eu. Dziękuję i pozdrawiam.
    PS. Swoją drogą Traktor mnie uwiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety my się spotykamy w Białymstoku. W Warszawie spotkania się na Szarotkach i w Magic Loop. http://forum.gazeta.pl/forum/f,15333,robotki_na_drutach.html tutaj pojawiają się odpowiednie wątki przed spotkaniami.

      Usuń