Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 23 sierpnia 2015

Toruń

Niestety nie udało mi się być na Drutozlocie, który odbył się 22.08. Nasza wycieczka do Torunia była spontaniczna i w środku tygodnia. Spontanicznie zaplanowana przez męża ;) Tomek w lipcu znalazł promocję, że za pokój w hotelu zapłaciliśmy 40zł/dobę. Haczyk polegał na tym, że promocja trwała od wtorku do piątku.

Mikołajek to urodzony podróżnik. Drogę znosi całkiem nieźle (co prawda jak był mniejszy to było lepiej, ale o tym w osobnym poście). Jest raczej cichym dzieckiem i mało marudnym, więc ludzie określają go jako grzecznego (chociaż puszcza bąki, beka i robi kupy publicznie ;)). W restauracjach zawsze siedział z nami przy stole (zresztą tak jak w domu) i jadł z talerza mamy*.

 

No i jest okropnym kobieciarzem. Wszystkie babeczki są jego, niezależnie od wieku. Lete może potwierdzić.

Tym razem (poprzednio w Toruniu byliśmy 5 lat temu, tutaj Tomek mi się oświadczył) nie zwiedzaliśmy muzeów. Postawiliśmy na spacerowanie, szwendanie się i zwiedzanie lokali.
tradycyjnie mam zamknięte oczy.

zjem cię, zjem cię

Byliśmy z Mikołajkiem po raz pierwszy w zoo. Ekscytacji nie było końca. Największy entuzjazm był przy osiołkach i innych kopytnych oraz surykatkach.



Toruń bardzo się zmienił. Zdecydowanie na plus. Poprzednio było mnóstwo wolnych lokali na rynku, wiele zniszczonych kamienic a teraz wszystko pięknie odnowione, świetnie się prezentujące.

Ostatniego dnia pobytu spotkałam się z Lete.

Justyna jest bardzo miłą i gadatliwą osobą. Super nam się rozmawiało. Żałuję, że tak krótko ;) Dostałam od niej upominek firmowy.

Jeśli ktoś chce takie cudności też posiadać, to można je nabyć w sklepie Lete: Woolly Sheep (klik).

* W domu stosujemy BLW (klik). Nie będę ani zachęcać ani zniechęcać do tej metody. My ją stosujemy, bo niemowlak nie chciał jeść papek i zupek. A warzywa (i nie tylko) w kawałkach, które sam może wsadzić do buzi bardzo chętnie.

Następny post będzie o podróżowaniu z niemowlakiem.

3 komentarze:

  1. Świetna wycieczka. My się do Torunia wybieramy od roku ale jakoś nam nie po drodze

    OdpowiedzUsuń
  2. To naprawdę niesamowite, że on jest już taki duży. Jakoś mam ciągle w pamięci Twoją drobną figurkę z pokaźnym brzuszkiem, a tu taki chłopak i babiarz w dodatku... :) Koniecznie odwiedź z nim wrocławskie zoo, bo jest co oglądać! A przy okazji i mnie odwiedzisz. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń