Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 26 września 2016

Konsumenckie perypetie

Miałam ostatnio bardzo nieprzyjemną sytuację. Chcę się nią z Wami podzielić ku przestrodze.

Na 30 urodziny postanowiłam zamówić sobie skórzaną torebkę robioną na indywidualne zamówienie. Na Facebook-u gdzieś mi mignęła reklama torebek, które okazały się takie jak chciałam. Koleżanka jedną zamówiła i jest bardzo zadowolona, więc postanowiłam spróbować.

Dość intensywnie mailowałam ze sklepem odnośnie wymiarów, usztywnienia, długości rączek i koloru. Torebka miała być shoperem usztywnianym o krótszych uchach niż standardowy (bo jak wiadomo jestem lilipucich rozmiarów). Sklep zaproponował mi 3 zestawienia kolorystyczne, ale nie mogłam się zdecydować na żaden, bo wszystkie mi się podobały. Poprosiłam o niespodziankę kolorystyczną, (z ostatniej Pimposhkowej niespodzianki kolorystycznej byłam szalenie zadowolona).

Czekałam ponad 3 tygodnie na torebkę. Tydzień temu ją odebrałam i okazała się wielką klapą. Dosłownie. Torba była miękka (a miała być usztywniana) i miała uszy dłuższe o 4 cm. Wielkie rozczarowanie. Tylko kolorami byłam zachwycona. Świetnie zostały dobrane. I tyle w temacie zgodności torebki z zamówieniem.

Poinformowałam sklep, że torebka jest niezgodna z umową, Zaproponowali odesłanie towaru (bez dyskusji, co nasuwa przypuszczenie, że wiedzieli o niezgodności torby z zamówieniem, ale na nóż widelec się uda opchnąć). I tutaj zaczęły się schody. Nie chcieli zwrócić całości poniesionych kosztów: ceny torebki i dwóch przesyłek. Wymiana maili była bardzo nieprzyjemna i nieprofesjonalna. Padały argumenty "Litości. Po raz pierwszy mam zwrot." No i że zostaną z torebką, której nikt nie będzie chciał kupić, bo ma ucha krótsze!

Dopiero podparcie się ustawą pomogło mi odzyskać pieniądze. Dziewczyna (właścicielka?) napisała, że czuje się przeze mnie zastraszona i odeśle wszystkie koszty.

A oprócz tego nie dostałam paragonu ani innego dowodu zakupu. Sprawa do skarbówki jak nic.

Także NIE polecam sklepu mobag.pl (klik).

8 komentarzy:

  1. No to słabo wyszło z tą torebką ogólnie. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niefajnie, oj niefajnie zachowała się pani... Przykra sprawa, że tym bardziej miała to być torba urodzinowa. Może zerkniesz na tego bloga - http://szyjnia.blogspot.com
    Miałam okazję raz osobiście z Panią rozmawiać, jest na prawdę fajną babeczką i to w pełni profesjonalną :) Jeśli dalej szukasz torby, to myślę, że z jej projektu byłabyś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I bardzo dobrze, trzeba pisać i nie dawać się oszustom!

    OdpowiedzUsuń
  4. u Zuzi Górskiej nic fajnego nie było? Tam zawsze pełna profeska :-)
    https://zuziagorska.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. No i wszystkiego najlepszego :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. no właśnie, dlaczego u Zuzi Górskiej nie szukałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam, ale nic mi się nie podoba.

      Usuń
  7. I bardzo mi się to podoba! Bo jak kobieta mówi NIE to znaczy NIE!
    Nie podoba się, nie zamawiałam , nie chcę...
    szkoda tylko,że sprawa znalazła się w kręgu urodzinowym, w tym wypadku powinno być Tak, Tak i Tak

    OdpowiedzUsuń