Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

niedziela, 8 stycznia 2017

Chusta dla Babci

Mimo tak długiej nieobecności to cały czas dziergam. Co prawda w tempie ślimaczym, ale dziergam ;)

Dla cioci, która opiekuje się Mikołajkiem, i dla niego jest babcią wydziergałam chustę. Długo zastanawiałyśmy się nad wzorem. Najpierw wybór padł na Paris Night Ani Stasiak. Włóczkę mam z różnych farbowań, i różniła się minimalnie odcieniem. Na gładkiej części było bardzo widać różnicę. Wtedy w oko wpadł mi Aisling Justyny Lorkowskiej.

I oto efekt.



Tutaj widać różnicę w kolorze włóczki. Na żywo trochę mniej się rzuca w oczy


Wzór: Aisling (klik)
Włoczka: Arwetta Classic Filcolana
Druty: 3,5mm

A z włóczką to było tak: kiedy z Pimposhką wybrałyśmy się z maluchami do Warszawy i do Magic Loopa, to Agnieszka sprezentowała nam zestawy włoczek. Ja dostałam Arwettę w odcieniach niebieskich. Najpierw miałam coś Mikołajkowi zrobić, ale Mikołajek brudzi się w tempie zastraszającym a ja jestem matką wygodną (leniwą) i nie chciałoby mi się co chwilę prać jego sweterków, także moje dziecko biega w bluzach dresowych. A włóczka leżała i leżała, aż zapytałam się ciocię/Babcię Renatkę czy chciałaby chustę. Ciocia entuzjastycznie podeszła do pomysłu. Wiedziałam, że włóczki będzie za mało. Domówiłam po motku z każdego koloru, w nadziei, że odcień się nie będzie różnić (hahaha!) a w efekcie musiałam potem domawiać jeszcze jeden raz. Jesteśmy z ciocią zadowolone z efektu.

Z resztek zrobiłam rękawiczki Mikołajkowi i jego bliźniaczce z Oxfordu ;)  Ale o tym następnym razem.



11 komentarzy:

  1. Śliczna chusta! Ja też mam ją, ale zrobiłam z włóczki o połowę cieńszej i zachodziłam w głowę, dlaczego dziewczynom z innych blogów poszło tak dużo wełny, skoro mnie jeszcze zostało :) Bardzo ją lubię. Twoja ma piękne kolory!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna!!!!!pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna chusta. Arwetta jest bardzo fajną włóczką.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, już kiedyś pisałam że czytam Cię od pierwszego wpisu, ale piszę bardzo rzadko. Jesteś super dziewczynką , nie dość że masz tyle na głowie to znajdujesz czas i pokazujesz nam swój świat i swoje piękne wyroby, a raczej dzieła. Powtarzam masz talent nie tylko w swoich łapkach.
    Mimo moich 62 lat od Ciebie nauczyłam się tak wiele ( oraz od innych blogujących dziewiarek). Bardzo za to dziękuje Tobie i pozostałym dziewczynom.
    Kibicowałam Ci gdy studiowałaś, chodziłaś w ciąży i gdy już zostałaś Mamą. Chociaż już jesteś Panią Doktor to nas , czytelniczek nie zostawiłaś. Blog jest bardzo interesujący, wpisy czyta się jednym tchem. A żeby sobie sprawić przyjemność to czytam dwukrotnie. Umiesz napisać o wszystkich sprawach w taki sposób, że wciąga od pierwszej linijki.

    Kasieńko, Na Nowy Rok tylko pięknych dni, zdrowych i bogatych i życia bez kłopotów.
    Jak już Cie zaczepiam to mam pytanie dotyczące sweterka Małego Mężczyzny. Piękna plisa przy dekolcie. Proszę powiedz w jaki sposób osiągnęłaś tak ładny rezultat. Podejrzewam, że tu decydujący był sposób nabrania oczek na tę plisę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa.
      Sweterek robiłam od góry, najpierw była plisa. Oczka nabrałam tak jak mnie nauczyła babcia, tak tradycyjnie, bez żadnych udziwnień. Kiedy chciałam przejść do korpusu to najpierw zrobiłam jeden rządek oczek lewych. Ot i cała filozofia ;)

      Usuń
    2. Kasiu, dziękuję za odpowiedź. Właśnie mnie intrygowały te lewe oczka, wymyślałam różne kombinacje a tu najprostsze rozwiązanie a efekt powala. Czyli prostota to jest to.
      Kiedyś podałaś sposób ładnego wyrabiania dekoltu, który zaanektowałam bo zawsze się sprawdza. Teraz dołożę do tego następną poradę i moje plisy będą jeszcze ładniejsze. Bardzo dziękuję

      Usuń
  5. Pięknie wyszła! Różnica w farbowaniu nic a nic nie ujmuje :)

    OdpowiedzUsuń