Najbliższe spotkanie robótkowe



Najbliższe spotkanie robótkowe: 29.08.2015, godzina 12:00, w naszym stałym miejscu.

Jeśli chcesz się z nami spotkać, to pozostaw w komentarzu adres mailowy lub skontaktuj się przez formularz, który jest po prawej stronie, a wyślę wszystkie potrzebne wskazówki :]

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Big knit czyli swetrzysko

Jakiś czas temu na Pintereście * (znów!) zobaczyłam zdjęcie stylizacji z genialnym swetrem. Oczywiście zapragnęłam takowy posiadać. Cóż innego może zrobić dziewiarka, jak nie chwycić za druty?
Odsyła mnie do strony, która nie istnieje.
http://www.lisahahnbueck.com/fashion/
Zanim się zabrałam za dzierganie, trochę rozmyślałam jak to zrobić. Byłam ograniczona ilością włóczki, której nie miałabym szans dokupić, a chciałam jednocześnie wyrobić wszystko co miałam, żeby mi pojedyncze motki się nie walały (nienawidzę!). Także jedyny słuszny sposób mi został: od góry. Postanowiłam zmierzyć się z metodą contiguous. Mniej więcej wiedziałam z czym to się je, bo już jeden sweter tak robiłam (Lukrecja, Asji (klik)) oraz korzystałam z instrukcji dostępnej na Ravelry, za darmo. Wymiary dostosowywałam "po drodze".

Zaczęłam od góry, od środka kołnierza, a potem improwizowałam. Z efektu jestem bardzo zadowolona. Sweter z założenia był domowo-piaskownicowy. Bardzo mi takiego brakowało w szafie: prostego, do narzucenia na grzbiet na podwórko, kiedy wychodzę z małym się grzebać w piasku albo jak się zrobi chłodniej w domu, łatwego w utrzymaniu.

Miałam włóczkę ze sprutego Pole (przestał spełniać moje oczekiwania i wisiał w szafie nieużywany, brak litości) i kilka motków nieruszanych. Trochę widać, która nitka była wcześniej przerabiana (delikatna różnica odcienia), ale że to sweter piaskownicowy a nie do opery, to nic z tym nie robię.

Sweter spotkał się z dużą aprobatą otoczenia. Rozpoczęłam produkcję, prawie, że hurtową: siostrze, mamie, sobie drugi egzemplarz. Także u mnie będzie monotematycznie.



Wzór: z głowy, metoda contiguosu (klik)
Włóczka: recyclingowa, kupiona lata temu na allegro, w składzie ma sporo akrylu
Druty: 6mm
Szew na ramieniu

Detale

Zdjęcia robił Wojtek Zalewski. Jak widać ałtfit do sesji zrelaksowany i wyjściowy, domowo-podwórkowy. Czyli środowisko naturalne mojego swetrzyska. Następna wersja bardziej wyjściowa :)

* Jak pisałam wcześniej, Pinterest służy mi za kopalnię inspiracji.

14 komentarzy:

  1. Cudne swetrzysko! I ciekawą metodą robione :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeatwem pełna podziwu dla talentu....super wyszedł ....

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow śliczniutki, a i kolor piękny całkiem jak kwitnące teraz piwonie 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Swetry robione od góry mają tę ogromną zaletę, że można je na sobie na bieżąco mierzyć i regulować długość tak, by starczyło włóczki.
    Pozdrawiam 🌼🌼🌼
    Dana
    http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Masę wdzięku ma ten Twój sweter i Ty w nim :) Kolor świetnie do Ciebie pasuje, długość jest idealna. Jakoś się nie dziwię, że jest potrzeba produkcji hurtowej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też widziałam to zdjęcie ale takiego kołnierza jeszcze nie robiłam. Podoba mi się bardzo Twoja wersja:) a kołnierz robiłaś od razu od góry z całością czy osobno? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne wykonanie. Metoda robienia od góry to bardzo dobry sposób na włóczki w nieokreślonym metrażu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny!!! Już dawno twierdziłam, że jesteś mistrzynią od drutów!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Swetrzysko super!! Przymierzam się od dawna do tak dużego projektu, póki co to swetry dla córki poczyniłam tylko. Ale Twój - super!!! Taki by mi się przydał...
    Tymczasem zapraszam na rozdanie na moim blogu
    http://zmannheim.blogspot.in/2017/06/9-konkurs-i-eko-torba.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam twoja tworczosc nie dziwię sie,że posypały się zamówienia.Czytalam o tej metodzie,ale jak zrobic taki kołnierz to nie mam zielonego pojecia,więc gdyś mogła jakoś opisać jak to zrobić to bardzo prosze. Już od dłuzszego czasu próbuje rozszyfrować jak to zrobic ale bez efektow,więc póki co moje swetry mają zwykły kolnierz szalowy,ale to nie to samo.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest cudowny, też chodzi za mną takie swetrzysko

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześwietny!!! Za chwilę bede wlasnie takiego spacerowo-piaskownicowo-domowego swetrzyska potrzebowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny , kolorek śliczny :)

    OdpowiedzUsuń