Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

piątek, 3 października 2014

Etui

Dziękuję za miłe komentarze pod Lukrecją. Junior też dziękuje za atencję ;)

Dziś pokażę Wam etui, które zrobiłam mężowi na netbooka. Mój małżonek postanowił się dokształcać i od zeszłego roku jest studentem. W związku z tym nabył drogą kupna malutkiego laptopa, vel Kajtka, żeby robić szybciej notatki na wykładach. A ja jako kochająca dziergająca żona zaproponowałam filcowane etui.

Po aprobacie pomysłu 2x dziennie było pytanie, kiedy etui będzie gotowe. Proces trochę trwał, ponieważ wełna nie chciała się za bardzo filcować! Wyobrażacie sobie?! Jak nie trzeba to się samo filcuje, od patrzenia a jak trzeba to kilkakrotne pranie w programie dzieciowym (95 stopni) daje efekty ledwie zadowalające.

Niestety etui było za duże (moja fantazja mnie poniosła :P), więc musiałam je przyciąć i brzegi obrębić. (Próbka sfilcowała się inaczej niż gotowy wyrób). Małżonek zadowolony. Ja trochę mniej, więc zaproponowałam kolejne etui (już na dobry wymiar), ale mąż nie reflektuje.

Wzór: improwizacja
Druty: 5mm
Włóczka: z Zakopanego

Do środka wszyłam kawałek koszulki bawełnianej.

Zbliżenie na guziki


21 komentarzy:

  1. Mimo drobnych kłopotów wyszło świetnie. Takie męskie jest;)
    pozdrawiam Asia
    www.wloczkiwarmii.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był plan. Miało być męskie.

      Usuń
  2. super i na maszynie tam widzę podziałałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne to etui - takie rustykalne :) Mi tez się góralska wełna nie chciała filcować, ale i "normalna" nie wyszła tak jak planowałam - więc to chyba zawsze loteria jak wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej loterii się obawiałam, dlatego najpierw próbkę filcowałam. No nic. dobrze, że się dało przyciąć. Gorzej by było, gdyby wyszło w mikroskopijnym rozmiarze.

      Usuń
  4. W sam raz na nadchodzące chłody :) a co, niech się Kajtek grzeje.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. U Ciebie w sklepie narzekał, że nic mu żona nie wydziergała. To teraz wydziergała ;)

      Usuń
    2. Ps. Ale i tak nie pobiję Ciebie! Jedwabny sweter dalej jest na pierwszym miejscu.

      Usuń
  6. Ja wkładam do pralki 2 pary jeansów i [nie mam pojęcia dlaczego] wełna filcuje się skuteczniej.
    pozdrawiam
    natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było z 2 parami jeansów. 5x w 95 stopniach.

      Usuń
  7. A ja już wiem, ze włóczki z Zakopanego sie nie bardzo filcują. Nawet odkryłam tajemnicę tegoż: do przędzenia dokładają watę, także nie jest to czysta wełna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszuściki z tych górali. Nie ładnie, nie ładnie.

      Usuń
  8. Zastanawiałam się co zrobić z wełny kupionej w Zakopanym, ale chyba już wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy pomysł i fajny efekt! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie chciała się filcować? która to? reklamę zrób :)
    Nie poprawiaj! małżonek zadowolony i to najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka wełna kupiona na targu pod Gubałówką od górala jakiegoś. Bezimienna.

      Usuń
  11. Jest świetne! Stylowo dla mnie idealne. Nie dziwne że mąż zadowolony! A gdzie takich wdzięcznych mężów się znajduje...? ;))))
    pozdrawiam
    dominika

    OdpowiedzUsuń