Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 26 października 2014

Raport

Żyję, mam się dobrze. Tylko nie mam co pokazywać jeszcze ;) Coś tam cały czas dziergam, chociaż przez większość wolnego czasu piorę (w sensie pralka pierze), prasuję, układam, przekładam, kupuję dziecięcy osprzęt.

Aktualnie na drutach mam 3 (słownie: trzy) robótki: Street chic dla koleżanki na wymianę, kocyk Juniorzy, i komin koleżance. Nic nie mam skończonego, chociaż obiecująco wygląda sprawa komina, który powinnam skończyć na dniach.


9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za dokończenie zaczętych robótek. Ja ilekroć sobie obiecuję, że skończę to co zaczęłam, to tylko na gadaniu i obiecankach się kończy. Potrzebuję prawdziwego kopniaka.
    Bezproblemowego i ekspresowego rozwiązania!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. To szybciutko kończ bo my czekamy :)
    Chociaż to pranie, układanie i wyprawkowe sprawki są teraz najważniejsze więc będziemy cierpliwe :)
    Co to za włóczka ta cytrynowa ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Lorena Madame Tricote. Z tego co mi się wydaje, nie jest już produkowana. Podobnych parametrów jest Jeans YarnArt.
      Komin już skończony, tylko zdjęcia trzeba zrobić.

      Usuń
  3. Piękny ten żółty kolorek, też jestem ciekawa co to za włóczka.
    Życzę miłego szykowania wyprawki i czasu na robótki!
    U mnie podobnie, kilka robótek zaczętych, a wyprawka dla malucha prawie gotowa, teraz czekamy kiedy Małemu zechce się zobaczyć rodziców i starszych braci.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tego kanarka same mi oczy lecą...:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tle szarości mniejszych i większych to ten żółty jest wyjątkowo intensywny. Na żywo nie daje tak po oczach ;)

      Usuń
  5. Ohoho, jakbym widziała swoje rozgrzebanie... Widzę, że nie tylko mnie się kanarek rzucił w oczy ;) Serdeczności, K

    OdpowiedzUsuń
  6. Koleżanka jest bardzo wdzięczna za komin, spodobał się też memu młodszemu, może czasem pozwolę Maćkowi nim się owinąć ;)
    Niestety koleżanka dłużej przymierza się do sfotografowania komina niż Ty go dziergałaś, chyba dopiero na spotkaniu zrobimy sesję.

    OdpowiedzUsuń