Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 24 lutego 2014

Przez dziurkę od klucza

Testuję dla Asji Street Chic (klik). Dzisiaj możecie podejrzeć co się dzieje.

Jeszcze o samym wzorze pisać nie będę, ale powiem, że detale są cudne!

Mam cichą nadzieję, że idzie już wiosna, i śniegu więcej nie będzie w tym półroczu. Zapewne tak będzie, bo na drutach mam same zimowe sweterki: Street Chic i Szarą Myszę, oba z wełny. Wiosenne plany są ale mgliste. Muszę najpierw włóczkę odzyskać. Mam 2 moje sweterki, w których nie chodzę: ten i ten. Pierwszy zaraz po wydzierganiu nosiłam często, ale ostatniego lata nie nałożyłam go chyba ani razu. Mam już na tę bawełnę pomysł. Może Nespelem (klik)? Drugi jest zbyt romantyczny i słodki. Zupełnie nie w moim stylu. Blehh. Pomysłu na tą włóczkę niestety niet. Na razie.

Oprócz tych dwóch, do prucia mam jeszcze 3 sweterki. Muszę się w końcu zebrać w sobie i założyć zakład utylizacji. Weny brak (do prucia).

22 komentarze:

  1. Wena wróci...z każdym kolejnym dniem będzie jej więcej:) dla pocieszenie dodam, że mam bardzo podobnie - zimowy nepal na drutach, kilka projektów do utylizacji.....ale wena wróci:))
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej weny to do prucia mi brak ;) Do dziergania nie brakuje.

      Usuń
  2. Ja myślę, że wiosna jednak idzie bo na wielu blogach prucie- tak w ramach wiosennych porządków. U mnie też;))) Za to na wenę nie narzekam, wręcz przeciwnie. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dziergania wena jest. Tylko do prucia nie ma. Wiosenne prucie ;)

      Usuń
  3. O, ależ masz niszczycielskie zapędy... Ale jeśli to pomoże Ci tworzyć dalej, to pruj, ile dusza zapragnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano mam. Co mi po sweterku nieużywany- tylko zamrożona włóczka ;) A tak będzie coś nowego.

      Usuń
  4. prucie... ech... ja głównie pruję i przerabiam, ale bez weny do przerabiania. prucie jest fajne, ale ja zawsze bardziej demolition girl byłam ;-P
    szary rządzi! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd mam zwijarkę to prucie nie jest takie złe ;) Gorsze jest szukanie nitek, odcinanie guzików. Takie prace przygotowawcze a potem prostowanie tej włóczki.

      Usuń
  5. mmm... smakowicie się zapowiada... :)
    Prucie w moim przypadku generowane jest potrzebą, jeśli takowa wystąpi, to i prucie się odbywa bezboleśnie.. jeśli jednak nie, nie lubię pruć, wolę dziergać :)
    Wena na projekty przyjdzie do Ciebie to i do prucia Cię nie trzeba będzie zmuszać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten Nespalem z granatowej bawełny co raz bardziej do mnie przemawia. I chęć na prucie się znajduje. Może w weekend choć ten jeden zutylizuję. Najgorsze będzie prostowanie.

      Usuń
  6. Jejku, nie szkoda Ci pruć takich fajnych sweterków! Tyle sie nad nimi napracowałaś... Moze najpierw spróbuj sprzedać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szkoda :]
      Chcesz kupić? ;))

      Usuń
  7. Piękny ten włóczkowy ślimaczek :) Celowo tak ułożyłaś, czy wyszło przypadkiem? Prucia też nie lubię. Niby konieczne, ale żal włożonej pracy. Daj może jeszcze granatowemu sweterkowi szansę - jest bardzo w Twoim stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłębek ma taki kształt- dysku. Małe szanse, że będę w nim chodzić w tym roku. Wizja nowego sweterka bardzo do mnie przemawia.

      Usuń
    2. Czyli niecelowo :) Wedle mojej optyki kłębek to muszla ślimaka, robótka układa się w tułów (czyli nogę), a druty robią za ślimacze rogi (czyli czułki) :)

      Usuń
    3. Widzę ślimaka! widzę ślimaka :))) czad!! :)))

      Usuń
    4. Oczywiście, że nie celowo. Czy sądzisz, że blondynka by zrobiła to celowo? Ba pewno nie ja ;)

      Usuń
  8. Ja wiem, że jak weny nie ma to siłą się człowieka nie zaciągnie. Myślę, że jak znajdziesz odpowiedni, ten jedyny sweterek to 3 minuty i sweter spruty:)
    Zaczynam też dziś test. Musze Cię podgonić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 to nie przesadzaj ;) Nawet z pomocą zwijarki dłużej zajmuje.

      Usuń
  9. Piękna szarość - szarość pięknie komponuje się z kolorami w mojej szafie. Bardzo lubię tan kolor.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyczuwam coś ładnego:) I jeszcze szarości - z puli moich ulubionych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie szkoda Ci tego niebieskiego sweterka?
    Aż ślinka cieknie na widok szarego cudeńka:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń