Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 9 listopada 2014

Hurtowo

Dziś pokażę trochę zaległości i nowości.

Na pierwszy ogień Saartje's bootes z resztek po Potworach dla Juniora.
Pierwsza przymiarka

Wzór: Saartje's bootes (klik)
Druty: 3mm
Włóczka: groszkowa Lorena Madame Tricote, niebieściutki Jeans Yarn Art, biała Gloria Anilux (wszystko resztki resztek, na szczęście już nic nie zostało)
Modyfikacje:
- trójkolorowe, bo brakło i groszkowej i niebieskiej włóczki
- jednopaskowe

Teraz komin w jodełkę dla Krysi (klik).

Wzór: Herringbone cowl (klik)
Druty: 4,5mm
Włóczka: Drops Delight, 3 motki w szarych odcieniach
Modyfikacja: Nabrałam 80o i dziergałam aż komin był wystarczająco długi, potem zszyłam.

A na koniec kolejny potwór, samotna Daphne. Tym razem dla córeczki naszych przyjaciół. Znów wykorzystałam resztki bawełniane po innych projektach. Zużyłam wszystko co do centymetra. Tak to ja lubię :D

Wzór: Daphne and Delilah (klik)
Druty: 3,25mm, a jak te się połamały, to zmieniłam na 3mm
Włóczka: czerwona Lorena Madame Tricote, szara Cotton Gold Alize
Modyfikacje:  (nie zamierzone)
- w związku z tym, że w trakcie połamały mi sie druty, a drugich 3,25 nie miałam, to zmieniłam na 3mm
- korpus jest bardziej kwadratowy, bo zabrakło mi włóczki, żeby odejmować oczka jak we wzorze.

Zdjęcia takie sobie, bo fotograf ze mnie żaden, a i światło nie współpracuje.

Kocyk skończyłam, ale zasługuje na oddzielny post, więc następnym razem.

18 komentarzy:

  1. Widok niemowlęcych papci na ciążowym brzuchu jest rozczulający, pozostałe robótki też są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Buciki słodziutki ,i ja ostatnio oglądałam moje małe kłębuszki ,ale jakoś nie mam weny coby z tym zrobić .
    Pozdrawiam i czekam na kocyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten fason bucików zawsze wywołuje u mnie zachwyt, są piękne.
    Potwór uroczy. A jaki Ty masz już duży brzuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdjęcie rozłożyło mnie na łopatki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny brzusio i ile się na nim zmieści ;) Ja wydziergałam potwory ponad trzy lata temu i mieszkają w łóżku W. do tej pory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z pozytywnych aspektów posiadania dużego brzucha: służy jako półeczka ;)

      Usuń
  6. Genialne! Bardzo mi się podobają kolory butków. My dzisiaj próbowaliśmy postrzelać jakieś artystyczne fotki z brzusiem ale jakoś brakło weny, i to z obu stron :(. Podziwiam Cię, że tak konsekwentnie wyrabiasz zapasy, ja coś nie mogę, jak sobie coś wymyślę to musi to być nowa włóczka i już! Eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się MUSZĘ zapasów pozbywać, żeby nie obrosnąć. Mały metraż ma plusy i minusy ;)

      Usuń
  7. Pierwsze zdjęcie urocze:) i ta przymiarka....znaczy się, pięty w górze już są;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięty w górze od 12 tygodniu już są ;)

      Usuń
  8. :) Potwór wspaniały.
    Sama bym takiego chciała.

    OdpowiedzUsuń
  9. podziwiam za te maleńkie udziergi! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Buciki są przesłodkie! Zdjęcie z przymiarką piękne! Pozdrawiam Kasiu! Podglądam sobie Twoje przygotowania i czasem się rozczulam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne buciki :) I komin :) I potwór ;)

    OdpowiedzUsuń