Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

sobota, 18 kwietnia 2015

Lira

Chwila ciszy i spokoju.

PoTomek śpi, Traktor okupuje dolny wózek (vel. hamak) (klik) a mąż wybył na urodziny przyjaciela. W końcu mam chwilę na napisanie posta.

Dzięki uprzejmości Pauli (Polkaknits) (klik) miałam przyjemność testować jej najnowszy wzór: Lira hat.

Czapka jest piękna, ma bardzo interesujące warkocze, ściągacz z oczek przekręcanych. Niestety miałam problem z doborem drutów do włóczki. Zresztą nie pierwszy raz. Dziergam bardzo ciasno i na zalecanych drutach nie mogłam czapki nawet na głowę wcisnąć. Zmieniłam na 5mm oraz 6mm. I też było źle, bo dzianina była zbyt "dziurawa", a to mija się z celem przy zimowej czapce. W końcu zdecydowałam się na 4,5mm oraz 5mm. Mimo to przy takich rozmiarach i włóczce worsted, moja czapka wyszła raczej jako "beanie" niż "slouchy". I tu jest pies pogrzebany. Wyglądam jak dureń w takich czapkach. Dlatego zdjęcie tylko na płasko. Na pewno na zimę czapkę powtórzę, bo warkocze uwielbiam. Tym razem na 5 i 5,5mm (jak tylko odzyskam moje 5,5mm).

Wzór: Lira hat (klik)
Włóczka: z odzysku, wełna jagnięca/akryl, grubość 10wpi
Druty: 4,5mm, 5mm
Modyfikacje:
- krótszy ściągacz
(planowane: wydłużenie warkoczy, i dodatkowe lewe oczko między warkoczami).

Przy tej czapce nauczyłam się włoskiego nabierania oczek (tubular cast on). Ucząc się korzystałam z tego filmiku:

Tym samym zaliczam punkt 6 z 15 projektów w 2015 (klik).

Tym radosnym akcentem się z Wami żegnam.
Dobrej nocy
Kasia

11 komentarzy:

  1. próbowałam innej metody nabierania oczek metodą wloska. Nie udało mi się .
    Teraz bedzie łatwiej. Dzięki za filmik

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bardzo bym chciała zobaczyć Cię w tej czapce bo myślę, że nie byłoby tak źle jak mówisz :)
    Warkocze cudne.
    Dobrze, że znalazłaś chwilę i się "pokazałaś".
    Pozdrawiam i ściski dla PoTomka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może koszmarnie nie jest, ale ja się źle czuję.

      Usuń
  3. Czapa fajna. Spojrzałam na Twoje wyzwanie dziewiarskie - może i ja się zdeklaruję nieoficjalnie (ufok jakiś z szafy skończę....).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyzwania nie są moje autorskie. Pomysł zabawy jest Maknety.

      Usuń
  4. Śliczna czapka :-) Wybrałaś piękny kolor - bardzo mi się podoba Twoja wersja :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czapa jest genialna i absolutnie twarzowa!
    Na pewno pięknie w niej wyglądasz!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, to raczej kwestia moich upodobań ;) wolę luźne modele czapek. Ale warkocze są przepiękne!

      Usuń
  6. sliczna czapa ! ja wole takie "beanie" od "slouchy" ;D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo ładnie, piękny kolor. Szkoda, że Ci nie pasuje... może w takim razie daj komuś w prezencie, szkoda by jej było pruć.

    OdpowiedzUsuń