Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

środa, 5 marca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie: tydzień 4

Minął tydzień a ja nawet nie wiem kiedy. Znów trochę więcej pracuję, co nie oznacza, że nie dziergam (i czytam).

Skończyłam "Katedrę w Barcelonie". W weekend Tomek miał zjazd, więc znów czas spędzałam z kotem, lekturą i robótką. Wspaniale przedstawione jest społeczeństwo średniowiecznej Hiszpanii. Tłem dla losów głównego bohatera jest budowa tytułowej katedry na przestrzeni dziesięcioleci. Opowiedziana historia nie jest wyjątkowo wybitna. Źli zostają ukarani, dobrzy żyją długo i szczęśliwie (w skrócie ;)). Ale mimo to "Katedrę..." bardzo dobrze się czyta, lektura wciąga. Nawet nie wiem kiedy przeczytała te prawie 700 stron!


Teraz czytam "Pałac kobiet" Pearl Buck. Autorka jest laureatką Pulitzera i Nagrody Nobla. Wychowywała się w Chinach. I miała córeczkę chorą na fenyloketonurię. Właśnie przez chorobę jej córki dowiedziałam się o tej autorce. Byłam na cyklu szkoleń z chorób metabolicznych dzieci. W wykładzie dotyczącym fenyloketonurii przytoczona została Pearl Buck i jej "Dziecko, które nigdy nie dorosło", gdzie opisywała próby dojścia przyczyny upośledzenia córki i jej leczenia. "Pałac kobiet" opisuje panią Wu, przykładną żonę i matkę, która postanawia zburzyć dotychczasowy ład w domu. Precyzyjnie opisane obyczaje chińskie dla zachodniego czytelnika są zdecydowanie egzotyczne i zadziwiające. Np do 7 roku życia dzieci: chłopcy i dziewczynki są chowani oddzielnie. Moim największym (jak do tej pory) szokiem jest, że 15-letni syn, żeby zobaczyć się z matką musi się zapowiedzieć przez służbę. Na pewno ramy czasowe powieści też mają duże znaczenie (lata 30 XX w) w odbiorze.

Dalej słucham "Żydówki z Toledo". Myślę, że skończę ją podczas dziergania testowego. Doszłam do skomplikowanych momentów we wzorze. Łatwiej jest mi słuchać książki, niż czytać analogowo ;)

Dziewiarsko: intensywnie dziergam Street Chic. Już jestem przy kieszonce. Wprawne oko dojrzy, że mam 2 pary drutów w robótce. Nie, nie robię wszystkiego na raz. Najpierw postanowiłam wydziergać kieszonkę a potem korpus. Nie chciało mi się na nitkę oczek przekładać, to je zostawiłam na drutach. 

Mój autorski sweterek leży i kwiczy. W tym tygodniu nie urósł.

Pozdrawiam
K.

27 komentarzy:


  1. A ja wypalam się drutowo i chyba potrzebuję dłuższej przerwy by wzbudzić głód pasji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób sobie wakacje od drutów, czasem każdemu dobrze robią.

      Usuń
  2. Książką mnie bardzo zaciekawiłaś bo bardzo lubię czytać o innych kulturach i odmiennych obyczajach. Ja kolejny tydzień bez drutów i nawet zaczyna mi ich brakować. Piekny odcień szarości uchwyciłaś na zdjęciach. Z robótką też się bardzo posunęłaś do przodu. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pałac kobiet polecam! Świetna książka.

      Usuń
  3. Pearl Buck ma ciekawą biografię. U mnie na półce czeka Łaskawa ziemia, Synowie i Dom w ruinie. Kupiłam dawno w pewnym dyskoncie. Może kiedyś przeczytam. Ciekawa jestem Twojej robótki. Lubię szarości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim kupiłam "Pałac kobiet" czytałam spoilery jej książek. Trylogia ziemi zupełnie mi nie podpasowała z opisu. Z "Pałacu.." jestem zadowolona.

      Usuń
  4. ksiązka zapowiada sie ciekawie, a na drutach mój ulubiony kolor.:) ja tez niedługo zaczynam dzierganie szarości ale letnich

    OdpowiedzUsuń
  5. "Katedra .." czeka na półce aż po nią sięgnę i szczerze powiedziawszy zachęcasz mnie do tego mocno. A druga lektura też wygląda zachęcająco.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  6. Katedrę przeczytałam jakiś czas temu i podzielam Twoją opinię na jej temat nie jest szczególnie wysokich lotów ale czyta się fajnie i nawet nie wiadomo kiedy dochodzi się do końca tomiszcza :)
    Podziwiam od dawna umiejętności dziewiarskie :) a od dzisiaj już będę robić to oficjalnie :)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewo :] Miło mi, że się ujawniłaś.

      Usuń
  7. Ale mnie zaintrygowałaś tą książką dziejącą się w Chinach. Pięknie ją opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam chyba wszystkie powieści Pearl S. Buck wydane u nas i zdecydowanie najbardziej podobała mi się "Spowiedź Chinki" - polecam serdecznie. Urokliwą szarość wybrałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się rozejrzeć w takim razie za tą książką.

      Usuń
  9. Zaintrygowałaś mnie "Pałacem kobiet". Chyba jedyną książką, którą czytałam, a była poświęcona Chinom, były "Wyznania Gejszy" (filmu nie widziałam). I bardzo mi się podobała, może zatem powinnam sięgnąć i po Pałac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale "Wyznania gejszy" to Japonia :) i zupełnie inna warstwa społeczna.

      Usuń
    2. Widzę, że już Justyna skorygowała błąd. "Wyznania gejszy" opowiadają historię Japonki, bo i gejsze to japoński element kultury.

      Usuń
  10. a mnie zaintrygowalas sweterkiem, ktory lezy i kwiczy - poczulam pewnego rodzaju wiez, bo sama mam wiele robotek, ktore leza i kwicza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś nawet wzięłam go do ręki, ale ani rządka nie przerobiłam.

      Usuń
  11. Katedra gdzie w kolejce czeka i u mnie... A patrząc na Twoje szaraczki czuję wracające uczucie do tego koloru (szarą fazę miałam jakieś 6 lat temu:) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory do szarego mnie nie ciągnęło, ale chyba z wiekiem mnie nachodzi ;)

      Usuń
  12. Mam nadzieję ,że nie zostanie to źle odebrane, ale zazdroszczę Ci weekendu z kotem:) dobrze , że już kończysz street chic , bo to znaczy, że niedlugo ujrzymy Twój projekt, nie mogę się doczekać, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pisałam ja, ale mąż zdążył mnie przelogować, sorry:)

      Usuń
    2. Też lubię moje weekendy z kotem :) (i cieszę się, że mąż ma zapał do nauki).

      Usuń
  13. Książki bardzo ciekawe :). Szaraczek super i jak pięknie wygląda na nim ta książka :D. Podoba mi się to połączenie kolorów. Ja napiszę, że wszystkim zazdroszczę kotów, może kiedyś dorobię się swojego :D. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dojrzewaj, dojrzewaj. Ja o mojego prosiłam 3 albo 4 lata. Aż w końcu mąż uległ i mam Traktora.

      Usuń